Koledzy - jednego nie rozumiem... Wszystkich nas ściągnęła tutaj pasja latania, choćby wirtualnego. Najlepszy II WW sim jaki jest do dyspozycji od chyba już 10 lat, to właśnie Ił-2 Szturmowik. Autorstwa (a raczej twórcy założeń i menadżera projektu) tak szydzonego przez Was Olega. Zawsze najwięcej emocji budził FM - to już zostało w modach wyprostowane i chyba nikt już nie ma zastrzeżeń. Tenże "znienawidzony" Oleg łaskawym okiem spojrzał ogólnie na mody. Nikt nikogo po sądach nie ciągał za łamanie licencji i praw autorskich. Ba, nawet patch 4.09, który wyszedł już po złamaniu kodu gry nie wniósł żadnych nowych zabezpieczeń. Generalnie - co by o iłku nie mówić złego - nie ma w tej chwili nic lepszego. I oto kończą się już powoli prace nad jego następcą, który zapowiada się na godnego spadkobiercę, który będzie gościł w naszych komputerach przez następne długie lata. Jak na razie pokazano jakąś naprędce skompilowaną wersję gry na potrzeby targów IgroMir. Wątpię, czy może ona mieć choćby status alfa. To raczej demonstrator technologii. Dużo rzeczy jest jeszcze w powijakach, uproszczonych, tymczasowych. Nic tylko się cieszyć... Ale nie, lepiej wynajdować jakieś wydumane problemy z formą i strategią dystrybucji, drzeć łacha z graficznego zaawansowania gry i generalnie już przesądzać, że to będzie jakaś kolejna strzelanka dla dzieciaków. Otóż nie ma przymusu kupowania tego gniota. Zawsze też można stworzyć własny team, który zrobi w końcu idealną grę/symulator którym dogodzi wszystkim a przy okazji da sukces finansowy. Cóż za problem, skoro taki Oleg w wyciągniętym swetrze potrafi, to czemu nie Wy. Wy którzy przecież wiecie wszystko lepiej.