Autor Wątek: Linux ante portas  (Przeczytany 27817 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

raven

  • Gość
Odp: Linux ante portas
« Odpowiedź #15 dnia: Sierpnia 09, 2006, 13:12:15 »
Tylko Ubuntu, obojętnie w jakiej wersji - z Gnome (szybkie i nieźle zrobione), KDE (wygląda jak winda - fe) czy XFCE (ciekawe i niezbyt zasobożerne). Wersja live pozwoli Ci wypróbować go bez instalacji, sprzęt w większości chodzi od razu po instalce.

Fajna, liczna zgraja polskich ubunciarzy pomaga od ręki, na forum jest masa poradników i solucji. (www.ubuntu.pl)

No i nie znam innego linuksa, który instaluje się w 8 minut i jeszcze można sobie w tym czasie pogrzebać w necie.

Odp: Linux ante portas
« Odpowiedź #16 dnia: Sierpnia 09, 2006, 13:43:00 »
akceleracja 3d dla ati, sieć radiowa, drukarka, kamerka etc. - każdy aspekt komputera będziesz miał sprawny od instalacji.


A dla NVIDIA?
Pozdrawiam.
 

Do zobaczenia!

  • Gość
Odp: Linux ante portas
« Odpowiedź #17 dnia: Sierpnia 09, 2006, 14:48:42 »
A dla NVIDIA?

Oczywiście! Inna sprawa, że "ręczne" instalowanie sterownków NVIDII nie sprawia żadnych problemów - ta firma zadbała o prawidłowe wsparcie dla Linuksa w przeciwieństwie do ATI. No ale w Ubuntu jedno i drugie działa out of box.

Ubuntu to jedyna ze znanych mi tzw. łatwych dystrybucji Linuksa, która po prostu działa. Poza tym: Ubuntu mieści się na jednej płytce CD a Fedora bodajże na trzech.

Tylko Ubuntu, obojętnie w jakiej wersji - z Gnome (szybkie i nieźle zrobione),
 KDE (wygląda jak winda - fe) czy XFCE (ciekawe i niezbyt zasobożerne).

JA polecam podstawową wersję Ubuntu (a wypróbowałem wszystkie). Kubuntu zawodzi (jego manager pakietów czasami się nie odpala po prostu bez podania przyczyn - to dyskwalifikuje. A co do wyglądu KDE jak winda - po pierwsze to nieprawda, a po drugie, jeśli miałeś na myśli układ GUI taki jak w Windows to to akurat jest zaleta - po diabła zmieniać takie codzienne przyzwyczajenia? Z kolei w Xubuntu zauważyłem jakąś mniejszą funkcjonalność - brakowało mi tam czegoś, nie pamiętam już czego - aha, procesor tekstu (AbiWord) nie zapamiętywał polskiego słownika w ustawieniach i ów słownik nie zawsze działał jak trza.

Fajna, liczna zgraja polskich ubunciarzy pomaga od ręki, na forum jest masa poradników i solucji. (www.ubuntu.pl)
Dobrze, że ja nie potrzebuję pomocy z Linuksem, bo aż się boję sprawdzić. Linuksiarze przebuwający na usenecie czy forach dyskusyjnych to na ogół chamscy fanatycy niestety. Ale skoro mówisz, że ubunciarze są mili... :-) Zresztą na http://help.ubuntu.com jest wszystko czego potrzeba i to opisane językiem dla normalnych ludzi.

No i nie znam innego linuksa, który instaluje się w 8 minut i jeszcze można sobie w tym czasie pogrzebać w necie.

To, że w 8 minut to drobiazg. Istotną zaletą jest to, że od razu po instalacji działa - nie trzeba spędzać całego dnia na konfiguracji.

Offline krmichal

  • *
  • gg: 3008541
Odp: Linux ante portas
« Odpowiedź #18 dnia: Sierpnia 09, 2006, 15:14:12 »
No, czekałem z udzieleniem się, aż wątek dotrze do etapu "zmień dystrybucję" - na szczęście szybko poszło :D
Ja również bym polecił Ubuntu. Przez kilka lat używałem Debiana, którego dopieściłem sobie w najdrobniejszych szczegółach do moich potrzeb. Nie pamiętałem nawet 1/3 zmian których dokonałem w najróżniejszych plikach konfiguracyjnych. No i stało się to, co się musiało stać - w wyniku nieszczęśliwego zbiegu okoliczności (m.in. niewyspanie :) ) straciłem cały system (dane ocalały, ufff). Pierwsze co zrobiłem to oczywiście ponowna instalacja Debiana i... rezygnacja... Nie chciało mi się odtwarzać zmian których dokonałem w ciągu tych lat użytkowania systemu.
Postanowiłem zrobić to, czego wcześniej w Linuksie nie uznawałem (trochę to fanatyzmem zalatuje), czyli skorzystać z jakiegoś gotowca, gdzie wszystko miał bym podane na tacy (znaczy: jeszcze bardziej niż w Debianie  :002:). Zainstalowałem Ubuntu, poszło od ręki, wszystko działa. I nawet przypadł mi do gustu. Jedyne co musiałem "wykombinować" to ustawienia biblioteki QT, żeby Kadu ładnie wyglądało (a żeby jednocześnie KDE nie instalować, bo nie chciałem), oraz ręczna instalacja najnowszej wersji Firefoxa, z czego dziś zrezygnowałem, bo w miarę świeża wersja FF weszła już do repozytoriów, i się sama z update instaluje.
Aha, sterowników nvidii też nie trzeba ręcznie instalować - wystarczy doinstalować odpowiedni (jest bodajrze w FAQ napisane który) pakiet.

PS. Panie Rutkov - podejście Pana do problemów jakie się przytrafiły po prostu mnie zszokowało. A jeszcze ta chęć czytania, poszerzenia wiedzy i rozwiązania tych problemów! Jestem pełen podziwu :)
Sorry, ale nie mogłem się powstrzymać... Spędziłem sporo czasu na grupach newsowych, i posty tego typu trafiały się może raz na pół roku. Za to codziennie było 10 w stylu "wywaliłem tego linucha, bo nic nie działa, co za !@#$%"...
« Ostatnia zmiana: Sierpnia 09, 2006, 15:23:57 wysłana przez krmichal »
"Każdy głupi umie latać z silnikiem."

Odp: Linux ante portas
« Odpowiedź #19 dnia: Sierpnia 09, 2006, 21:06:27 »
Włączyłem wersję Live x64 Ubuntu i jest jeden problem. Wykryło mi wszystkie dyski, systemy plików (FAT32 i NTFS) ale nie może mi ich zamontować Co jest?
Czy to może jest ograniczenie wersji Live cd?


Jedynie zamontowało dysk przenośny pod USB ale tylko z opcją read, niemogę na nim nic zapisać.

Oraz jeszcze jedna sprawa, może ktoś z was używa drukarki: canon pixma ip 3000. Bo się właśnie miło zdziwiłem jak ta dystrybucja rozpoznała ją i nawet ma jakieś sterowniki do niej, ale tu się zaczyna kłopot, nie ma sterownika do niej w tych wymienionych (tzn. patrząc po nazwach) i teraz chciałbym się zapytać czy ktoś z was wie jakie inne sterowniki będą z nią działać?
Pozdrawiam.
 

Do zobaczenia!

  • Gość
Odp: Linux ante portas
« Odpowiedź #20 dnia: Sierpnia 09, 2006, 21:12:39 »
Włączyłem wersję Live x64 Ubuntu i jest jeden problem. Wykryło mi wszystkie dyski, systemy plików (FAT32 i NTFS) ale nie może mi ich zamontować Co jest?
A czym się objawia to "nie może mi ich zamontować"? Pamiętaj, że w Ubuntu domyślnie jawne montowanie dysku jest możliwe jedynie za pośrednictwem sudo (konta root w Ubuntu nie ma - jest sudo podobnie jak w MacOS), czyli

"sudo mount CO_ZAMONTOWAC GDZIE_ZAMONTOWAC"

Jedynie zamontowało dysk przenośny pod USB ale tylko z opcją read, niemogę na nim nic zapisać.

umask=022 w /etc/fstab ale dziwne - na moim kompie nie było to konieczne - może dlatego, że mam IA32 a nie 64?

Może też dlatego, że to wersja live? Prawde mówiąc nigdy nic nie robiłem pod live poza kliknięciem na ikonkę install :-)
Oraz jeszcze jedna sprawa, może ktoś z was używa drukarki: canon pixma ip 3000. Bo się właśnie miło zdziwiłem jak ta dystrybucja rozpoznała ją i nawet ma jakieś sterowniki do niej, ale tu się zaczyna kłopot, nie ma sterownika do niej w tych wymienionych (tzn. patrząc po nazwach) i teraz chciałbym się zapytać czy ktoś z was wie jakie inne sterowniki będą z nią działać?
No to zdecyduj się, jest sterownik czy go nie ma?

Odp: Linux ante portas
« Odpowiedź #21 dnia: Sierpnia 09, 2006, 21:25:40 »
Z tym dyskiem to miałem juz podobnie pod SuSE 10.1.

Tzn. jest pełno sterowników pod drukarki canona ale nie wiem który wybrać. Są dwa najbardziej mi pasujące:

BJC-3000
BJC 3000
Jeden z nich jest opisany coś z Gimpem a w kolejnym jest tylko nazwa pliku, chyba sterownika.
Nie wiem, chyba podepnę dysk na linuxa i go sobie wstawie.

Aha i jeszcze jedno, znajdę gdzieś stery (albo zastępcze) do SB X-Fi bo siedzenie na słuchawkach na zintegrowanej karcie dźwiękowej mi się nie uśmiecha :/
Pozdrawiam.
 

Do zobaczenia!

  • Gość
Odp: Linux ante portas
« Odpowiedź #22 dnia: Sierpnia 09, 2006, 21:48:07 »
Z tym dyskiem to miałem juz podobnie pod SuSE 10.1.

Cytuj
Tzn. jest pełno sterowników pod drukarki canona ale nie wiem który wybrać. Są dwa najbardziej mi pasujące:
Wybrać ten z dwóch, który jest zaznaczony domyślnie. Jeśli żaden nie jest zaznacozny, to wybrać pierwszy, jeśli nie zadziałą to drugi.

Cytuj
Jeden z nich jest opisany coś z Gimpem a w kolejnym jest tylko nazwa pliku
Wybierz sterownik gimp-print dla swojej drukarki.

Cytuj
Aha i jeszcze jedno, znajdę gdzieś stery (albo zastępcze) do SB X-Fi bo siedzenie na słuchawkach na zintegrowanej karcie dźwiękowej mi się nie uśmiecha :/
A nie działa? JA tam siedzę właśnie na słuchawkach na AC'97 i nie narzekam :-)

Odp: Linux ante portas
« Odpowiedź #23 dnia: Sierpnia 09, 2006, 22:18:17 »
A nie działa? JA tam siedzę właśnie na słuchawkach na AC'97 i nie narzekam :-)

No tak, dźwięk jest, ale jakościowo gorszy, a nie po to kupowałem taką kartę aby siedzieć na zintegrowanej i się męczyć (bo lubię ładny i czysty dźwięk - mam wysokie wymagania co do tego ;) )
Pozdrawiam.
 

Odp: Linux ante portas
« Odpowiedź #24 dnia: Sierpnia 09, 2006, 22:46:45 »
Właśnie wstawiłem ten system na dysk i ponownie problem.

Sorki, że tak zawracam głowę, ale tym razem ikony dysków się pojawiły lecz jak na nie klikam to wyświetla się komunikat:
"Nie można wyświetlić zawartości folderu.
Brak wymaganych uprawnień, aby wyświetlić zawartość "hda2". "

Z czym to jest związane?

Oraz: czy jest Opera dla Linuxa?
Pozdrawiam.
 

Do zobaczenia!

  • Gość
Odp: Linux ante portas
« Odpowiedź #25 dnia: Sierpnia 09, 2006, 23:28:14 »
Sorki, że tak zawracam głowę, ale tym razem ikony dysków się pojawiły lecz jak na nie klikam to wyświetla się komunikat:
"Nie można wyświetlić zawartości folderu.
Brak wymaganych uprawnień, aby wyświetlić zawartość "hda2". "

1) pokaż mi swój plik /etc/fstab
2) spróbuj zamontować dysk przez sudo i czytać i pisać (o ile to FAT) po nim przez sudo
sudo mkdir /mnt/hd
sudo mount /dev/hda2 /mnt/hd
w /media/hd masz wtedy zawartość dysku.
Jeżeli tak się uda to i dla zwykłęgo usera też zrobimy :-)

Cytuj
Oraz: czy jest Opera dla Linuxa?

No oczywiście! http://www.opera.com - ale i tak polecam coś na gecko :-)

Odp: Linux ante portas
« Odpowiedź #26 dnia: Sierpnia 09, 2006, 23:54:03 »
fstab:
"# /etc/fstab: static file system information.
#
# <file system> <mount point>   <type>  <options>       <dump>  <pass>
proc            /proc           proc    defaults        0       0
/dev/sda1       /               ext3    defaults,errors=remount-ro 0       1
/dev/hda1       /media/hda1     ntfs    defaults        0       0
/dev/hda2       /media/hda2     ntfs    defaults        0       0
/dev/hda5       /media/hda5     vfat    defaults        0       0
/dev/hdb1       /media/hdb1     ntfs    defaults        0       0
/dev/hdb5       /media/hdb5     ntfs    defaults        0       0
/dev/hdb6       /media/hdb6     ntfs    defaults        0       0
/dev/sda5       none            swap    sw              0       0
/dev/hdd        /media/cdrom0   udf,iso9660 user,noauto     0       0
/dev/hdc        /media/cdrom1   udf,iso9660 user,noauto     0       0
/dev/fd0        /media/floppy0  auto    rw,user,noauto  0       0
"

Zauważyłem, że problem jest przy NTFS, FAT 32 mam zamontowany ale tylko do odczytu.

Co do opery to zapomniałem napisać, że chodzi mi o wersję na Ubunty 64-bit bo i386 nie odpala.

Oraz gdzie się zminania uprawnienia bo nawet nie mogę utworzyć nowego katalogu na dysku gdzie jest wstawiony linux, zaczyna mnie to denerwować :/ , szukam, szukam i nic ://
Pozdrawiam.
 

BigMac

  • Gość
Odp: Linux ante portas
« Odpowiedź #27 dnia: Sierpnia 10, 2006, 01:26:47 »
Uprawnienia, zarówno do partycji OS jak i pozostałych, ustawia się właśnie w fstab. Już dawno nie używałem linuxa, ale kołacze mi się po głowie, że trzeba dopisać w kolumnie options "user" (jak masz przy napędach cd i floppy), ale NIE RÓB tego bez poczytania manuala fstaba (plus google, google is your best friend) bo pamięć zawodna :) Do tego trzebaby dopisać "rw" (żeby nie było read-only jak jest domyślnie) i parę innych rzeczy by się przydało... Ale jeszcze raz - poszukaj w manualu, tam to było dobrze wytłumaczone.

edit: hmm, zdaję mi się, że "user" jednak znaczyło "user może montować zasób", czy coś takiego - więc konieczne przy napędach CD, ale jak HDD raz się zamontuje przy init z konta roota, to już raczej nie ma potrzeby robić tego ponownie w trakcie działania systemu. "rw" chyba oznaczało "user może odczytywać i zapisywać", ale sprawdź to w manualu :)

Miszon

  • Gość
Odp: Linux ante portas
« Odpowiedź #28 dnia: Sierpnia 10, 2006, 01:40:37 »

/dev/hda1       /media/hda1     ntfs    defaults        0       0
/dev/hda2       /media/hda2     ntfs    defaults        0       0
/dev/hda5       /media/hda5     vfat    defaults        0       0

Zarówno partycje ntfs i fat masz ustawione w tryb read/write o czym świadczą opcje defaults przy nich. Teoretycznie powinno działać. Z ntfs w trybie write możesz mieć problemy, bo kernel 2.6 sam w sobie jeszcze tego nie obsługuje. Czyta ale nie zapisuje. Są pewne narzędzia, które to umożliwiają, być może ubuntu ma je wbudowane, tego niestety nie wiem. Jeszcze z tymi partycjami możesz spróbować na piechotę. Dla /dev/hda1 spróbuj w miejsce defaults wpisać noauto,nouser,noexec,rw,syn następnie jebutnij, zaloguj się jako root, w konsoli wklep mount /dev/hda1 i po enterze cd /media/hda1 i dalej ls -l czy pokaże zawartość partycji.

Uprawnienia zmieniasz poleceniami chmod (zmiana uprawnień) oraz chown (zmiana właściciela).

Offline krmichal

  • *
  • gg: 3008541
Odp: Linux ante portas
« Odpowiedź #29 dnia: Sierpnia 10, 2006, 09:09:24 »
Z pomysłów na poprawienie tego montowania: może po prostu katalogi w /media mają złe uprawnienia? Pokaż może co wyświetla polecenie: ls -l /mediaKatalogi hda1, hda2 itd znajdujące się w katalogu /media powinny dawać dostęp do odczytu dla wszystkich użytkowników, żeby mogli oni przeglądać montowane katalogi, jeśli się nie mylę.
"Każdy głupi umie latać z silnikiem."