No to mały update.
Przetestowałem kilka monitorów, ostatecznie do finału dostały się trzy 32-calowe. LG, Iyama oraz Gigabyte.
Gamingowa iyama okazała się niewypałem - podświetlenie matrycy, backlight bleeding było na poziomie tragicznym. Dosłownie jak monitor za 200 zł.
Dalej testowałem obok siebie też LG UltraGear - tutaj matryca i podświetlenie było na dobrym poziomie - bez większych ubytków, równomierne.
No i najtańszy w zestawieniu Gigabyte - w teorii najsłabsza jasność maksymalna, tryb HDR na podstawowym poziomie, ale za to dobry kontrast jak na IPS.
Wśród tych trzech to najtańszy Gigabyte okazał się najoptymalniejszy - równomierne (jak na IPS) podświetlenie, minimalny bleeding, lepsza jasność/kontrast (subiektywne odczucie na testach) vs. LG oraz tryb HDR, który no wiadomo nie jest prawdziwym HDR bo to nie ta klasa produktu. Co ciekawe jeśli chodzi o menu monitora to właśnie Gigabyte oferował je dość bogate, druga była iyama, a na końcu LG - nie wiem za co on dostał nagrodę. Ani ładne GUI, ani zbyt bogate w opcje.
Używam 32 cale i teraz się przyzwyczaiłem - jestem zadowolony z rozdzielczości 2K - czytałem, że niektórzy w sieci mówili, że to za mała rozdziałka na 32 cale, ale przyznam, że dpi jest OK. Nie dostrzegam postrzępionych czcionek itp.
Do tego kupiłem ramię na monitor i fajnie wygląda na krawędzi biurka zajmując dużo mniej miejsca niż będąc na stopce.