No, czekałem z udzieleniem się, aż wątek dotrze do etapu "zmień dystrybucję" - na szczęście szybko poszło

Ja również bym polecił Ubuntu. Przez kilka lat używałem Debiana, którego dopieściłem sobie w najdrobniejszych szczegółach do moich potrzeb. Nie pamiętałem nawet 1/3 zmian których dokonałem w najróżniejszych plikach konfiguracyjnych. No i stało się to, co się musiało stać - w wyniku nieszczęśliwego zbiegu okoliczności (m.in. niewyspanie

) straciłem cały system (dane ocalały, ufff). Pierwsze co zrobiłem to oczywiście ponowna instalacja Debiana i... rezygnacja... Nie chciało mi się odtwarzać zmian których dokonałem w ciągu tych lat użytkowania systemu.
Postanowiłem zrobić to, czego wcześniej w Linuksie nie uznawałem (trochę to fanatyzmem zalatuje), czyli skorzystać z jakiegoś gotowca, gdzie wszystko miał bym podane na tacy (znaczy: jeszcze bardziej niż w Debianie

). Zainstalowałem Ubuntu, poszło od ręki, wszystko działa. I nawet przypadł mi do gustu. Jedyne co musiałem "wykombinować" to ustawienia biblioteki QT, żeby Kadu ładnie wyglądało (a żeby jednocześnie KDE nie instalować, bo nie chciałem), oraz ręczna instalacja najnowszej wersji Firefoxa, z czego dziś zrezygnowałem, bo w miarę świeża wersja FF weszła już do repozytoriów, i się sama z update instaluje.
Aha, sterowników nvidii też nie trzeba ręcznie instalować - wystarczy doinstalować odpowiedni (jest bodajrze w FAQ napisane który) pakiet.
PS. Panie Rutkov - podejście Pana do problemów jakie się przytrafiły po prostu mnie zszokowało. A jeszcze ta chęć czytania, poszerzenia wiedzy i rozwiązania tych problemów! Jestem pełen podziwu
Sorry, ale nie mogłem się powstrzymać... Spędziłem sporo czasu na grupach newsowych, i posty tego typu trafiały się może raz na pół roku. Za to codziennie było 10 w stylu "wywaliłem tego linucha, bo nic nie działa, co za !@#$%"...