pobieżna analiza przypadku 
uzycie nazwy 'beefka' na messerschmitta jasno dowodzi powiązań z 'klanem prawdziwych polaków' bo tak własnie mówią o Mietkach, mówią jeszcze czasem messer
, zaś folksdojcze , czyli my mówimy 109, miewczysław czy mietek
Całe zda(e)rzenie słuzy za prestekst do dania zrozumienia wszystkim wokoło - wy gupie leszcze co latacie na 'beefkach' macie komplet przewag , olo wam zrobił niezniszczalny samolot. etc , etn, wkółko macieju do usranej śmierci 
Witam! Przepraszam, że zchodzę z tematu wątku, ale chciałbym coś wyjaśnić. Nie wiedziałem, że potoczne nazewnictwo samolotów ma aż takie znaczenie. Napisałem "Bf'ka" ot tak, bez zastanowienia (nie mam żadnych powiązań

). Jeżeli to dla Was, miłośnicy niemieckiej myśli technicznej, zniewaga, to przepraszam. A całe zda(e)rzenie nie było żadnym pretekstem, tak jak piszesz. Napisałem to, gdyż latam on-line, w porównaniu do Was starych forumowiczów, raczej krótko i spotkana przeze mnie sytuacja wydała mi się dziwna - gdybym zderzył się z Zerem, Migiem czy Parchem to też bym to opisał. Jak widzę miałem pecha, że był to "Mietek"

. Gwarantuję, że nie chciałem dawać niczego do zrozumienia. Koniec.
Pozdrawiam!