Wiesz, wszelkiego rodzaju charty, mapki i inne tego typu pomoce nawigacyjne są ok, ale w przypadku Falcona to trochę dorabianie ideologii, bo w tym simie wszelkiego rodzaju operacje lotniskowe potraktowane są bardzo po macoszemu. Coś takiego ma sens np. w FS, którego istotą jest latanie z ATC i wg procedur. W Falconie, jak wspomniałem jest to trochę na wyrost. Jak ktoś chce, oczywiście może sobie takie charty rozczytać i latać wg nich, ale zazwyczaj jest to niepotrzebne bo gdy wracasz z misji i zgłosisz inbound for landing to wieża i tak cię będzie wektorować po swojemu.
W przypadku gdy lotnisko jest zatłoczone usłyszysz albo orbit for spacing, co oznacza że masz się kręcić w kółko i czekać na swoją kolej, albo zostaniesz wrzucony do kolejki oczekujących i usłyszysz wysokość na której masz się kręcić w kółko, np. climb to/descent to <wyskokość>. Pomimo pewnego postępu jaki dokonał się w AF w dziedzinie ATC są to nadal rozwiązania bardzo uproszczone a wieża nieraz się w tym tłoku gubi. To z kolei skutkuje frustracją gracza i wymuszaniem lądowania bez zgody.
Tak czy siak, komunikację z wieżą należy rozumieć, jak całą resztę, i na pewno należy "dać wieży szansę" na sprowadzenie na ziemię, jednak nie warto przywiązywać do tego zbyt wielkiej uwagi i głupio słuchać się wieży, gdy wszystko wskazuje na to, że właśnie doświadczasz kolejnego buga w grze.