Nie wierzę, że to robię, ale jestem zmuszony bronić CoDa. Jest darmowy weekend z Black Ops więc nieco pograłem.
1. "CoD jest mniej skomplikowany i skierowany do debili" - to nieprawda. W CoDzie obecnie jest tyle opcji perków i innych bajerów, że trzeba nieco pogłówkować jaki wziąć loadout na jaką mapę. Jeśli chodzi o jakieś bieganie jak Rambo... ciche poruszanie się i flankowanie o wiele bardziej popłaca. Dodam też, że nie ma medyków-snajperów z M60, bandy gości w Ghillie suitach okupujących jedną górkę i nie robiących nic dla drużyny, a kultura gry... cóż powiedziałbym, że jest lepiej niż w Bad Company i to o wiele. Może dlatego, że sporo ludzi, którzy w to nie grają zaczęła ze względu na darmochę, może miałem farta, nie wiem, ale nikt mnie nie obrażał, w ogóle żadnego chamstwa nie było.
2. Pojazdy - jedyna gra, gdzie pojazdy miały jakikolwiek balans to było Quake Wars. Sorry, ale w BFie zbyt dużo jest sytuacji, gdzie jeden koleś w czołgu, albo jeden w heli ownuje cały team. Jeśli akurat nie ma inżyniera z wysokim poziomiem i dobrą wyrzutnią to jest przefikane, a dodatku zwłaszcza w trybie rush, są mapy gdzie atakujący mają pojazdy, a broniący się nie. Nie wspomnę już o sytuacjach, gdzie ktoś te pojazdy marnuje, bo woli się powygłupiać.
3. Broń w CoDzie jest o wiele lepiej zbalansowana niż w BC2. Gry EA mają to do siebie, że im wyższy poziom, tym lepszy sprzęt.
Obydwie gry to faktycznie inna bajka, ale jak pisałem wcześniej, gadanie, że BF jest dla dojrzałych i poważnych, a CoD dla dzieciaków, to jakieś przedłużanie sobie, czy inna kompensacja. CoD faktycznie stoi nieco w miejscu, rozgrywka jest bardzo fajna i w przypadku jakiegoś CQB o wiele bardziej taktyczna, bo nie można po prostu rozwalić ściana z Carla G, ale grafika to jakaś porażka, Black Ops wygląda chyba gorzej niż MW1. No i oczywiście masa bzdur typu samochodziki RC, helikoptery i napalm. Obawiam się jednak, że pomimo tych wad, CoD nigdzie się nie wybiera, to wciąż solidny shooter, na maksa nastawiony na rywalizację i dobrą zabawę.
BFy mają jedną zasadniczą wadę, to jedne z tych gier, które dobrze działają, jeśli wszyscy na serwerze robią to co powinni - czyli teamplay. Niestety czynnik ludzki sporo tu potrafi zepsuć. CoD natomiast daje możliwość grania tak, ja się chce i to wciąż będzie przysparzać mu fanów.
Jeśli już ktoś chce hejtować CoDa, to radzę się skupić na tym co istotne - krótki single z coraz głupszymi historyjkami, cena (BO jest teraz 33% taniej - czyli 40 Euro!, mappaki do MW2 są 50% off, czyli 8 Euro... za 4 mapy!). Acti doi kasę z graczy jadąc na franchisie gości, których zwolinili.