STALKER to cienizna zarówno fabularna, rozgrywkowa jak i klimatyczno-atmosferalna

i do cochones musiałoby wchodzić po drabince... żeby móc je w ogóle zobaczyć

Ooo... jaki poeta ze mnie dziś!

Inna sprawa, że optymalizacyjnie jest jeszcze gorszy od Crysis chyba. Jeszcze nigdy nie widziałem tak brzydkiej grafiki tak bardzo obciążającej komputer.
Zastanawiam się czy Panowie Twórcy STALKERa w ogóle widzieli okładkę "Pikniku na skraju drogi", bo się tak usilnie na nią powołują. Strygaccy się pewnie w grobie przewracają... tzn. jeden z nich.
Notabene pierwsza gra, którą sprzedałem czym prędzej po tym jak ją przeszedłem. Nawet najsłabszych gier z mojej kolekcji to nie spotkało.