Sport to temat bardzo "barowy", chociaż pozwolę sobie na pewną ekstrawagancję.

Otóż w lutym tego roku po finale NFL - Super Bowl, który znany jest chyba każdemu z nas, postanowiłem spróbować mych sił w oglądaniu tej dyscypliny sportu. Zawsze w sumie miałem o nim raczej pozytywne zdanie, chociaż było to oparte jedynie na kilku całkiem znanych produkcjach filmowych, typu "Any given Sunday". Nie miałem zaś zielonego pojęcia o co w tym wszystkim chodzi, poza oczywiście "bramki są dwie, a piłka jedna".
Tak więc "zaopatrzyłem" się w Super Bowl. By rozumieć cokolwiek spędziłem kilka chwil na zapoznanie się z regułami (wikipedia ma całkiem dobrze to przedstawione), które są jednak trochę bardziej skomplikowane niż większość popularnych w naszym kraju sportów zespołowych. Muszę powiedzieć, że spodobało mi się to bardzo i teraz śledzę z wypiekami na twarzy trwający obecnie sezon NFL (rozpoczął się we wrześniu i potrwa do końca grudnia, styczeń to już play-offs).
Sport jest (jeśli o mnie chodzi) kapitalny. Co bardzo mi się podoba - jest brutalny.

Wiem, wiem, tu zaraz ktoś powie "łeee, oni tam te ochraniacze maję i kaski, rugby to jest sport prawdziwych twardzieli." Jest w tym jakaś prawda może, ale twierdzenie, że football amerykański nie jest brutalny , jest bzdurą. Nie ma meczu by nie doszło do kontuzji, często bardziej poważnych (w pierwszej "kolejce" zawodnik Buffalo Bills uszkodził sobie kręgosłup i leży sparaliżowany w szpitalu

).
To co jest chyba najpiękniejsze dla mnie jednak - jest to sport niesamowicie taktyczny. Trener i obrana jego strategia ma niewyobrażalne wprost znaczenie dla sukcesu danej drużyny, a zasadniczo w czasie gry chodzi o to by odgadnąć taktykę i zagrania przeciwnika i samemu wyprowadzić go w pole. Nikt tutaj nie biega tam gdzie mu się podoba. By drużyna wygrywała, każdy musi znać swoją rolę (gdzie ma pobiec, co ma zrobić) i odpowiednio ją wyegzekwować. Wszystko musi działać jak w szwajcarskim zegarku. Pojedynczy gracz nie jest w stanie osiągnąć tutaj niczego. Wiem, że zasadniczo taka jest zasada sportów zespołowych

ale tutaj jest to na prawdę widoczne i odczuwalne. Jeśli ktoś zna się trochę na formacjach i taktyce w tym sporcie to obserwowanie wydarzeń na boisku nabiera nowego znaczenia.
Co ciekawe, z lotniczego punktu widzenia - przed ważniejszymi meczami - mecze otwarcia, finały konferencji i SuperBowl, nad stadionami śmigają samoloty - przelot na niskiej wysokości nada stadionem tuż po hymnie.
Na ostatnim Super Bowl nad stadionem przeleciała ekipa Thuderbirds. Najlepsze, że byli zsynchronizowani co do sekundy. Billy Joel skończył śpiewać, kamera w górę, śiiiiiiiiuuuuuuuu.
http://www.thunderbirds.acc.af.mil/images/T-Birds%20Super%20Bowl.jpg - zdjęcie z próby bodajże, bo w trakcie finału było już ciemno
Tak więc z ciekawości - czy ktoś z Was także lubi / śledzi ten (w naszym kraju niesłychanie egzotyczny) sport? Czy mówią tu coś komuś terminy "snap", "fumble", "pocket", "punt" etc. , albo skróty QB, RB, TE, WR etc. ?
Ja w każdym razie zachęcam tych którzy nigdy się tym nie interesowali. Sam bym nie pomyślał, że tak się wkręcę.

Oczywiście w naszym kraju ciężko o NFL w TV. Z tego co wiem, to chyba można to oglądać tylko na NASN w platformie N-sport. Ale jak się trochę poszpera to można znaleźć transmisje na żywo on-line, lub zaopatrzyć się w nagrany przez kogoś w US mecz.
Dodam, że jestem stuprocentowym (już) fanem zespołu Philadelphia Eagles.

pozdrawiam
PS. Na stronie
www.nfl.com są dostępne skróty meczów i tym podobne, więc zawsze można sobie zerknąć co i jak.