1)
To jest oszukiwanie i tyle i nie wciskajmy tu sobie kitu !. Ponieważ inni piloci o takim czymś mogą nie wiedzieć lub nie potrafią z tego skorzystać (ja nie wiedziałem o takim sposobie) . Więc albo wszyscy korzystamy z takich samych zasad albo jest jeden wielki bajzel .
I może ktoś kur…a sobie jeszcze wymyśli jakimś sposobem auto-fire i w ogóle nie będzie musiał celować i powie że zna możliwości jakie daje mu gra !!!!
Nie mam żadnego szacunku dla takiego pilota który ucieka się do takich sztuczek !

2)
Tak samo mogę powiedzieć, że znam C++, Jave, umiem zdekompilować .sfs i go zkompilować, ustawiajac fw190 na kosmiczne wartości, i ja tylko używam mózgownicy, to jest gra fair:P
3)
Cóż, pracownicy Totalizatora Sportowego oraz ich najbliżsi krewni nie mogą brać udziału w rozgrywkch,z tego powodu,że znają mechanikę rozgrywki na wylot.Zmagania tutaj powinny polegać na wypracowaniu lepszej taktyki i opanowaniu doskonale pilotażu i umiejetności strzeleckich,a nie przekopywaniu się przez kod programu.Ja nie mam nic przeciwko temu,jeśli ktoś ze mną wygra w uczciwej walce,ale stosowanie takich"kwiatków"jest kompleksem....nie będę się powtarzał 
O mój Boże ...
Po kolei.
Ad 1).
To ze ktoś o czymś nie wie - nie oznacza że reszta też musi zyć w błogiej nieświadomości

Ja na przykład nie wiem jak uzywać manual pitcha do mietka. Czy to oznacza że ktoś kto umie w ten sposób latać oszukuje ?
Zapewniam Cię - spotkałem sie już z taką sytuacją. Pewien madziar odjechał korbie w górę jak rakieta. Ruski był tak zdziwiony, ze nie patrzył za siebie i dostał ode mnie. Potem wysłuchałem na czacie jaki to jest cziter z tego węgra. Dlaczego ? Bo dla ruskich zagadnienie "manual prop pitch" to puste stwierdzenie. Oni nie rozumieją że za pomoca tego można zrobić parcha na wznoszeniu lub w nurku - im się to po prostu nie mieści w głowie, że mietek może robić takie rzeczy.
Czy okreslenie "trim" coś Ci mówi Pogo ?
Jeśli nie - to spróbuj offline wytrymowac maszynę na max'a w górę. Zobaczysz wtedy że nawet przy 150km/h mieczysław nie wpada w stale, chociaz ledwo się powietrza trzyma. Ja o tym wiem - wedle Twoich słów znaczy się oszukuję, tak ?
Oszukuje bo znam ta grę w takim stopniu, ze potrafiłem się do tego sam dokopać ?
W tej grze wygrywa ten kto lepiej zna mozliwości swojej maszyny - te poprawnie odwzorowane i te skopane pzrez Olega.
Wiesz o tym że powyżej 9.5 tyś. metrów wyciągnięcie podwozia powoduje wzrost wznoszenia - lub inaczej - samolot nie traci nic ze swojej siły nosnej ? Ja o tym wiem - Ty może nie ... oznacza to znowu, że jestem brudnym, pierd#$tym cziterem o syndromie małego czegoś ?
Obawiam się, ze nie ... poprostu fizyka lotu w tej grze (lol :DDDD co za zestawienie wykluczajcych się wyrażeń buahhaaaaa :-DDD ) powyżej pewnych wysokości wariuje.
Dam Ci przykład.
Lecisz misję przeciwko bomberom prowadzonym przez człowieka.
Totalnie nie wiesz z której strony nadleci, nie wiesz na jakiej wysokości idzie - nie wiesz nic bo to człowiek i może zrobić wszystko.
Do tego momentu mozesz tylko czekać. Ale jak tylko gość zrzuci bomby to jest Twój. I wcale nie jest Ci do tego potrzebne tracery z AA nad celem.
Wystaczy wejsc do konsoli i sprawdzić czy gośc dostał punkty. Jesli tak to znaczy że był nad celem i właśnie ucieka do domu.
To strasznie zawęża powierzchnię do przeszukania, prawda ? Wystarczy znac położenie najbliższego jego lotniska i położenie celu.
Wyznaczenie sobie trasy jaką gośc bedzie leciał (jendoczesnie przysłuchując się na "Enemy czat") to już jest dziecinna igraszka.
No i znowu jestem cziter ....
Ad 2).
Izzy czy ja gdzieś wspomniałem, ze używanie zewnętrzych programów to jest gra fair ?
Bo to co Ty opisałeś to jest grzebanie w kodzie gry - a nie wyciąganie z gry informacji którą może dostać każdy kto potrafi obsłuzyć windowsowski notatnik

Ad 3).
Angel - co do "przekopywaniu się przez kod gry" - patrz punkt Ad 2).
Uczciwa gra ? Super - też tak bym chciał - to stwierdzenie huczy mi w głowie za
KAŻDYM razem kiedy patrzę poprzez zasłaniane przez bzdurną belkę w 1/3 revi w każdym Fw-190.
A teraz do wszystkich zainteresowanych tą dyskusją:
Żeby była jasność - nie popieram takich praktyk jakie miały miejsce w misji z Błyskiem.
To że wiem że tak można robić nie oznacza że popieram i stosuję takie metody.
Ale dzięki temu że wiem co taki gość potrafi wyciągnąć z eventloga to mogę skutecznie przeciwdziałać.
W misjach polegam na
własnej ocenie sytuacji i danych jakie mi dostarcza zwykła mapa i linia frontu.
Nie potrzebuje żadnych zewnetrzych programów.
Być może na moje postrzeganie problemu ma wpływ latanie frontów, gdzie czasami idzie "na noże" jesli chodzi o zdobywanie miast czy sektorów.
Na dogach nie ma po prostu czasu na grzebanie w konsoli czy eventlogu. Prawdziwych cziterów mozna spotkac właśnie tam.
Bo na frontach takiego gościa się po prostu ignoruje z miejsca jak tylko paru ludzi potwierdzi że to był na prawdę czit.
A z ludzmi takimi jak Youss trzeba latać "ostrożnie", spodziewac się wszystkiego i mieć oczy najlepiej dookoła głowy :karpik
Może przynudzam ale mówię to z własnego paroletniego latania frontów:
dla ruskich nie ma czegoś takiego jak "uczciwa gra" - liczy się tylko wygranie mapy/misji/ pojedynku.
I wykorzystają przeciwko Wam wszystko co zaoferuje im gra. Wszystko.
Ok.
Swoje zdanie powiedziałem.
Nie chciałem nikogo urazić ani obrazić. Jesli ktoś czuje się takowym to bardzo przepraszam

Nie miałem takiego zamiaru

Ramm.