Jak postępy z lądowaniem Dyson? Miałem sprawdzić jak wygląda lądowanie P-11 i powiem tyle. Nieświadomie do nauki lądowania wybrałeś jedyny samolot w grze którym nie da się przeprowadzić poprawnego lądowania. Jak się męczysz dalej to daj sobie spokój, bo to bezcelowe. Winę za ten stan rzeczy ponosi model lotu z małymi prędkościami, a zwłaszcza szybownicze zdolności samolotów. Często jeśli w walce postrzelano mi silnik i podejmowałem próbę awaryjnego lądowania, to bez wypuszczonych klap wytracenie prędkości z, powiedzmy, 260 km/h do umożliwiającej bezpieczne lądowanie na brzuchu prędkości 200 km/h trwało zawsze bardzo długo i właściwie można przelecieć znaczną część danej mapy, a samolot ani myślał osiąść na ziemi. Podobne prawo przekłada się do lądowania. O ile w normalnych samolotach są klapy umożliwiające szybkie wytracenie prędkości to P-11 jest ich pozbawiony, a samolot posiada świetne własności szybowcowe. Takie samo prawo odnosi się do CR.42. O ile w tym drugim przypadku udało mi się opracować w miarę skuteczną procedurę lądowania (podejście 25-30% mocy, przyziemienie 10% mocy), a po powstrzymaniu znoszenie sterem kierunku (domyślinie klawisze < i >) osiągnąłem 100% skuteczność lądowania to sytuacja w wypadku P-11 wygląda tragicznie. Po wyrównaniu CR.42 czeka się dłużej niż w normalnym samolocie na spadek prędkości aby przyziemić, ale w końcu on następuje, a patrząc na skos można w miarę dobrze zachować kierunek i wysokość lotu (problemy z kierunkiem po wytrymowaniu sterem kierunku zupełnie ustały-samolotu po prostu wtedy nie znosi). Natomiast w P-11 nawet kiedy przy podejściu z 0% mocy udaje mi się zachować prędkość 150 km/h to po wyrównaniu nad pasem, aby osiągnąć prędkość przyziemienia wynoszącą 100 km/h muszę z zamkniętą przepustnicą przelecieć 3/4 pasa. Znoszenie nie da się zniwelować sterem kierunku i trzeba to robić drążkiem, a że widoczność nawet po skosie jest zerowa i opierać można się tylko na spojrzeniu o kąt 90 stopni w bok, to siłą rzeczy bardzo łatwo być zniesionym poza pas. Udało mi się przeprowadzić raptem kilka poprawnych przyziemień na pasie, reszta obok z gigantycznymi podskokami. Jak wiadomo lądowanie z większą prędkością nie wchodzi w grę, bo wówczas nawet przy minimalnej prędkości przepadania samolot wyskakuje w górę i na 100% jest poza kierunkiem pasa startowego.
Pod tym względem gra jest kompletnie skopana, a przykład FS pokazuje, że można różnymi samolotami o prędkości przyziemienia tak 100 km/h jak i 250 km/h, z klapami czy bez nich, ze stałym podwoziem czy z chowanym lądować poprawnie. Szkoda. Ale było nie było to tylko 1 samolot z kilkudziesięciu. A że jedyny Polski?