A będzie tak:
Pocisk trafia w silnik. Hmm... może by jakiś cylinder uszkodzić? A może ze dwa? Dobra, to wylosujmy ile... tak między 1, a np. 6... Wyszło: 3, no to uszkadzamy 3 cylindry. Mieliśmy 12, odjęliśmy 3, więc zostaje 9.
9 / 12 = 75%
75% * magiczny czynnik Olega od od 75% = 68,445356% i to będzie nasza nowa moc maksymalna względem silnika sprawnego silnika.
Tak przy okazji, to cylindry są gdzieś w tle w iłku, więc Oleg się z tym od dłuższego czasu szykował.
Myślę, że pod względem obliczeniowym nie będzie tak źle. Wydaje mi się, że to tylko tak groźnie wygląda. Poza tym nie chce mi się wierzyć w to, że BoB będzie liczył trafienia ze zbyt dużą dokładnością. Przy tym jakie różnice występują w iłku między pozycją realną samolotu, a tą renderowaną (realna jest obliczana co kilka klatek), to byłoby trochę śmieszne, by liczyć trafienie w każdą małą śrubeczkę z osobna.