Z ostatniego lotu dołoze i swoje

typowy lot koszący .... frajda niezwykła

Nasuwają mi się dwa spostrzeżenia :
1.Po zalogowaniu dobrze aby szybko skołować trochę dalej w przeciwnym razie następny sam./helik. może zostać umieszczony od razu w powietrzu .Problem pojawia się wzaleznosci od danego typu modelu SP np.bell 412 po zaladowaniu na płycie zaczyna rozkręcac wirnik i silniki, jeśli teraz znajdzie się w powietrzu - kaplica, spadamy na Glebę.Mig -15 również ładuje się z wyłączonym silnikem .
Może ktoś znajdzie w miare prosty sposób na umieszczenie wszystkich na stojankach
2.W takich lotach jak ostatnio a dokładnie moim Bellem gdzie wysokosc może nie hardcorowo niska ale skupienie max. warto by latać jako załoga czyli dwóch pilotów na jednym SP .
Chodzi o to żeby jeden prowadził przez np. połowę trasy a drugi prowadził nawigacje a od nast. połowy zamiana .
Przyznam osobiście ze miałbym ochote poleciec w ten sposób z kimś żeby siedząc spokojnie popatrzeć jak ktoś z drugiego fotela daje z siebie wszystko

.
Być mozę ktos chciałby się zajac nawigacja przez cały lot wtedy A-26 z jego kabina z przodu nadaje się wyśmienicie.
A tu już moim ladowaniu i zajeci miejsca na wieży .Trochę się zasapałem -dużo schodów

Tymaczsem Razor zaglądał z Empeck-iem czy już dobiegłem.
