Potwierdzam wersje Kolegów. Mnie udaje się wystartować tym samolotem z 25% paliwa i 2x 500 ft bombami. Latadła AI zaliczają , z takim bagażem, glebę ( wodę) przeważnie w 75% przypadków. Pozwolę sobie podzielić się moimi obserwacjami.
Procedury przedstartowe:
1. Rozkł. skrzydeł.
2. Uruchomienie silnika.
3. Zablokowanie kółka ogonowego ( Ważnym jest, żeby podczas rozbiegu maszyna nie wężykowała po pokładzie!! Każdorazowe wychylenie steru kierunku powoduje opór powietrza i stratę cennej prędkości. Niestety w miarę, gdy kółko ogonowe będzie powoli tracić przyczepność, do głosu zacznie dochodzić pewna niepożądana siła, czyli moment żyroskopowy układu silnik-śmigło. Efektem jest lekkie znoszenie na prawą stronę i tu już nie unikniemy niestety kontrowania sterem, aby nadal "mknąć" po linii prostej. Jeżeli coś pokręciłem w ostatnich dwóch zdaniach, to proszę Poprawcie mnie

).
4. Moc na max ( ja też nie kombinuję z mieszanką) i odczekujemy chwilę aż motor rozkręci się tak, że będziemy mieli wrażenie iż zaraz się rozsypie he he.
Start:
1. Zwolnienie "klocków", rozpoczęcie rozbiegu.
2. Wbicie klap do lądowania tuż przed opuszczeniem pokładu.
3. Schowanie podwozia tuż po opuszczeniu pokładu .
Po tym wszystkim zaczyna się cyrk. Pozwalam korsarzowi zejść tuż nad wodę i jednocześnie nie dopuszczam do przechylenia się maszyny na skrzydło. Nie wyrywam od razu w górę. Drążek należy ściągać z wyczuciem ( moim zdaniem trymowanie na max do góry może być kłopotliwe, ponieważ ciężko jest utrzymać samolot, stabilnie w miarę, w poziomie... chociaż z opcją trymu na max w górę też mi się udało

). Po stabilnym przebyciu kilkudziesięciu metrów - klapy do startu. Po wyrównaniu nabraniu "odrobiny"
wysokości i prędkości - chowam klapy . Przepraszam, że piszę tak nieprecyzyjnie (tzn.:" odrobiny", "kilkudziesięciu", itp) , ale nie jestem jeszcze doświadczonym "pilotem" i podczas startu całkowicie jestem skupiony na sterowaniu. Latam na fulreal i obserwacja zegarków jest w takich momentach dla mnie kłopotliwa. Po wielu treningach wydaje mi się, że już czuję prędkość lub odległość...
Serdecznie pozdrawiam.