Autor Wątek: Film "Dywizjon 303"  (Przeczytany 16053 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Labienus

  • *
  • Corsaires Fanaticus
Odp: Film "Dywizjon 303"
« Odpowiedź #15 dnia: Grudnia 21, 2007, 21:30:36 »
A ja powiem tak: trudno przebić w marności naszą kinematografię. Udaje się to tylko polskim malkonentom.

Panowie, dajcie już spokój z Waszymi sądami. Dla mnie też polska kinematografia mogłaby być w całości zlikwidowana i nic by się nie stało. Ale może warto poczekać chociaż do premiery filmu? Olbrychski też nikomu, za jego czasów, nie pasował do roli Kmicica. Wyobraża sobie ktoś z obecnych kogo innego w tej roli teraz?

Pozdrawiam

Offline Rammjager

  • ZB
  • *
  • ex-JG300 pilot.
Odp: Film "Dywizjon 303"
« Odpowiedź #16 dnia: Grudnia 22, 2007, 09:31:41 »
Hmmm ....

A ja tak przewrotnie zapytam :

O czym ma być ten film ?

Odpowiedzi jest kilka.

1). Losy polskich pilotów w czasach największej chwały 303-go (Bitwa o Anglię)
2). Losy polskich pilotów pokazane na przykładzie wybranych pilotów dywizjonu 303.
3). Dzieje dywizjonu 303 jako jednostki bojowej w Królewskich Siłach Powietrznych.

Dla ludzi z naszego forum każdy szczegół techniczny powtarzam każdy - bedzie miał ogromne znaczenie.
A to, że kamuflaz na E4 nie w tych kolorach, Hurki nie w tej wersji, bombowce nie takie jakie być powinny, etc, etc ...
Tylko ilu nas jest ?
Ostani spis "ludności" wynosi 926 dusz.
Jak nawet wszyscy bysmy poszli do kina - to i tak film się nie zwróci.
Dlatego trzeba wciągnąć jakieś inne wątki.
Bo film przedstawiający walkę Karubina bez amunicji z mesiem nad samą ziemią byłby po prostu nudny dla reszty ludzkości lol :DDD
Dla nas - o tak było by o czym dyskutować. Ale reszta widzów wyszła by z kina mówiąc - jezu, jakie nudy ...
Dlatego bedzie wątek miłosny (mogę sie załozyć), będzie odnosnik do współczesności.
Może i dobrze, bo jakoś tą naszą młodzież do kina trzeba będzie przyciągnąć.
Nawet pod pozorem jakiejś głupiej i taniej historii miłosnej warto przemycić parę faktów historycznych, które zapadną w pamieć 14-tka z Wawy, czy Poznania (bez obrazy dla 14-tków).
To samo robią amerykanie - może nie znają swojej historii za dobrze, ale zapytaj kogokolwiek o najlepszy mysliwiec II wś - to na pewno usłyszysz -P-51 Mustang.

Jak dla mnie - niech zrobią film jakikolwiek. Byle o 303-cim. Niech w końcu ktoś nakręci filmy wojenny (z historią miłosną w tle m lub bez, whatever ...) o polskich "akcentach" w czasie II wś.
Bo tematów jest naprawdę kilka.
Bitwa o Anglię, Monte Casino, Powstanie Warszawskie, bitwa o Falez, wyzwolenie Bredy, pojedynek Pioruna z Bismarckiem, obrona Tobruku, obrona wizny, bitwa pod Kockiem.

Ramm.

ps. przypomniała mi się jedna rzecz. Byłem na "Pearl harbour" z koleżanką. Obejrzeliśmy film, spoko. Wychodzimy z kina.
Pytam ją jak jej się film podobał. Ona na to, ze ok, ale ja to się chyba nudziłem. Pytam ją dlaczego.
A ona prosto z mostu:
-A wiesz, widziałam, że zaczałęś sie baczniej przyglądać dopiero jak ten niemiec zestrzelił tego amerykanina ...
" only mad men fly there where angels afraid to step... "

Odp: Film "Dywizjon 303"
« Odpowiedź #17 dnia: Grudnia 22, 2007, 10:06:52 »
A ja w ogóle nie chodzę do kina na polskie filmy. Nuda i dłużyzny :001:
Ostatnim naszym filmem, który mi się podobał był "Pułkownik Kwiatkowski".
Za to z czystej ciekawości podszytej zazdrością, podobnie jak przy "Tmavomodrym svete", pójdę za Olzę, żeby zobaczyć czeski "Tobruk", premiera 11 września 2008 roku.
W galerii sporo fotek, które wyglądają obiecująco
http://www.ceskatelevize.cz/specialy/tobruk/
Ahoj!
 
           

Micho

  • Gość
Odp: Film "Dywizjon 303"
« Odpowiedź #18 dnia: Grudnia 22, 2007, 13:31:01 »
O i nawet Polaci są !

http://www.ceskatelevize.cz/specialy/tobruk/fotogalerie/18desatytyden/index.php

Jeśli Czechom wyjdzie ten film tak jak Ciemnoniebieski świat to tylko pozazdrościć !

Odp: Film "Dywizjon 303"
« Odpowiedź #19 dnia: Grudnia 22, 2007, 16:42:28 »
O i nawet Polaci są !

Jeśli aktorzy mówią po polsku to pewnie nasi Zaolziacy :001:
A poważnie: miałem zaszczyt poznać i kilkakrotnie rozmawiać ze ś.p. Panem Majorem Erykiem Nanke po jego powrocie z Anglii do Cieszyna, który w Tobruku był dowódcą plutonu "radio" Samodzielnej Brygady Strzelców Karpackich. A propos Czechów, opowiadał jak nasi żołnierze ratowali ich po wielkiej ulewie, która w dniach 17-18 listopada 1941 r. zalała stanowiska obronne twierdzy . Wspomina o tym zresztą w swojej książce "Cena bycia innym" na str. 94-95. 
Sorry za OT.         

hellkitty

  • Gość
Odp: Film "Dywizjon 303"
« Odpowiedź #20 dnia: Grudnia 22, 2007, 18:21:50 »
Był calkiem niedawno taki projekt stworzenia filmu o polskich lotnikach (powstala nawet jego srona www). Ktos wie co sie z nim dzieje? Upadl juz zupelnie?

Glebas

  • Gość
Odp: Film "Dywizjon 303"
« Odpowiedź #21 dnia: Grudnia 22, 2007, 19:03:37 »
Hmmm ....

A ja tak przewrotnie zapytam :


Jak dla mnie - niech zrobią film jakikolwiek. Byle o 303-cim. Niech w końcu ktoś nakręci filmy wojenny (z historią miłosną w tle m lub bez, whatever ...) o polskich "akcentach" w czasie II wś.
Bo tematów jest naprawdę kilka.
Bitwa o Anglię, Monte Casino, Powstanie Warszawskie, bitwa o Falez, wyzwolenie Bredy, pojedynek Pioruna z Bismarckiem, obrona Tobruku, obrona wizny, bitwa pod Kockiem.
Zgoda.  :001: Popieram.  :001: Tyle, że o P.W. trochę już było: Kolumbowie, Kanał... ale to dawno było, trzeba nam więcej.
-A wiesz, widziałam, że zaczałęś sie baczniej przyglądać dopiero jak ten niemiec zestrzelił tego amerykanina ...
A tam Niemcy byli ? W Pearl Harbour?  :118: Oj, przeszkolenie by się przydało Rammjager, nie zaniedbujcie pracy dydaktycznej :118:
...czeski "Tobruk", premiera 11 września 2008 roku...         
No, a to ciekawe jest bardzo, w końcu 100 km przejechać to nie taki wielki problem.... Można do kina w Cieszynie skoczyć.

hellkitty

  • Gość
Odp: Film "Dywizjon 303"
« Odpowiedź #22 dnia: Grudnia 22, 2007, 19:16:46 »
Glebas, przeciez glowny bohater na początku filmu walczył w Europie jako ochotnik. I nawet latał na Spicie z kodem RF lol :)

Glebas

  • Gość
Odp: Film "Dywizjon 303"
« Odpowiedź #23 dnia: Grudnia 22, 2007, 19:35:19 »
Glebas, przeciez glowny bohater na początku filmu walczył w Europie jako ochotnik. I nawet latał na Spicie z kodem RF lol :)
O kurde, ja tego nie pamiętam. Idą święta, będę miał czas to "se sprawdze"  :004:
Ale tak to jest, jak przekaz artystyczny do duszy nie dociera... :121:

Offline Sherman

  • *
  • 1. Pułk Lotniczy, 2. Eskadra Wywiadowcza, 105.WPŚB
Odp: Film "Dywizjon 303"
« Odpowiedź #24 dnia: Grudnia 22, 2007, 19:55:35 »
Był calkiem niedawno taki projekt stworzenia filmu o polskich lotnikach (powstala nawet jego srona www). Ktos wie co sie z nim dzieje? Upadl juz zupelnie?
Całkiem niedawno? Chyba upadł kilka lat temu. I chyba poza stroną www nic nie było słychać o nim.
Marcin "Rahonavis" Rogulski (1986-2019)

Nie przepuszczą żadnej owcy,
Z drugiej chłopcy wywiadowcy.

hellkitty

  • Gość
Odp: Film "Dywizjon 303"
« Odpowiedź #25 dnia: Grudnia 22, 2007, 20:01:20 »
Niedawno byłem na tamtej stronie. Skoro wciaz istniała (istnieje) załozyłem, ze cos sie jednak dzieje. Z drugiej strony nie bylo tam zadnych informacji odnosnie produkcji, wiec moze tu ktos cos wie.

Odp: Film "Dywizjon 303"
« Odpowiedź #26 dnia: Grudnia 22, 2007, 20:04:28 »
Ja tam nie mogę się doczekać na kolejny rodzimy film wojenny  :002: Jeśli jest coś w mentalności Polaków równie mocno zakorzenione in minus to znajdzie się tam też kilka cnót czyli in plus, na pewno nie skopiemy filmu który będzie pokazywał nasze najlepsze cechy narodowe. Kto jak kto ale Polak zawsze bić się umiał :118: Nieważne na jakim sprzęcie (niestety). Nie bez kozery jest powiedzenie, że polski pilot na drzwiach od stodoły poleci, coś w tym jest. Jeszcze spójrzcie na staty bitwy o Anglię, jak to szło "jeszcze nigdy w historii wojen tak wielu... "  :002: Skopać taki temat to to samo co skopać film o kawalerii z 1939 roku, a to się chyba w naszej kinematografii jeszcze nie zdarzyło (że o "Hubalu" nie wspomnę).
" Na wojnie są trzy rodzaje ataków - udane, nieudane i desant z powietrza..."

Mój hangar: (Iris) T-6A, PC-9, A-10A, F-14, F-15E, F-16 D.  (CS) C130, B-767-300, B-777 200.

hellkitty

  • Gość
Odp: Film "Dywizjon 303"
« Odpowiedź #27 dnia: Grudnia 22, 2007, 20:05:36 »
Dlaczego wiekszosc osob utozsamia ten cytat ("jeszcze nigdy w historii wojen tak wielu... ") tylko z Polakami? :(
To nie byli zadni ubermensche czego dowiódł '39 i to nie tylko oni bronili Imperium w '40.

Odp: Film "Dywizjon 303"
« Odpowiedź #28 dnia: Grudnia 22, 2007, 20:27:51 »
Hellkitty, ja nie utożsamiam z jakakolwiek narodowością, tylko cytuje słowa wypowiedziane przez premiera w kontekście statystyk kampanii, a to już może co nieco powiedzieć na temat uberludzi jak ich nazwałeś.
Poza tym coś jest na rzeczy skoro od wielu, wielu lat w sportach lotniczych zawsze biliśmy wszystkich "wielkich" tego świata.
" Na wojnie są trzy rodzaje ataków - udane, nieudane i desant z powietrza..."

Mój hangar: (Iris) T-6A, PC-9, A-10A, F-14, F-15E, F-16 D.  (CS) C130, B-767-300, B-777 200.

Odp: Film "Dywizjon 303"
« Odpowiedź #29 dnia: Grudnia 22, 2007, 21:51:32 »
Cóż chętnie obejrzałbym dobry film lotniczy ... tyle tylko, że podstawa takiego filmu są dobre zdjęcia lotnicze, sceny walk powietrznych itd. Nie muszą być to sceny długie (w pierwszym "Parku Jurajskim" dinozaury występują tylko przez 6 minut filmu), ale muszą być i do tego muszą być "klimatyczne". 

Mam wątpliwości czy jesteśmy w stanie takie sceny nakręcić. Nie widziałem w chyba żadnym naszym filmie dobrych scen lotniczych stąd moje wątpliwości czy nasi filmowcy są to w stanie zrobić dobrze. Choć oczywiście jak będzie kasa to można wynająć fachowców do tej roboty z zagranicy.

Inna kwestia to sceny batalistyczne i wojskowe. Po tej żenadzie jaką można było oglądać w "TTS", gdzie to wszystko tchnęło sztucznością i "teatralnością" nie jestem nastrojony optymistycznie. Ale może ktoś weźmie się za to profesjonalnie czyli inaczej niż Wołoszański w TTS.

Co do Pasikowskiego to tutaj akurat sie nie zgodzę z negatywną opinią, bo jest to reżyser potrafiący jednak wyprodukować ciekawy film, a fakt, że robił dotychczas głównie sensacje może pozytywnie odbić się na płynności akcji "Dywizjonu 303". Lepiej, że za taki eksperyment (nie robiono przecież w zasadzie dotychczas filmów lotniczych) weźmie się twórca filmów sensacyjnych w stylu Pasikowskiego (w razie braku ilości scen lotniczych może będzie potrafił "nadrobić" ciekawą i porywającą akcją na ziemi), niż jakiś wytwórca nudnych gniotów w stylu ciągle "odgrzewanego" Wajdy.

Ostatnio były dwie (odmienne gatunkowo) produkcje dotyczące DWS i moim zdaniem obie kompletnie nieudane czyli "Katyń" i "TTS" - miejmy nadzieję, że "do trzech razy sztuka" i "Dywizjon 303" przełamie tą złą passę.