3. ...uważam, że (z całym szacunkiem) złej baletnicy przeszkadza każdy granatnik w okolicy.
Też jestem tego samego zdania. Sprawa tak na prawdę dotyczy nie tylko MW 1&2 ale każdego FPSa multi (a na dobrą sprawę da się to też przełożyć na światek IL2

). Czyli jedni twierdzą, że oni mają prawo decydować co jest "pro" (np. G3), a co jest "n00b" (LMGs, M203 itp.).
Mi się wydaje, że zawsze ludzie szukają wymówek jak coś idzie nie po ich myśli. Sam często czuję wściekłość jak przyskrzyni mnie granat rzucony dzięki perkowi "martydom", ale nie zaczynam narzekać publicznie, bo można było przecież bardziej uważać. Analogicznie ma się sprawa do wszelkiej maści płaczek na camperów, "noob tuberów" (od których to dziś zostałem wyzwany

) itp. Moja ciekawa obserwacja jest taka - narzekają głównie tzw. "wymiatacze" gdy zepsuje się ich perfekcyjny killstreak i ci, którzy nie umieją podejść z dystansem do gry. I ciekawi mnie też, że nie słyszałem by ktoś narzekał na camperów jeśli jest w stanie ich pokonać (w końcu są przewidywalni). Dopiero jak się od takiego dostanie - zaczyna się lament. Myślę, że trzeba się na to po prostu uodpornić i ignorować te narzekania. Faktem jest, że z powodu braku dedyków gracze tzw. "hardkorowi" (traktujący gry wyczynowo i nastawieni na rywalizację) są teraz zmuszeni grać razem z graczami okazjonalnymi, nastawionymi na rozrywkę (to ja

). Ale nie będę zmieniał stylu gry by komuś to pasowało i by robić za mięso armatnie. Jak komuś to nie pasuje to niech on się dostosuje. Tymczasem... "BOOOOM BITCH!"

Przy okazji. Po nieco dłuższych przygodach w multi mam nieco gorsze zdanie o balansowaniu rozgrywki. Przykłady:
1) Kończy się mecz gdzie jedna drużyna miała dużą przewagę. Zaczyna następny - system ustawił składy praktycznie takie same... Powtórka sytuacji.
2) Inny mecz. Nagle zrobiło się 6 vs. 3. Chciałem dołączyć do tej osłabionej drużyny, bo dostawali straszne lanie - nie było to możliwe. Może jakiś bug...
3) Przygotowanie do kolejnego meczu, system przydzielił nowe drużyny na podstawie listy wg. kolejności... zdobytych punktów (1 drużyna - sami wymiatacze, 2 - ci z zerowym dorobkiem punktowym)
Trzeba nad tym jeszcze popracować i mam nadzieję, że wyjdą kolejne łatki. Ale ogólnie jest ok. Marzeniem moim jest matchmaking graczy o podobnym fragrate (a nie levelu) + aktywne balansowanie drużyn wg. wyniku w przypadku dużej przewagi jednej z nich. Rozgrywka jest znacznie bardziej ciekawa i emocjonująca, gdy jest wyrównana ,a losy meczu toczą się do ostatnich sekund.