Autor Wątek: Film "Dywizjon 303"  (Przeczytany 16050 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Rammjager

  • ZB
  • *
  • ex-JG300 pilot.
Odp: Film "Dywizjon 303"
« Odpowiedź #30 dnia: Grudnia 22, 2007, 22:53:36 »
... Po tej żenadzie jaką można było oglądać w "TTS", gdzie to wszystko tchnęło sztucznością i "teatralnością" nie jestem nastrojony optymistycznie. Ale może ktoś weźmie się za to profesjonalnie czyli inaczej niż Wołoszański w TTS...

Nie przesadzajmy.
Nie było tak źle. W sumie takie niuanse to mozesz wychwycić Ty (jako były wojskowy) Razor.
Dlatego mówię - nie oceniajmy takich filmów z "naszej" perspektywy - tylko postawmy sie w roli zwykłego widza, który ma iśc do kina na 1.5h rozrywki i przy okazji ma coś zapamietać.
Bo filmy dokumentalne to sobie mozna obejrzeć w TV lub na satelicie.
" only mad men fly there where angels afraid to step... "

Odp: Film "Dywizjon 303"
« Odpowiedź #31 dnia: Grudnia 23, 2007, 00:00:18 »
Nie było tak źle. W sumie takie niuanse to mozesz wychwycić Ty (jako były wojskowy) Razor.
Dlatego mówię - nie oceniajmy takich filmów z "naszej" perspektywy - tylko postawmy sie w roli zwykłego widza, który ma iśc do kina na 1.5h rozrywki i przy okazji ma coś zapamietać.

Nie zrozumiałeś mnie (czyli ja napisałem to niezrozumiale  :icon_redface:) - nie chodziło mi jakieś błędy w ubiorach, broni czy wyposażeniu chodziło mi o "realizacyjną sztuczność" odgrywanych sytuacji bojowych. Nie wiem jak to nazwać, ale sceny walk były podobne do "teatrzyków" tworzonych przez grupy rekonstrukcyjne. Niestety w produkcji filmowej to się nie sprawdza, a to już też opinia części "normalnych" ludzi, niezwiązanych z militariami, a mających nieprzyjemność oglądać choćby kawałek TTS. Nie nazywam tego serialu chłamem dlatego, że był miał jakieś błędy w oddaniu szczegółów militarnych tylko dlatego, że był po prostu głupi i nudny oraz właśnie dlatego, że był totalnie źle nakręcony - scenarzysta nadawał się ... sami wiecie do czego, nie będę się "wyrażał  :021:

Właśnie mam nadzieję na uniknięcie takiego "teatralnego klimatu" w "Dywizjonie 303", a czy Spitfire będzie latał z 3 czy 4 łopatowym śmigłem (jak w czeskiej produkcji) i co będzie udawało stare Bf-109'ki i Hurricane'y Mk.I to ma już mniejsze znaczenie bo to faktycznie widzą tylko tacy zboczeńcy jak my. Chodzi o to aby sceny stwarzały pozory prawdziwych scen bitewnych (sposobem realizacji), a nie przypominały zabawę w wojnę na podwórku (jak w TTS).

Offline Alive

  • Trolle
  • *
  • Pleased to meet you Hope you guessed my name.
    • II. Gruppe Jagdgeschwader 7 "Nowotny" homesite
Odp: Film "Dywizjon 303"
« Odpowiedź #32 dnia: Grudnia 23, 2007, 01:18:07 »
Cytuj
Chodzi o to aby sceny stwarzały pozory prawdziwych scen bitewnych (sposobem realizacji), a nie przypominały zabawę w wojnę na podwórku (jak w TTS).

Jednak aby tak się stało potrzebne będą ujęcie z wnętrza kabin, twarze pilotów, efekty trafień (rozbryzgana po całej kabinie krew, olej na szybie ahhh.. pięknie by było) jednak czy będzie to osiągalne? Ja sobie tego po prostu nie wyobrażam.. trudno nie być malkontentem w tym przypadku. Co, jak co, ale każdy ma z pewnością (choć może tego nie okazywać) ogromne nadzieje związane z tą produkcją, a wiecie , jak to jest W końcu ruszają niemal święty dla każdego tutaj temat.
elOprOGear: Saitek X52 PRO / Saitek PRO Flight Rudder Pedals / Saitek Eclipse II PRO keyboard

Kazik - California Über Alles

Odp: Film "Dywizjon 303"
« Odpowiedź #33 dnia: Grudnia 23, 2007, 06:45:53 »
Jednak aby tak się stało potrzebne będą ujęcie z wnętrza kabin, twarze pilotów, efekty trafień (rozbryzgana po całej kabinie krew, olej na szybie ahhh.. pięknie by było) jednak czy będzie to osiągalne? Ja sobie tego po prostu nie wyobrażam..

To o czym piszesz jest akurat chyba właśnie osiągalne. Wystarczy zrobić model wnętrza kabiny Hurrican'a i BF-109, co przecież nie stanowi dla filmowców żadnego problemu. Wzory przecież są, a dla dobrego rzemieślnika (chyba jeszcze wszyscy nie wyjechali do Irlandii), przy odpowiednich środkach finansowych (i to wcale nie jakiś przesadnie dużych), zrobienie czegoś takiego w dobrej, wizualnej jakości jest możliwe do wykonania.

Zdjęcia z lotu możesz sobie wykonać za pomocą Orlika czy innego samolotu tej klasy, a potem łączysz widok z wnętrza kabiny z obrazem uzyskanym podczas lotu. Ta technologia o ile się nie mylę jest znana od wielu lat, dopracowana i powszechna na tyle, że nawet nasi filmowcy powinni sobie dać z tym radę.

Wyzwaniem są zdjęcia samolotów z zewnątrz i to wcale nie podczas walk w powietrzu.

W powietrzu, sceny można nakręcić za pomocą współczesnych samolotów tłokowych czy turbośmigłowych. Świetnie do togo nadają się samoloty szkolne w klasie Orlika właśnie bo dysponują odpowiednimi, zbliżonymi parametrami lotu i możliwościami manewrowymi. Potem sie po prostu nakłada obraz komputerowy Hurrricane'ów i BF-109'tek. To będzie wyglądało dobrze szczególnie jeżeli nie będzie zbyt dużych zbliżeń. To są spore koszty, ale chyba do udźwignięcia (ciekawe ile wywalono na ostatni gniot Wajdy?)

Do zdjęć na ziemi i ujęć startu oraz lądowania oraz niskich przelotów potrzeba niestety prawdziwych samolotów zdolnych do kołowania po lotnisku i przynajmniej jeden musi być zdolny do lotu. Takich maszyn musi być przynajmniej 3 aby uniknąć komputerowego rozmnażania na bliskich planach, a jednocześnie dla uniknięcia sztuczności sytuacji. To jest chyba spory problem, bo wynajęcie  i zebranie w jednym miejscu kilku "powietrznych aktorów" kosztuje niemało.

Ważna jest też rola scenarzystów i gości od kostiumów. Piloci, personel naziemny i żołnierze na lotnisku powinni wyglądać i zachowywać jak żołnierze przy pracy i służbie, a nie jak grupa studentów przebrana w świeżutkie mundurki pobrane przed chwilą z magazynu wytwórni filmowej i grającą w painballa. To właśnie takie coś co raziło moich "normalnych" znajomych oglądających TTS - koszmarna gra ludzi na dalszych planach i odprasowane, czyste mundury polowe (a nie np. rkm wz.28 grający BAR-a w rękach Amerykanów) - to właśnie takiej sztuczności się obawiam podczas nakręcania "Dywizjonu 303".

Kiedyś w PRL do scen wojskowych na dalsze plany "zatrudniano" normalnych żołnierzy, poprzebieranych w mundury "z epoki" i po prostu robiono coś na wzór taktyki  :004: (czy innych działań) przed kamerami. To dawało dobry efekt (ci ludzie zachowywali się naturalnie), a niedoskonałość materiału na którym nakręcano sceny maskowała drobne błędy. Dzisiaj przepisy zabraniają takiego wykorzystania wojska, a jakość uzyskanego obrazu jest dużo większa, co wymaga też dużo większej dbałości o szczegóły.

Jakoś jestem spokojny o sceny "z codziennego życia" bo co by nie mówić o Pasikowskim, potrafi zrobić ciekawe i dobre sceny w filmach. Jeżeli sięgnie się do literatury to jest też sporo ciekawych sytuacji mogących być przydatnymi - ot choćby takie "Powietrze pełne śmiechu" będące skarbnicą takiego materiału, mogącego przebić sceny w stylu "co wy tam palicie ..." czy "nas tu nie ma..."  :002:

Offline janweg

  • *
  • Świętoszek
Odp: Film "Dywizjon 303"
« Odpowiedź #34 dnia: Grudnia 23, 2007, 16:43:38 »
Jaki by nie był to film, to czekam z utęsknieniem. Co do "Twierdzy S.", to oglądałem kawałek jednego odcinka i dałem sobie spokój. To co napisał Razor, to wierzchołek góry lodowej. Widać po prostu, że Wołoszańskiemu brak jakichkolwiek umiejętności reżyserskich. Co uchodziło w fabularyzowanym dokumencie, niesamowicie razi w serialu fabularnym. Jest to sztandarowy przykład, jak mając niezłą sensacyjną fabułę i dobrych aktorów, można wyprodukować gniota. Mam nadzieję, że nikt więcej nie pozwoli Wołoszańskiemu nakręcić jakiejkolwiek fabuły. Wzstarczy obejrzeć jeden odcinek "Stawki większej niż życie", z lat 60-tych, żeby zobaczyć kolosalną różnicę. Co do Pasikowskiego, myślę, że to zawodowy reżyser z profesjonalnym warsztatem i takiego gniota jak TTS nie wyprodukuje. Co do mużywanego w "Psach" języka, jest pełen wulgaryzmów, bo yaki był mniej więcej język w Armii PRL pod koniec lat 80-tych. Poza tym miałem okazję rozmawiać z jednym z pilotów PSZ na Zachodzie i jeżeli myślicie, że język przez nich używany, pozbawiony był wulgaryzmów, to niestety się mylicie.
Z całego serca pragnę, żeby powstał film nie tylko o 303-cim, ale o całym lotnictwie i pozostałych rodzajach wojsk PSZ na Zachodzie (najlepiej kilka filmów). Chwała Pasikowskiemu, za inicjatywę.
Zazdroszczę Cechom ich "Ciemnoniebieskiego Świata", to naprawde dobry film i myślę, że Tobruk, też taki będzie.


Odp: Film "Dywizjon 303"
« Odpowiedź #35 dnia: Grudnia 23, 2007, 19:55:48 »
Tak się składa, że reżyserem TTS nie był sam Wołoszański. Serial reżyserował niejaki Adek Drabiński. Wołoszański stworzył tylko scenariusz.

To ja na święta życzę wszystkim aby film o dywizjonie 303 (o ile zostanie zrobiony) nikogo z tu obecnych nie zawiódł  :001:

Offline lucas

  • *
  • RoF, FSX
    • 1.PUŁK LOTNICZY
Odp: Film "Dywizjon 303"
« Odpowiedź #36 dnia: Grudnia 23, 2007, 21:12:58 »
Warto dodać w ramach małego OT, że w planach jest też nakręcenie filmu o 7.Eskadrze Myśliwskiej z wojny 1919/20, czyli o udziale Amerykanów w wojnie z Bolszewikami. Scenariusz ponoć się już pisze. Co z tego wyniknie, zobaczymy. Za film odpowiadać ma m. in. Marek Żydowicz, szef festiwalu Camerimage.

"Skrzydlata husaria współczesna, lotnictwo polskie, czuwa w powietrzu. Warkot motoru chroni każdą piędź polskiej ziemi." - Kronika PAT, maj 1939.

Odp: Film "Dywizjon 303"
« Odpowiedź #37 dnia: Stycznia 07, 2008, 11:27:42 »

Odp: Film "Dywizjon 303"
« Odpowiedź #38 dnia: Kwietnia 06, 2008, 21:15:19 »
Fragment wywiadu z Władysławem Pasikowskim:
Cytuj
A teraz ma pan kręcić "Dywizjon 303"?

Jest scenariusz i tyle. Jest też producent, Michał Kwieciński, którego poprzednią produkcję nominowano do Oscara, więc może się uda.

I kogo pan obsadzi?

Myślę o Macieju Stuhrze i Keirze Knightley. Pierwszy się raczej zgodzi, druga kosztuje tyle, co nasz cały budżet, więc tylko będę śnił o niej.

A tutaj cały wywiad jak ktoś były zainteresowany http://serwisy.gazeta.pl/tv/1,47060,5072601.html?as=1&ias=2&startsz=x
Motto obrony plot.: najpierw zestrzel - poukładasz sobie już na ziemi.

Odp: Film "Dywizjon 303"
« Odpowiedź #39 dnia: Kwietnia 07, 2008, 00:16:51 »
Stuhr to dobry aktor. Jeden i drugi. Robi się ciekawie.

Odp: Film "Dywizjon 303"
« Odpowiedź #40 dnia: Kwietnia 07, 2008, 10:31:58 »
Oj, żeby się odnalazł ten film http://pl.wikipedia.org/wiki/Gwia%C5%BAdzista_eskadra

Dzięki za wzmiankę, nigdy wcześniej o tym tytule nie słyszałem. Niestety, nie ma w Polsce żadnej kopii, co podobno jest sprawką Sowietów. Są pogłoski, że trzeba szuka w rosyjskich archiwach.
http://www.komendant.cal.pl/component/option,com_smf/Itemid,121/topic,1235.0/
       

Offline lucas

  • *
  • RoF, FSX
    • 1.PUŁK LOTNICZY
Odp: Film "Dywizjon 303"
« Odpowiedź #41 dnia: Kwietnia 07, 2008, 20:01:13 »
J.Meissner w swoich wspomnieniach, pt. "Jak dziś pamiętam.Cz.2, Wiatr w podeszwach." pisze o kulisach filmu. Od pisania scenariusza, po realizację na poligonie w Biedrusku na jesiennych manewrach. Musiało to wyglądać imponująco. Kamera kręciła ze stanowiska tylnego strzelca. Podczas jednego z najazdów na piechotę, bodajże petarda uszkodziła statecznik poziomy samolotu, z którego kręcono materiał. Meissner, który pilotował samolot, jakoś dociągnął do Ławicy. Ciekawa sprawa, bo tam grały samoloty z 1WŚ. Fokkery D.VII po stronie polskiej i Bristol Fighter robiący za samolot bolszewicki. Jeszcze większy rozmach miał film Howarda Hughesa, "Hells Angels". Tam reżyser miał ponad 10 samolotów pamiętających Wielką Wojnę. Fokkery D.VII, jednego Pfalza D.XII, SE5a... Ujęcia walk powietrznych to mistrzostwo świata. Faktem jest, że podczas realizacji filmu było kilka ofiar śmiertelnych wśród pilotów-kaskaderów..

"Skrzydlata husaria współczesna, lotnictwo polskie, czuwa w powietrzu. Warkot motoru chroni każdą piędź polskiej ziemi." - Kronika PAT, maj 1939.

hellkitty

  • Gość
Odp: Film "Dywizjon 303"
« Odpowiedź #42 dnia: Kwietnia 07, 2008, 20:15:16 »
Zdaje się, że wątek "Hells Angels" przewija się w "Awiatorze".
Jest tam nawet kilka ujęć. To chyba ten film był.

Offline lucas

  • *
  • RoF, FSX
    • 1.PUŁK LOTNICZY
Odp: Film "Dywizjon 303"
« Odpowiedź #43 dnia: Kwietnia 08, 2008, 02:31:09 »
To jest dokładnie ten film i ładnie pokazano jego realizację w "Aviatorze", szczególnie sposób kręcenia ujęć w powietrzu (ze stanowiska przedniego strzelca w starym bombowcu).

"Skrzydlata husaria współczesna, lotnictwo polskie, czuwa w powietrzu. Warkot motoru chroni każdą piędź polskiej ziemi." - Kronika PAT, maj 1939.