Autor Wątek: CoD 4 i MW2  (Przeczytany 38938 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Odp: CoD 4 i MW2
« Odpowiedź #180 dnia: Stycznia 20, 2010, 13:28:58 »
Jest coś w tym stylu, spróbuj atutu Ninja.

Offline rutkov

  • KG200
  • *
  • Versuchskommando
    • KG200
Odp: CoD 4 i MW2
« Odpowiedź #181 dnia: Stycznia 27, 2010, 00:21:42 »
Jak tam multiplayer panowie w MW2? Słyszałem że zalew cziterstwa gorszy niż biblijny potop :D ? Da się grać w ogóle bez dedyków? Jeszcze miesiąc i BF BC 2 wychodzi więc nie wiem czy czekać na niego i kupić od razu czy może kupić MW2 bo już tanieje a poczekać na tańszy battlefield.
miłośnik 110-tki    •    I/KG200_Doktor  ♥1972-†2006   •   Czekamy Ciebie czerwona zarazo, byś wybawiła nas od czarnej śmierci. Byś nam, kraj przed tym rozdarłszy na ćwierci, była zbawieniem, witanym z odrazą.    •   Han Pasado!    •    GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM

Odp: CoD 4 i MW2
« Odpowiedź #182 dnia: Stycznia 27, 2010, 11:33:03 »
Ja już nie wiem o co kaman... Steam zaczął działać, zainstalowałem CoDa i zainstalował mi się polski, a wcześniej na ang leciałem. Co śmieszne, nie targał mi żadnych gb updatu.
Bo to jest tak: jak masz ustawiony polski język w Steam to z płyt zainstaluje się (poprawnie) polska wersja (trzeba włożyć dysk nr 2 wtedy). Ale jeśli masz ustawiony angielski to zainstaluje się "podstawa" z płyty nr 1 a te kilka GB angielskiej lokalizacji dociągnie z neta. Co jak co, warto jest zrobić sobie wersję angielską i back-up na płytach. To polskie tłumaczenie to jest jakiś mało wybredny żart.

Jak tam multiplayer panowie w MW2? Słyszałem że zalew cziterstwa gorszy niż biblijny potop :D ? Da się grać w ogóle bez dedyków? Jeszcze miesiąc i BF BC 2 wychodzi więc nie wiem czy czekać na niego i kupić od razu czy może kupić MW2 bo już tanieje a poczekać na tańszy battlefield.

Ja tam na 50 h grania na cheatera co do którego nie miałem żadnej wątpliwości (aimbot jak na dłoni w killcamie) - natknąłem się może ze 2 razy. Oczywiście często człowiek ma wrażenie, że "wtf, niemożliwe!" - no ale jest coś takiego jak szczęście, ping, umiejętności. Pewnie oszustów jest niemało (takich, którzy się nie afiszują i potrafią zachować umiar) ale kurcze, która gra ich nie ma? Brak dedyków jest wkurzający - i teraz mówię to z pełną świadomością. Nie chodzi o ping bynajmniej - da się spokojnie grać, ostatnio nawet bardzo komfortowo i pod tym względem nie widzę wielkiej różnicy do MW1, ale cały ten matchmaking jest do d**** - choćby to że nie mogę wybrać mapy i jak na złość moje ulubione plansze są losowane dla mnie bardzo rzadko. Nie mówiąc już o tym, że czasem człowiek na 1 h grania traci z 15 minut na próby znalezienia odpowiedniego lobby.

Ja powiem tak - nie żałuję pieniędzy wydanych na tą grę. Jak przeliczę cenę rozrywki za godzinę to wychodzą zresztą groszowe sprawy. Ale jednak nie kupiłbym jej drugi raz. Czy to co powiedziałem ma sens? Chyba nie bardzo. :D Z jednej strony gra mi się podoba, jest miodna i w ogóle. Z drugiej strony - ta rozgrywka jest tak wtórna, że głowa boli. Każdy uczy się mapy i robi w kółko to samo - ale tak zasadniczo chyba wszystkie gry fps multiplayer wyglądają. Poza tym ta gra nadal nie jest zbalansowana. Czy tak ciężko zrobić automatyczną roszadę w składach drużyn jeśli jedna drużyna ma przewagę absolutną? Z drużyny odłączą się dwie osoby, robi się 6 vs 4, to nawet nie można dołączyć do nich by pomóc. Absurd.

Coraz bardziej dochodzę do wniosku, że szkoda na to czasu po prostu. Chcesz rady rutkov - nie kupuj MW2, ani BF:BC2. Kup jakąś książkę, idź pobiegać, przytul się do żony czy coś... :D Tym bardziej, że już niestety obie te gry bazują na levelowaniu, XPekach itp. Zaczynają coraz bardziej przypominać MMO pod tym względem. I moim zdaniem nie jest to dobre. Bo ludzie potem grają w to nie dla samej przyjemności, ale żeby odblokować jakieś g*****, które jest tak na prawdę bez znaczenia. Z autopsji piszę.

Offline Rammjager

  • ZB
  • *
  • ex-JG300 pilot.
Odp: CoD 4 i MW2
« Odpowiedź #183 dnia: Lutego 04, 2010, 13:23:56 »
Mnie w MW2 najbardziej "wkur#ia" brak sabotazu w trybie "hardcore".
Jest DM, S&D, i HQ. Zwykłe DM mnie nie interesują. Gram tylko SD i HQ.
Cziterstwo ? Owszem, najlepiej to widać na HQ kiedy po zabiciu możesz obserwować gościa.
Zwykle wtedy po jednej rundzie wychodzą - bo reszta zaraz krzyczy.
Ogólnie - da się przezyć, tylko to "matchmaking" jak napisał Jascha to nieporozuminie.

Ramm.
" only mad men fly there where angels afraid to step... "

Offline syringe

  • *
  • Centipede
Odp: CoD 4 i MW2
« Odpowiedź #184 dnia: Lutego 27, 2011, 10:49:21 »
W ciągu trzech dni ma pojawić się zapowiedź MW3.

Cytuj
Jeszcze nie przebrzmiały echa po premierze Call of Duty: Black Ops, a wygląda na to, że za pięć dni ujawniona zostanie kolejna odsłona cyklu. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że będzie to Modern Warfare 3!

Activision rozesłało przedstawicielom mediów „zakrwawione” nieśmiertelniki z wygrawerowanym adresem internetowym prowadzącym do strony www.findmakarov.com, wiadomością, iż nastał „koniec wojny” oraz z informacjami o Shepardzie, jednym z głównych „złych” w Modern Warfare 2.

Pod wspomnianym adresem znajduje się z kolei zegar odliczający czas. Do czego? Najprawdopodobniej do chwili ujawnienia Modern Warfare 3, co sugeruje nieśmiertelnik rozesłany do prasy oraz kolorystyka strony z licznikiem.

W chwili pisania newsa zegar wskazuje, że pozostało 4 dni, 22 godziny i 15 minut. Oznacza więc to, że godzina „zero” wybije w środę, 2 marca, a więc w trakcie Game Developers Conference – odbywającego się w San Francisco zjazdu twórców gier. Możemy więc założyć, że na 99% właśnie tam zostanie zapowiedziana tegoroczna odsłona cyklu Call of Duty!


http://www.cdaction.pl/news-17743/call-of-duty-modern-warfare-3---oficjalna-zapowiedz-juz-za-5-dni.html
http://www.findmakarov.com/

Offline syringe

  • *
  • Centipede
Odp: CoD 4 i MW2
« Odpowiedź #185 dnia: Marca 05, 2011, 20:18:35 »
A jednak to nie zapowiedź, to film stworzony przez fanów MW.

Odp: CoD 4 i MW2
« Odpowiedź #186 dnia: Czerwca 04, 2011, 11:27:42 »
Na Steam jest darmowy weekend Call of Duty Black Ops. Można pograć za darmo w multiplayer do jutra do 20:00.

http://store.steampowered.com/app/42700/

A tak przy okazji - ponoć MW3 nie będzie miało dedykowanych serwerów. :021: Drugi raz nabić zrobić w jajo się nie dam.

Odp: CoD 4 i MW2
« Odpowiedź #187 dnia: Września 03, 2011, 16:58:52 »
http://www.youtube.com/watch?v=5wLji8_gT-A

Gameplay z trybu multi nowego MW3. Chyba kogoś zdrowo pop*erdoliło. Przecież to się niczym od MW2 nie różni... Równie dobrze to mógłby być map-pack. Z całego serca im życzę, by polegli w starciu z Battlefield 3.

Offline Sundowner

  • *
  • Chasing the sunset
Odp: CoD 4 i MW2
« Odpowiedź #188 dnia: Września 03, 2011, 17:11:18 »
Przecież MW3 to jest map-pack  :121:

Offline syringe

  • *
  • Centipede
Odp: CoD 4 i MW2
« Odpowiedź #189 dnia: Września 03, 2011, 17:59:36 »
No nie tylko! A 30 min nowej kampy?  :021:

mmaruda

  • Gość
Odp: CoD 4 i MW2
« Odpowiedź #190 dnia: Września 04, 2011, 13:29:56 »
No przecież wiadomo, że nie wynajdą koła od nowa. Mają sprawdzoną recepturę, które się sprzedaje i tego się trzymają. Dla mnie CoD 4 był objawieniem i cisnąłem w niego dzień w dzień przez prawie rok. World at War i MW2 już niestety mnie nie zatrzymały, bo przesadzili z ilością bzdurnych "coolowych i słitaśnych" bajerów, ale wielu graczom się to spodobało i jak pokazują wyniki sprzedaży - opłaciło się.

Wszyscy teraz hejtują nowe CoDy, bo to arcade, bo dla dzieciaków itd. Prawda niestety jest taka, że każdy gra w co lubi. Nagle pojawiło się na różnych forach sporo osób, które chwalą BFa, ale smutna prawda jest taka, że ten BF większości zaczął się podobać dopiero jak go spłycili do poziomu Bad Company (czytaj zerżnęli z CoDa).

Grałem niedawno w CoDa i w BFa i jedno mi zaświtało w głowie. BF3 będzie znakomitą marką, ale MW3 nie przebije i jest za tym jeden argument. BFy i cała reszta konkurencji CoDa stawia na współpracę dryżuny, a większość graczy to ludzie, którzy po prostu wbijają na losowy serwer i chcą się bawić. Niestety mało zabawy jest w dostawaniu batów, bo przypadkiem trafiło się do ekipy nieogarniętych noobów. W MW tego nie ma, ta gra bardziej stawia na indywidualne umiejętności i dlatego, cokolwiek by o niej nie mówić, znaczna większość ludzi to kupi, nawet jeśli to tylko nowe bronie i nowe mapy. Nie można mieć tego za złe Activision, że chce zarobić. EA robi dokładnie to samo i myślę, że jak BF3 wyjdzie, to też posypią się żale, bo gra nie będzie miała modów, wbudowanej przeglądarki serwerów, opcji postawienia własnego dedyka, a DLC to będą dodatkowe bronie, które będą lepsze od standardowych i pewnie te same mapy zrobione pod jakieś inne tryby. No i jeszcze jest Origin. A potem wyjdzie nowy CS, który wprowadzi tylko kilka dodatkowych bajerów i lepszą grafę i i tak pozamiata całe towarzystwo :)

Odp: CoD 4 i MW2
« Odpowiedź #191 dnia: Września 04, 2011, 16:48:42 »
W MW tego nie ma, ta gra bardziej stawia na indywidualne umiejętności (...)

Do tego dorzuciłbym jeszcze stwierdzenie, które usłyszałem już od kilku osób - "BF jest zbyt skomplikowany".
O co chodzi? Ano o to, że dzisiaj większość graczy oprócz tego, że nie potrafią / nie chcą grać w drużynie to wymagają też od gry jak najmniejszego poziomu skomplikowania, tak żeby nie trzeba było wysilać za bardzo mózgownicy. Jak to się ma do "CoD vs BF"? Otóż w CoD nie ma pojazdów a w serii BF takowe występują. Zawsze mi się wydawało, że to duży plus gier od DICE więc bardzo się zdziwiłem kiedy w dyskusji z fanami CoD zostało to wytknięte jako wada! Okazuje się, ze dla większości fanów MW wprowadzenie pojazdów to bzdura ponieważ niepotrzebnie komplikuje rozgrywkę i doprowadza do sytuacji, w której nie można być super uber mega Rambo bo prędzej czy później przyjedzie jakiś zafajdany czołg i zmiecie Rambo jednym strzałem z działa. Dla mnie to jest dokładnie tak jak powinno być, a dla kolesi, z którymi dyskutowałem to był scenariusz nie do zaakceptowania. Poza tym pojawił się też argument, że nauczenie się poprawnego korzystania z tych wszystkich pojazdów jest... za trudne! Za trudnym jest nauczyć się w zręcznościowej strzelance sterować czołgiem, transporterem i śmigłowcem. :P
Stąd mój wniosek, że CoD kierowany jest przede wszystkim do bardziej niedojrzałych graczy o mniejszych umiejętnościach... czyli do małolatów... ;)

Odp: CoD 4 i MW2
« Odpowiedź #192 dnia: Września 04, 2011, 18:19:10 »
Tu nie chodzi o jakieś wielkie rewolucje, ale przynajmniej o widoczne zmiany. Wystarczy porównać trailery rozgrywki sieciowej Battlefield 3 z Bad Company 2. W przeciwieństwie do MW3 nie jest to po prostu odgrzewany kotlet, różnice są widoczne gołym okiem a jednak nadal charakter rozgrywki został zachowany. Metoda Activision - corocznej produkcji hurtowej, drobnego liftingu średnio mi odpowiada. Nie chodzi o to, że firma chce zarabiać tylko o sposób w jaki to robi. To, że produkt i tak się sprzeda - mogę tylko wzruszyć ramionami. Ja po MW2 drugi raz w butelkę nabić się nie dam (z Black Ops jestem zadowolony ale ta gra w sposób znaczący różniła się od od MW2 - MW3 nie różni się wręcz niczym). A EA / DICE kibicuję, bo widać, że ma nieco inne podejście do graczy (nadal).

BTW, BF wymusza grę zespołową systemem punktacji. Dlatego nawet garstka obcych sobie graczy, bez komunikacji głosowej może tworzyć wspaniałe akcje drużynowe. I to właśnie jest piękne. Podobnie jak to, że nikt tu nie biega jak debil po mapie, trafiając każdego w prawe oko z półobrotu. Poza tym BF to po prostu inna kultura rozgrywki sieciowej (znacznie mniej chamstwa i dzieciarni).

Zrównanie tych gier (pisanie o spłyceniu BF do COD) to jakieś nierozumienie. To tak jakby pisać, że siatkówka i koszykówka to w sumie to samo, bo i jedno i drugie to sport zespołowy gdzie gra się piłką...

mmaruda

  • Gość
Odp: CoD 4 i MW2
« Odpowiedź #193 dnia: Września 04, 2011, 20:04:43 »
Nie wierzę, że to robię, ale jestem zmuszony bronić CoDa. Jest darmowy weekend z Black Ops więc nieco pograłem.
1. "CoD jest mniej skomplikowany i skierowany do debili" - to nieprawda. W CoDzie obecnie jest tyle opcji perków i innych bajerów, że trzeba nieco pogłówkować jaki wziąć loadout na jaką mapę. Jeśli chodzi o jakieś bieganie jak Rambo... ciche poruszanie się i flankowanie o wiele bardziej popłaca. Dodam też, że nie ma medyków-snajperów z M60, bandy gości w Ghillie suitach okupujących jedną górkę i nie robiących nic dla drużyny, a kultura gry... cóż powiedziałbym, że jest lepiej niż w Bad Company i to o wiele. Może dlatego, że sporo ludzi, którzy w to nie grają zaczęła ze względu na darmochę, może miałem farta, nie wiem, ale nikt mnie nie obrażał, w ogóle żadnego chamstwa nie było.
2. Pojazdy - jedyna gra, gdzie pojazdy miały jakikolwiek balans to było Quake Wars. Sorry, ale w BFie zbyt dużo jest sytuacji, gdzie jeden koleś w czołgu, albo jeden w heli ownuje cały team. Jeśli akurat nie ma inżyniera z wysokim poziomiem i dobrą wyrzutnią to jest przefikane, a dodatku zwłaszcza w trybie rush, są mapy gdzie atakujący mają pojazdy, a broniący się nie. Nie wspomnę już o sytuacjach, gdzie ktoś te pojazdy marnuje, bo woli się powygłupiać.
3. Broń w CoDzie jest o wiele lepiej zbalansowana niż w BC2. Gry EA mają to do siebie, że im wyższy poziom, tym lepszy sprzęt.

Obydwie gry to faktycznie inna bajka, ale jak pisałem wcześniej, gadanie, że BF jest dla dojrzałych i poważnych, a CoD dla dzieciaków, to jakieś przedłużanie sobie, czy inna kompensacja. CoD faktycznie stoi nieco w miejscu, rozgrywka jest bardzo fajna i w przypadku jakiegoś CQB o wiele bardziej taktyczna, bo nie można po prostu rozwalić ściana z Carla G, ale grafika to jakaś porażka, Black Ops wygląda chyba gorzej niż MW1. No i oczywiście masa bzdur typu samochodziki RC, helikoptery i napalm. Obawiam się jednak, że pomimo tych wad, CoD nigdzie się nie wybiera, to wciąż solidny shooter, na maksa nastawiony na rywalizację i dobrą zabawę.

BFy mają jedną zasadniczą wadę, to jedne z tych gier, które dobrze działają, jeśli wszyscy na serwerze robią to co powinni - czyli teamplay. Niestety czynnik ludzki sporo tu potrafi zepsuć. CoD natomiast daje możliwość grania tak, ja się chce i to wciąż będzie przysparzać mu fanów.

Jeśli już ktoś chce hejtować CoDa, to radzę się skupić na tym co istotne - krótki single z coraz głupszymi historyjkami, cena (BO jest teraz 33% taniej - czyli 40 Euro!, mappaki do MW2 są 50% off, czyli 8 Euro... za 4 mapy!). Acti doi kasę z graczy jadąc na franchisie gości, których zwolinili.

Offline Rammjager

  • ZB
  • *
  • ex-JG300 pilot.
Odp: CoD 4 i MW2
« Odpowiedź #194 dnia: Września 04, 2011, 20:34:57 »
Stąd mój wniosek, że CoD kierowany jest przede wszystkim do bardziej niedojrzałych graczy o mniejszych umiejętnościach... czyli do małolatów... ;)

Dawno mnie nikt tak nie nazwał :-)
Dziękuję - ubyło mi lat :-D

RashbaNor - dla mnie jakikolwiek pojazd w grze typu COD, BF - to absolutna pomyłka. Od tego są symulatory, a nie shootery.
Skomplikowanie ? W któym miejscu ? Klawisze przód, tył, lewo, prawo i mychą wybrać cel ?? Od kiedy to kombinacja 4-ech klawiszy jest skomplikowana ? To już w mortal kombat były bardziej złozone "combosy" :-P

Ja wiem (rozmawialiśmy o tym kiedyś), ze dla twardzieli jest Amra. A cod czy bf to tylko taka zabawka. Ale z tych dwóch zabawek dla mnie cod stoi dużo wyżej. Ładnie ujął to mmaruda - decyduje człowiek. Najcześciej przypadkowy "solista" który ma godzinę czasu zanim dzieciaki zabiorą ojcu kompa żeby zobaczyć kto akurat ze znajomych sra w kiblu i kliknąć "lubię to" na fejsie.
Oprócz tego - dla mnie osobiście cod znacznie lepiej zachowuję się w trybie hardcore. Tutaj  zasada "one shoot - one kill" rzeczywiście istnieje. Bf takiej mozliwości nie zauwazyłem. Mapy - jak to mapy. Ale w codzie mogę "olać" całą zabawę i łazić sobie po całej mapie, a nie czytać bzdurnych napisów "You are in restricted area".

Ramm.
" only mad men fly there where angels afraid to step... "