Autor Wątek: IL-2 Sturmovik: Cliffs of Dover (dawny Storm of War: Battle of Britain).  (Przeczytany 233236 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline rutkov

  • KG200
  • *
  • Versuchskommando
    • KG200
Odp: IL-2 Sturmovik: Cliffs of Dover (dawny Storm of War: Battle of Britain).
« Odpowiedź #1230 dnia: Marca 19, 2011, 21:09:08 »
Nie przesadzajmy z tym marketingiem w tym przypadku. Z kim Oleg walczy na rynku, z samym sobą:). Bo RoF i DCSy to żadna konkurencja dla niego patrząć na to że IIWŚ to najpopularniejszy temat w symulatorach. Żeby to przynajmniej jakiś nowy produkt był w powijakach, niestety nic i nikt nie dyszy Olegowi w kark a on wstaje co rano spokojny o swój sim i to że odniesie sukces rynkowy, bo jest to pewne jak nic innego w symulatorach. Nikt nie zabierze rynku Maddoxowi i odbierze grosza z zysków. Szansą jest kazus RoF którego sytuacja jest podobna i dał nam wyśmienity produkt - po roku ponad, ale dał - może Oleg wyjdzie z tej niepewnej - z naszego punktu widzenia - sytuacji w podobnie elegancki sposób.
Ale żeby nie narzekać muszę przyznać że pod względem oddania szczegółów samolotów jesteśmy niesamowicie do przodu. Zrzut bomb robi naprawdę duże wrażenie. Na którymś z forów zapytali nawet czy każda bomba ma swój model lotu :). Może i ma. Wygląda to wszystko fajnie i parafrazując troche odmiennie, teraz chodzi o to by plusy produkcji przesłoniły nam dokładnie jej minusy  :020: Wtedy bedzie ok.




Podawanu juz tutaj że steam będzie obowiązkowy? Jeśli nie, to właśnie to zrobiłem.
miłośnik 110-tki    •    I/KG200_Doktor  ♥1972-†2006   •   Czekamy Ciebie czerwona zarazo, byś wybawiła nas od czarnej śmierci. Byś nam, kraj przed tym rozdarłszy na ćwierci, była zbawieniem, witanym z odrazą.    •   Han Pasado!    •    GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM

Odp: IL-2 Sturmovik: Cliffs of Dover (dawny Storm of War: Battle of Britain).
« Odpowiedź #1231 dnia: Marca 20, 2011, 12:12:53 »
...albo mają najgorszych marketingowców jakich można sobie wyobrazić...

To całkiem możliwe patrząc na jakość materiałów udostępnianym do tej pory potencjalnym klientom. Większość screenshotów jest bez AA i wygląda na robioną bez jakiegoś głębszego przemyślenia tylko po prostu 'Print Screen' i jazda na forum tudzież oficjalną stronę gry. Filmy prezentują się jeszcze gorzej - totalna amatorszczyzna.
Dużo lepiej by to wyglądało gdyby zdecydowali się przeszukać YT pod kątem filmików z FB, wyszukali jednego czy dwóch kolesi produkujących najfajniejsze filmiki, podrzucili im kopię CoD i potem wrzucali na oficjalną stronę efekt ich wysiłków. Na 100% poziom tych montażów byłby nieporównywalnie lepszy od tego co serwują nam aktualnie.
Mnie osobiście najbardziej śmieszy ten ostatni, długi filmik z małą "aktorską" wstawką na początku i pompatyczną listą autorów na końcu. Kompletnie nieprzemyślana papka różnych krótkich urywków z gry. Masa farfocli w stylu oderwanego ogona przenikającego przez myśliwiec (sic!) czy ustawieniu detali na stosunkowo niskim poziomie (brak AA, kiepskie filtrowanie tekstur, brak cieni na samolotach - w filmiku reklamującym tytuł!). Podejrzewam, że Tinus le Roux który montuje całkiem fajne filmiki dostał od Maddoxa trochę zgranego gameplaya, kawałek pompatycznej muzy i parę groszy żeby coś z tym zrobić. Efekt, tak samo jak większość pozostałych materiałów, jest dość przykry...
Mam tylko nadzieję, że nam nie będzie przykro jak odpalimy CoD na początku kwietnia...

Offline AxIs

  • APAsq
  • *
    • APAsq
Odp: IL-2 Sturmovik: Cliffs of Dover (dawny Storm of War: Battle of Britain).
« Odpowiedź #1232 dnia: Marca 20, 2011, 20:36:32 »
Na parówie 50 euro, data wydania 31.03.

Na rosyjskiej stronie "Russian Version for steam" to koszt 15 $. Więc przepaść w porównaniu do tej dostępnej przez steam'a, którego mam zainstalowanego. Zanabył bym ale nie wiem, czy nie będzie jakiś konfliktów z angielską wersją steam'a itp.? Ciekaw też jestem czy dałoby radę po nabyciu takiej wersji zmienić ją na angielską, chociaż musu nie ma po po rosyjsku nie gadam ale co nie co rozumiem.

FC 2, RoF

Odp: IL-2 Sturmovik: Cliffs of Dover (dawny Storm of War: Battle of Britain).
« Odpowiedź #1233 dnia: Marca 21, 2011, 00:16:49 »
Itp?
Hmm, pod względem innego miejsca (czyt. strony) zakupu, niż Steam, nie powinno być problemów. W innych sklepach online`owych można kupić gry 'parówkowe' (czasami o wiele taniej, niż na samej Parówie) i wszystko jest ok. Tj. dostaje się po prostu kod, który wpisuje się w odpowiednim okienku aplikacji Steam i już.
Gorzej może być z zakupem klucza nie przeznaczonego do sprzedaży w danej lokacji (przykładowo: klucze do gier "azjatyckie" sprzedawane w Europie, choćby na polskim Allegro). Temat w ten sposób robi się 'śliski' i ze swojej strony, na podstawie tego, co poczytałem w necie, nie mam pojęcia, czy Parówa zawsze akceptuje klucz w ten sposób nabyty.
Jeżeli chodzi o lokalizację (językową), to (znowu na podstawie osobistych doświadczeń) jest bez różnicy, w jakim języku klucz został kupiony. Klucz to klucz. Jak istnieje wersja angielska gry i masz ustawiony angielski język Parówy, to dostajesz wersję angielską. Jak dobrze o tej porze pamiętam, przełączając język parówkowy na polski, powodujesz że Steam automatycznie ściąga polskie wersje gier. Itd itp.

Offline some1

  • Global Moderator
  • *****
Odp: IL-2 Sturmovik: Cliffs of Dover (dawny Storm of War: Battle of Britain).
« Odpowiedź #1234 dnia: Marca 21, 2011, 01:05:28 »
Oj, żeby to było takie proste, to wszyscy kupowalibyśmy na rosyjskim steamie. Albo chociaż na amerykańskim, gdzie ceny są w dolarach i bez vatu.

Prawdopodobnie albo nie będziesz mógł zapłacić polską kartą (paypal też jest powiązany poprzez kartę do kraju), albo steam nie pozwoli aktywować klucza spod zagranicznego IP.

A kupowanie samych kluczy na allegro to śliska sprawa. Wiem, bo przerabiałem ten temat, kiedy jedna z gier kupionych w ten sposób zniknęła mi z konta steam. W takim przypadku nie masz żadnego dowodu zakupu gry, na pewno nie jest nim "skan klucza", którym sprzedawcy mydlą oczy kupującym.
"It's not a Bug! It's an undocumented feature!"

Odp: IL-2 Sturmovik: Cliffs of Dover (dawny Storm of War: Battle of Britain).
« Odpowiedź #1235 dnia: Marca 21, 2011, 11:01:18 »
http://www.videogamecountdown.com/Windows/IL-2-Sturmovik-Cliffs-of-Dover
Co to ściema jakaś czy premiera przesunięta...

Offline rutkov

  • KG200
  • *
  • Versuchskommando
    • KG200
Odp: IL-2 Sturmovik: Cliffs of Dover (dawny Storm of War: Battle of Britain).
« Odpowiedź #1236 dnia: Marca 21, 2011, 11:04:59 »
Taka jest data premiery dla Ameryki. Rosja ma 25.III Europa 1.IV jeśli się nie mylę.
miłośnik 110-tki    •    I/KG200_Doktor  ♥1972-†2006   •   Czekamy Ciebie czerwona zarazo, byś wybawiła nas od czarnej śmierci. Byś nam, kraj przed tym rozdarłszy na ćwierci, była zbawieniem, witanym z odrazą.    •   Han Pasado!    •    GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM

qrdl

  • Gość
Odp: IL-2 Sturmovik: Cliffs of Dover (dawny Storm of War: Battle of Britain).
« Odpowiedź #1237 dnia: Marca 21, 2011, 12:30:07 »
Jak wcześniej pisałem parówa podaje 31.03.2011 i moje dotychczasowe obserwacje wskazują na to, że ich daty są wiarygodne. Oczywiście nie oznacza to automatycznie, ze w Polsce też tak będzie. Natomiast jeśli ktoś w amoku wywali 50 ojro na wersję parówkową, to pewnie będzie ją miał 31.

Offline rutkov

  • KG200
  • *
  • Versuchskommando
    • KG200
Odp: IL-2 Sturmovik: Cliffs of Dover (dawny Storm of War: Battle of Britain).
« Odpowiedź #1238 dnia: Marca 21, 2011, 12:32:36 »
Zauważyłem że są dwa rodzaje okładki. Chyba że jedna jest stara i wycofana.
Mesiek:


http://www.exlibris.ch/images_covers/3307/2199/3446/9/3307219934469xxl.jpg

Foka:


http://www.gry-online.pl/Galeria/Gry12/-1436822234.jpg


Troche to dziwne, ale może to właśnie stoi za zmiana z nazwy BoB na szerszą swym zasiegiem czasowym i objęcie Fw-190. Ciekawie, można by odtworzyć rzeźnię pod Butcherbirdem
miłośnik 110-tki    •    I/KG200_Doktor  ♥1972-†2006   •   Czekamy Ciebie czerwona zarazo, byś wybawiła nas od czarnej śmierci. Byś nam, kraj przed tym rozdarłszy na ćwierci, była zbawieniem, witanym z odrazą.    •   Han Pasado!    •    GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM

Offline some1

  • Global Moderator
  • *****
Odp: IL-2 Sturmovik: Cliffs of Dover (dawny Storm of War: Battle of Britain).
« Odpowiedź #1239 dnia: Marca 21, 2011, 12:36:39 »
Umieścić na okładce samolot, którego nie ma w grze. Genialne  :karpik

Szkoda że nie dali na okładce F-15. Byłoby dobre jako zapowiedź Il-2 Sturmovik: Gulf War.
"It's not a Bug! It's an undocumented feature!"

Schmeisser

  • Gość
Odp: IL-2 Sturmovik: Cliffs of Dover (dawny Storm of War: Battle of Britain).
« Odpowiedź #1240 dnia: Marca 21, 2011, 14:03:35 »
Po raz pierwszy oglądnąłem jakikolwiek materiał o 'be sure za dwa tygodnie/ na wiosnę/ za rok/ unowocześnijcie komputery' :D jak zwykłem nazywać mitycznego BoB'a przez te długie lata :D

Traumatyczne przeżycia związane z pojawieniem się FB uruchomiły u mnie mechanizm wyparcia :D i dlatego też nie wykazywałem zainteresowania grą :D

Co widzę na filmiku ? Super wodę. Nie robie sobie jaj, scena nad falami jest naprawdę super. Widzę mnóstwo samolotów  które łączy jedna cecha - są prosto z fabryki. Kurde jeśli wziąść pod uwage iż takiego mietka przed lotem tankowano 345 litrami paliwa i 60 litrami oleju, którego połowę daimler wyrzucał lub spalał podczas lotu to nie dziwi że maszyna wiecznie była zarzygana olejem od spodu. Do tego poodbijana farba, zarysowania, etc...
Jeśli w grze można się zderzyć z odstrzelonym skrzydłem to super. Mam w pamięci najlepszą scene lotniczą w historii kina czyli minuta trzydzieści sekund walki Rejfa z /'Pearl Harbour' nad klifami Dover, gdzie maszyny zostawiaja nawe smugi rozgrzanego powietrza i spalin.
Nie zaniepokoiło mnie papierowe odpadanie ogona  w trzeciej minucie trailera, to standardowe zachowanie modelu zniszczeń w serii :D  Nie zaniepokoiła mnie ta paskudnie ufiasta sterowana beczka w wykonaniu Hurricana, gdzie suma składowych wektorów prędkości ruchu za cholere nie odpowiada temu co widać na ekranie , charakterystyczna dla wszystkich maszyn po tuningu w firmie BeSure Magic Planes. Nic zasadniczo mnie nie zaniepokoiło, bo zasadniczo to chyba w ciągu 6 lat przestałem mieć oczekiwania.
Mój symulotniczy świat runął w gruzy pewnego dnia rok temu, gdy po raz pierwszy zacząłem się zastanawiać jak odpalić udarny wiertalot. Bardzo mi przypasowało to że trwa to około 5 minut, trzeba trzasnąc ze 150 razy przełącznikami, w odpowiedniej kolejności bo jak tgo nie zrobimy to nigdzie nie polecimy albo jeśli już to będzie to krótki lot. Bardzo mnie kręci to że trzeba pamiętać iz jeśli pozwolimy sobie wyłączyć filtry przeciwpyłowe w zawisie to ryzykujemy pompaż turbin, albo to że jeśli przeciążymy wirnik to obroty spadną poniżej minimalnych obrotów przy których działają generatory elektryczności, co zaowocuje spadkiem napięcia na szynach i wypadnie nam układ inercyjnej nawigacji, stabilizacja i kilka innych systemów bez których latanie rekinem jest dosyć nieprzyjemne.
Jednym słowem, DCS wyznaczył dla mnie nowy poziom odniesienia, od którego nie ma odwrotu, i poniżej którego nie da się zejść. Ten poziom niestety jest wysoki i nie sądze by szybko ktoś poza Eagle Dynamics tam dotarł ze swoimi produktami. Z jednej strony fajnie bo o takim simie zawsze marzyłem , z drugiej strony niefajnie , bo marzyłem o samolcie a nie czymś co lata 250 km/h i nie za bardzo ma się jak odgryźć komukolwiek, nie wspominając o wymanewrowaniu albo zwianiu :D
Chyba bym nawet przeżył nieszczęsny 13 yrs old optimised model lotu w BoB'ie, ale żeby w to grać poważniej to odpalenie silnika w mietku absolutn ie nie może się rozpoczynać i kończyć naciśnięciem I, bo było to odrobinę bardziej skomplikowane i obejmowało podawanie paliwa rozruchowego, za pomoca specjalnej pompki, stabilizację pracy mechanicznych iskrownikówpo tym jak silnik złapał, obserwowanie i wlepianie gał we wskażnik ciśnienia olej, czy aby wskazówka nie drga jakoś dziwnie, w rytmie niezależnym od tego jak wszystko się trzęsie w kokpicie.

Jako kolejny sim który chce mieć bo tego wymaga symulotniczy lans :D to si
Jako coś na czym zamierzam oprzeć symulotniczą rozrywkę przez dłuższy czas , to już nie si.
No chyba że pierwszym tekstem w pierwszej walce powietrznej toczonej w czasie dziewiczego uruchomienia gry bedzię
"Achtung!!! Tommaten Eins!"

:D



PS
Dzwięki.
Zawsze najbardziej żenującą cechą olegowej serii były dzwięki wszystkiego tego czego się po prostu nie da nagrać i zapętlić.
Jako programista amator zderzyłem sie z problemem robiąc flashową gierke Forgotten N00bs , może pamiętacie. Problem okazał się ponad moje siły i dlatego w grze Ła-5 nie warczy silnikiem :D
Jest to dosyć trudne by jedncześnie silnik brzmiał jak silnik przy każdych obrotach. Prosta zmiana prędkości odtwarzania może zasymulować spadek obrotów ale niestety zmienia tonację dzwięku, co nie ma miejsca w przypadku prawdziwych silników które przy zmianie obrotów cały czas wydają identyczny ton, różniący się jedynie głośnością.

Jestem przekonany że wszystkie rzędówki będą dalej brzmiały jak 'bzybzybzybzy' , gwiazdy będąć robić niskie 'brumbrumbrum' z niewiadomego powodu zresztą, bo wcale się jakoś niżej nie kręcił od rzędówek, a wręcz przciwnie, zaś wszystkie uszkodzone silnik będą robić 'charcharchar' :D
Mietek do tego na niskich obrotach będzie robić 'wiiiiiiiiiiiiiii' co jest korekt, bo miał on chyba najbardziej gwiżdzący system doładowania w historii lotnictwa co zresztą na dobre się przyczyniło do budowy legendy hundret nojna jako że większąść wspominających raczy odnotować na kartach swych wspomnień iż słyszeli 'złowrogi, wysoki gang niemieckich silników', co jest bardzo subtelnym opisem wściekle agresywnego, złego wręcz, jazgotu bezbiegowej sprężarki połączonej z niskim warczeniem 36 litrowego daimlera i specyficznym ulegającym ciągłym zmianom za sprawą automatyki dudnieniem śmigła w mietku. Niewiele samolotów w historii brzmiało tak złowrogo jak przeładowane automatyką hitlersyńskie wynalazki, a jeszcze mniej jest w stanie trafić dokładnie sw mój punkt G, wywołując ekstazę podczas słuchania. Mietek potrafi :D

Tak więc stawiam moderatorski płaszcz przeciw poszyciu ruskiego mysliwca że dzwięki zasadniczo nie będą odbiegać od poziomu il-2 z 2001 roku, może będą lepszej jakości ale nie będzie spektakularnej różnicy. Działka dalej będą brzmieć perfekcyjnie równo, bez uwzględnienia tego że w praktyce nie strzelały idealnie równo z wielu powodów.  Jestem pewien iż nie usłyszymy w BoBie przerywającego  silnika, silnika który strzela i i kicha zaś silnik pozbawiony paliwa po priostu stanie w ułamku sekundy podczas gdy w rzeczywistości od chwili zapalenia się kontrolki rezerwy jakikolwiek ruch sterem powinien łączyć się z zaburzeniami pracy tegoż, spowodowanymi nierównomiernym zasilaniem paliwem ze zbiorników głównych zbiorniczka przelewowego.

Offline Sundowner

  • *
  • Chasing the sunset
Odp: IL-2 Sturmovik: Cliffs of Dover (dawny Storm of War: Battle of Britain).
« Odpowiedź #1241 dnia: Marca 21, 2011, 14:14:50 »
Ostatni raz Tobie piszę abyś nabył FSX i maszynę A2A  :121:


Następnym razem zmieniam Twojego nicka w GG na "Niereformowalny Malkontent"  :118:

empeck

  • Gość
Odp: IL-2 Sturmovik: Cliffs of Dover (dawny Storm of War: Battle of Britain).
« Odpowiedź #1242 dnia: Marca 21, 2011, 14:15:03 »
Chyba bym nawet przeżył nieszczęsny 13 yrs old optimised model lotu w BoB'ie, ale żeby w to grać poważniej to odpalenie silnika w mietku absolutn ie nie może się rozpoczynać i kończyć naciśnięciem I, bo było to odrobinę bardziej skomplikowane i obejmowało podawanie paliwa rozruchowego, za pomoca specjalnej pompki, stabilizację pracy mechanicznych iskrownikówpo tym jak silnik złapał, obserwowanie i wlepianie gał we wskażnik ciśnienia olej, czy aby wskazówka nie drga jakoś dziwnie, w rytmie niezależnym od tego jak wszystko się trzęsie w kokpicie.

Tak, wiem, że to nie jest mietek ;)

http://www.youtube.com/watch?v=8Khjnee9HRk&t=0m25s

Offline Ranwers

  • *
  • Wizzard
Odp: IL-2 Sturmovik: Cliffs of Dover (dawny Storm of War: Battle of Britain).
« Odpowiedź #1243 dnia: Marca 21, 2011, 14:34:34 »
W jednej grze się napier.. strzela, w innej robi check listę...  :003:
Mozna wybierać co kto lubi.
.       __!__
.____o(''''')o____.
          " " "
Forum to miejsce spotkań ludzi, którzy mają "zryty palnik" w pewnych kwestiach i do tego dobrze im z tym

Schmeisser

  • Gość
Odp: IL-2 Sturmovik: Cliffs of Dover (dawny Storm of War: Battle of Britain).
« Odpowiedź #1244 dnia: Marca 21, 2011, 14:36:20 »
Uje , nie jest źle :D

Dzwięk :DDDDD LOL dokłądnie to co napisałem powyżej, dorzucono na równoległej ścieżce dzwięk pracującego rozrządu napędzanego łąńcuszkiem a nie paskiem, ma chaarakterystyczne brzmienie doskonale znane wielbicielom produktów pewnej firmy z Bayern, zarówno dzis jak i wczoraj :D. Ciekawe jak to nagrali , bo do zrobienia tego musieli jakoś napędzać nie pracujący silnik. Obstawiam na mikrofon gdzieś w okolicach głowicy, dużą górkę , i jazdę z wyłączonym zapłonem , zapewne Olowym Cherokee :D
To naprawdę niegłupi zabieg, bardzo poprawiający odbiór. Dzwięk główny , buczenie silnika, to żywcem stary engine dzwiękowy.
Zabieg rozmywający i ukrywający niedoskonałości systemu generowania dzwięku, ale zrealizowany z polotem i iście kufajmańska skutecznością. Duży rispekt z mojej strony dla tego kto na to wpadł