Autor Wątek: Czy warto się szkolić w obliczu nowej gry  (Przeczytany 4550 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Tygrys205

  • Gość
Odp: Czy warto się szkolić w obliczu nowej gry
« Odpowiedź #15 dnia: Stycznia 15, 2007, 11:16:12 »
No może nie idealnego sima, ale chociaż "wyrównać" siły. To znaczy: poprawić chociaż prędkości (np.: Shit25) i "uwstecznić" FM, bo jak wiadomo im większy numerek, tym gorszy FM. Nic więcej bym nie chciał.

Sirmati

  • Gość
Odp: Czy warto się szkolić w obliczu nowej gry
« Odpowiedź #16 dnia: Stycznia 15, 2007, 13:33:48 »
Wypowiedz pilota fw190... A niedawno był temat w którym wniosek nasuną się 1 ze nie ma dla fw przeciwnika. Tylko po co to narzekanie ze kontaktów nie widać ze spit za szybki. Skoro nawet małpe można nauczyć latać, a trening czyni mistrzem.... To prędzej czy pozniej nawet na iszaku powyżej 6000m wysokości da się niemiaszka sięgnąć i ściągnąć go na dól albo w jednym locie nie zwrotnym :021: fw190 pojechać co najmniej 3 spity lub la7 w odstępie nie dłuższym niż 10 sekund.
Zawsze problem odzwierciedlenia FM przychodzi wtedy gdy ktoś na teoretycznie gorszym sprzęcie pojedzie mnie niesamowicie na moim ulubionym uber fw190... Ale jak się nagra tracka to pozniej jak się obejrzy na spokojnie wychodzi coś takiego że gdybym zrobił manewr "a" zamiast manewru "b" to bym miał gościa na widelcu.
Sim nie odzwierciedla dokładnie rzeczywistości i napewno nie bedzie też tego robił bob...

Schmeisser

  • Gość
Odp: Czy warto się szkolić w obliczu nowej gry
« Odpowiedź #17 dnia: Stycznia 15, 2007, 20:58:04 »
Hmmmm, a pokaż mi jakikolwiek , który jest dopracowany. Przy dzisiejszym stanie techniki i informatyki nie jest możliwe zrobienie idealnego czy tez nawet zbliżonego do realiów symulatora lotniczego dla warunków domowych.

Ostrożnie z takimi teoriami :) Nie ma najmniejszego powodu dla którego dzisiejsze komputery miałyby sobie nie poradzić z liczeniem w czasie rzeczywistym  zachowania symulowanej maszyny w sposób odwzorowujący ją perfekcyjnie.
Panowie , matematyka która opisuje zjawisko lotu czegoś , pochodzi z XVIII wieku - nic strasznego- wszystko ślicznie się całkuje, zaś sam zestaw równań równowagi sił i momentów będący tym co sie określa jako 'model lotu' , jest modelem deterministycznym. Na potrzeby nawet profesjonalnego szkolenia nie ma potrzeby symulowac każdego atomu gazu uderzającego w kadłub - zjawiska zachodzące w obszarze klasycznej aerodynamiki prędkości poddzwiękowych są gruntownie poznane i jednoznacznie opisane.

Problemem nie są możliwości sprzetu tylko to kwestia 'playability vs realism'. A ta niestety u ola jest kwestią od dawna zamkniętą bo wybrał playability.

A jak się da jak się chce pokazuje Condor.
« Ostatnia zmiana: Stycznia 15, 2007, 21:03:23 wysłana przez Schmeisser »

dark2

  • Gość
Odp: Czy warto się szkolić w obliczu nowej gry
« Odpowiedź #18 dnia: Stycznia 23, 2007, 22:37:29 »
A kto powiedział że to nowa gra będzie... pudełko może i tak..ale reszta to ten sam kotlet..
Heh... szkolić się..szkolić...
a ja i tak idę na waleta :D

Sirmati

  • Gość
Odp: Czy warto się szkolić w obliczu nowej gry
« Odpowiedź #19 dnia: Stycznia 23, 2007, 22:40:56 »
No ale w condora ilu ludzi gra:P. Może nie model lotu odstrasza ludzi ale brak multi i działek na skrzydłach:).

Offline lucas

  • *
  • RoF, FSX
    • 1.PUŁK LOTNICZY
Odp: Czy warto się szkolić w obliczu nowej gry
« Odpowiedź #20 dnia: Stycznia 25, 2007, 19:21:00 »
Możesz się dziwić, ale simki maszyn niebojowych mają fanów i to bardzo dużo. A co do Condora, to sporo ludzi lata online, jak się spojrzy na strony dedykowane tej grze i do prawdziwej frajdy wcale tych działek nie potrzeba. Poza tym, jak to Yoyo pisał w swojej recce na stronie, tam masa prawdziwych pilotów szybowcowych lata. Odwieczny konflikt playability vs reality  :004:

"Skrzydlata husaria współczesna, lotnictwo polskie, czuwa w powietrzu. Warkot motoru chroni każdą piędź polskiej ziemi." - Kronika PAT, maj 1939.

Offline I/JG53_Angel

  • *
  • Out Of Control
Odp: Czy warto się szkolić w obliczu nowej gry
« Odpowiedź #21 dnia: Stycznia 26, 2007, 15:32:05 »

Zawsze problem odzwierciedlenia FM przychodzi wtedy gdy ktoś na teoretycznie gorszym sprzęcie pojedzie mnie niesamowicie na moim ulubionym uber fw190


Określ co masz na myśli pisząc"sprzęt teoretycznie gorszy" i co ma do tego model lotu?Bo ja to odbieram tak że sprzęt był teoretycznie(czyli w realu)gorszy,natomiast parktycznie(czyli w Ologierce)jest odwrotnie.Bezbłędnym przykładem jest podany przez Ciebie "parówa" czyli iszak
Babka wymusza motocykliście pierwszeństwo, dochodzi do wypadku, na szczęscie niegroźnego. Motocyklista podchodzi do DAMY i pyta"Widziała mnie pani?"
"Tak widzialam" odpowiada DAMA
To dlaczego mi pani nie ustąpiła ?
"No ale pan przeciez jechal motocyklem !"

http://img223.imageshack.us/img223/6416/bezpiecznygh0.jpg

musk

  • Gość
Odp: Czy warto się szkolić w obliczu nowej gry
« Odpowiedź #22 dnia: Lutego 01, 2007, 15:43:00 »
Prosto odpowiadając na pytanie: Jeśli chcesz sobie radzić w BoBie, trening  w PFie nie zaszkodzi. Zakładając nawet że zachowanie samolotów w BoBie zostanie poprawione, jest wiele rzeczy potrzebnych pilotowi niezależnych od modelu lotu, choćby umiejętność oceny sytuacji i oserwowania nie tylko przeciwnika w celowniku. Mimo 100 000 wad PFa, surrealistycznych osiągów maszyn itd., można przecwiczyć na nim pewne zasady walki powietrznej i generalnie panowania nad samolotem, trzeba tylko podejść do tematu z głową i nie "trenować" na samolotach które same odnoszą zwycięstwa (lista ich jest długa).

Sirmati

  • Gość
Odp: Czy warto się szkolić w obliczu nowej gry
« Odpowiedź #23 dnia: Lutego 01, 2007, 16:02:43 »
Aa tam gadanie Musk. Nie ma samolotów które odnoszą zwycięstwa są tylko takie na których mamy wieksze prawdopodobieństwo wygranej. Zresztą na frontach zregóły wypływa co jest naprawde dobre, a co poprostu średnie.
Poprostu grajac w PF trzeba zapomniec o historii. Nauczyc sie mocnych i słabych stron własnej maszyny jak i przeciwnika i wykorzystywac to. FM w PF jest na tyle realistyczne ze pewne rzeczy których sie tutaj nauczysz napewno w bobie da sie wykorzystac.(doświadczenia z jazdy na rowerze przez pewnych aliantów były wykorzystywane w powietrzu :020:)
Zresztą bob nie bedzie sie zbytnio różnił od PF bo jak wiadomo ważniejszy jest game play:).

Offline Piniol

  • JG300
  • *
Odp: Czy warto się szkolić w obliczu nowej gry
« Odpowiedź #24 dnia: Lutego 01, 2007, 16:10:46 »
Cytuj
Bezbłędnym przykładem jest podany przez Ciebie "parówa" czyli iszak
No właśnie, można go porównać do malucha, ma lepszy promień skrętu niż ford mondeo więc powinien go "wykręcić"  :karpik. Więc w tym teoretycznie mondeo jest gorszy. Maluch natomiast rozpada się przy 140, mondeo przy 250. Iszak przy 550, foka przy 750 (dane z gry).
Warto ćwiczyć, bez wzblędu na model lotu, chociaż odmierzając poprawki i refleks. To się przydaje w każdej grze.

Offline I/JG53_Angel

  • *
  • Out Of Control
Odp: Czy warto się szkolić w obliczu nowej gry
« Odpowiedź #25 dnia: Lutego 01, 2007, 17:30:32 »
Tak,ale przyjmując na moim "uber" FW 190 taktykę przypisaną do tego typu samolotu,czyli czyste energy,iszak nie miał żadnych szans w rzeczywistości.A w ologierce jednak mozna się zdziwić...



Warto ćwiczyć, bez wzblędu na model lotu, chociaż odmierzając poprawki i refleks. To się przydaje w każdej grze.
Sposób odmierzania poprawki dyktuje balistyka w danej grze.Proponuję "przelecieć" się po wersjach gry,zaczynając od starego Sturma,po przez FB w wersji 1.22.Obawiam że może się okazać że wcale nie potrafisz strzelać.Jak to możliwe?Przecież w każdej grze jest takie samo uzbrojenie prawda?
« Ostatnia zmiana: Lutego 01, 2007, 17:38:31 wysłana przez I/JG53_Angel »
Babka wymusza motocykliście pierwszeństwo, dochodzi do wypadku, na szczęscie niegroźnego. Motocyklista podchodzi do DAMY i pyta"Widziała mnie pani?"
"Tak widzialam" odpowiada DAMA
To dlaczego mi pani nie ustąpiła ?
"No ale pan przeciez jechal motocyklem !"

http://img223.imageshack.us/img223/6416/bezpiecznygh0.jpg

303_Shpacoo

  • Gość
Odp: Czy warto się szkolić w obliczu nowej gry
« Odpowiedź #26 dnia: Lutego 01, 2007, 17:33:02 »
Tak,ale przyjmując na moim "uber" FW 190 taktykę przypisaną do tego typu samolotu,czyli czyste energy,iszak nie miał żadnych szans w rzeczywistości.A w ologierce jednak mozna się zdziwić...

Wypada więcej poćwiczyć  :003:

Offline I/JG53_Angel

  • *
  • Out Of Control
Odp: Czy warto się szkolić w obliczu nowej gry
« Odpowiedź #27 dnia: Lutego 01, 2007, 17:42:22 »
Wypada więcej poćwiczyć  :003:
Albo zapomnieć o historycznych realiach pola walki  :003:
Babka wymusza motocykliście pierwszeństwo, dochodzi do wypadku, na szczęscie niegroźnego. Motocyklista podchodzi do DAMY i pyta"Widziała mnie pani?"
"Tak widzialam" odpowiada DAMA
To dlaczego mi pani nie ustąpiła ?
"No ale pan przeciez jechal motocyklem !"

http://img223.imageshack.us/img223/6416/bezpiecznygh0.jpg

Offline Piniol

  • JG300
  • *
Odp: Czy warto się szkolić w obliczu nowej gry
« Odpowiedź #28 dnia: Lutego 01, 2007, 18:21:24 »
Gram od 5 lat w produkty Maddoxa, od Il2 do obecnego 4.071 ale nie pamiętam jakie były różnice w strzelaniu w poszczególnych wersjach. Może i były ale to nie istotne bo trenuję na wersji obowiązującej teraz więc stary iłek mnie nie interesuje. Poza tym nie twierdzę, że umiem dobrze strzelać. Gdyby tak było, nie musiałbym już trenować - niestety tą czynność się zapomina najszybciej i bez treningu jest kiszka. Oczywiście w grę wchodzą pewne osobiste predyspozycje mające wpływ na skuteczność ognia jak sprawność manualna i koordynacja ruchów, refleks i opanowanie emocji. Więc zachęcam do ćwiczeń.

Offline Sherman

  • *
  • 1. Pułk Lotniczy, 2. Eskadra Wywiadowcza, 105.WPŚB
Odp: Czy warto się szkolić w obliczu nowej gry
« Odpowiedź #29 dnia: Lutego 02, 2007, 20:29:26 »
Zmienią się tylko maszyny i balistyka, a podczas walki chodzi o bardziej lub mniej ogólne nawyki.
Marcin "Rahonavis" Rogulski (1986-2019)

Nie przepuszczą żadnej owcy,
Z drugiej chłopcy wywiadowcy.