Forum Miłośników Symulatorów Lotniczych
Kantyna => Literatura, film i programy TV => Wątek zaczęty przez: muminek w Sierpnia 04, 2007, 15:14:32
-
http://uk.youtube.com/watch?v=AEtl1jaNRns
Trailer nawet niezły . Czytałem trochę w necie na temat tego serialu. Ma bazować na jakiś prawdziwych faktach ale czegoś o niemieckim swordfishu nie mogę znaleźć .
-
Było już o tym na forum sam film jest na podstawie książki B.Wołoszańskiego „Tajemnica twierdzy szyfrów” . Ostatnio przeczytałem i muszę przyznać że wciągająca książeczka zobaczymy jak wypadnie film .Trailer zapowiada się ciekawie.
Wywiad z aktorami
http://www.youtube.com/watch?v=IYIwHfx0QsY
A dodam że jest nakręcona scenka z szturmovikami .
-
Z tego, co pamiętam, to serial miał być emitowanyw TVP jesienią zeszłego roku, przynajmniej takie były zapowiedzi, ale akurat rozpętała się ta cała afera ze współpracą Pana Wołoszańskiego z wywiadem, co wspaniale nałożyło się na to całe bałwanienie do kwadratu z lustracją i tyle zobaczyliśmy...
-
Nareszcie :banan
Od 7 września na TVP1 rozpocznie się emisja serialu
-
Z tego, co pamiętam, to serial miał być emitowanyw TVP jesienią zeszłego roku, przynajmniej takie były zapowiedzi, ale akurat rozpętała się ta cała afera ze współpracą Pana Wołoszańskiego z wywiadem, co wspaniale nałożyło się na to całe bałwanienie do kwadratu z lustracją i tyle zobaczyliśmy...
Jesienią zeszłego roku to zdaje się go jeszcze kręcili. Niechwaląc się byłem na planie podczas ujęć zatapiania uber tajnych dokumentów. :banan
P.S.
Jest też książka opowiadająca o dalszych losach bohaterów również ręki pana BW pt "Pajęczyna" ale moim zdaniem "Twierdza szyfrów" jest znacznie lepsza.
-
Hej .
Właściwie mi chodzi o tego całego sword fisha. W necie jakoś info nie mogę żadnego znaleźć.
-
Dzisiaj pierwszy odcinek "Tajemnic Twierdzy Szyfrów" :banan
Obejrzane.
Pierwsze wrażenia:
1. Fajnie że dbają o historyczne realia (chodzi mi głównie o wyposażenie, broń etc - nawet jeśli są wygenerowane komputerowo [vide Sturmoviki] ).
2. Klimat trochę jak z Wolfensteina. :002:
3. Nie wiem co tam robią p. Małaszyński i Szyc.
4. Zobaczymy jak się fabuła i akcja rozwijać będą.
Nic więcej na tym etapie stwierdzić nie mogę.
Dziękuję za uwagę.
-
Pierwszy odcinek bardzo dobry. Sturmoviki komputerowe, ale zrobione tak, że to nie raziło. Też zauważyłem Wolfensteinowy klimat :D
Obawiałem się Małaszyńskiego, ale po pierwszym odcinku myślę, że da radę :)
Podoba mi się odmiana w polskich serialach, w końcu coś dla widzów któzy nie lubią Klanu, czy M jak Miłosć :D
Niecierpliwie czekam na kolejne odcinki :)
-
Przesunąłem wiadomość zacka z "nie przegap"
Fabuła też ciekawa i ogląda się przyjemnie.
Animacje samolotów i wmontowanie w właściwie zdjęcia naprawdę super i dynamiczne.
Czekam na dalsze odcinki.
-
Jak komuś nie brak wrażeń na dziś, to na stronie http://www.itvp.pl/event/twierdzaszyfrow/?tab=7 jest już drugi odcinek. Można pobrać na dysk i na spokojnie odpalić bez problemów z połączeniem.
-
Podoba mi się odmiana w polskich serialach, w końcu coś dla widzów któzy nie lubią Klanu, czy M jak Miłosć :D
Moim osobistym zdaniem - "cienkie" - właśnie zbyt Klanowato-Złotopolsko-Plebaniowe :008:
Fajnie że dbają o historyczne realia (chodzi mi głównie o wyposażenie, broń etc
Szkoda tylko, że cały efekt psuje "mało żołnierskie" zachowanie się tych dobrze ubranych i wyposażonych aktorów/statystów. Do diabła (przepraszam) czy ktoś u nas wpadnie wreszcie na pomysł szkolenia para-wojskowego ludzi biorących udział w takich filmach?! Czy trzeba trzymać karabin jak miotłę?!
Dobrym przykładem jest tutaj Spielberg (o czym ja gadam toż to ekstraklasa reżyserska :118: ), który zorganizował dwutygodniowe szkolenie dla aktorów i statystów z "Ryana" (to nie jest jakiś wielki wydatek, a warto!) - podczas którego emerytowany instruktor USMC tresował ich w używaniu broni (taki Hanks musiał z zawiązanymi oczyma rozkładać i składać M1 Carbine - to i potem wiedział jak to trzymać przed kamerą) i zachowaniu na "polu walki". A u nas to wygląda niestety żałośnie (prawie jak w "Demonach wojny") :005:
Oczywiście to tylko moje osobiste i subiektywne zdanie, a ja jak powszechnie wiadomo normalny nie jestem :118:
-
Przesadzacie Razor, wszystkich to byście chcieli zaraz w kamasze :004:
Uważam że w filmie jest dbałość o szczegóły co tworzy klimat. Co do statystów masz rację, kolega robił za statyste, a nigdy w wojsku nie był. Swoją drogą za dużo heil hitla się tu odbywa.
-
Razor na poparcie swoich słów podaj jeszcze szacunkowo ile rekrutów przeszło przez twoje ręce :P
Część może ma nadal koszmary albo dobrze wspomina "ach jak mi dał w kość ten [stopień Razora] gdyby nie to..." :D
-
Jak komuś nie brak wrażeń na dziś, to na stronie http://www.itvp.pl/event/twierdzaszyfrow/?tab=7 jest już drugi odcinek. Można pobrać na dysk i na spokojnie odpalić bez problemów z połączeniem.
A możecie napisać Krzol jakim cudem?
W moim internecie :002: każą płacić 5 PLN za kod dostępu i to chyba tylko za obejrzenie - bez download.
-
Razor na poparcie swoich słów podaj jeszcze szacunkowo ile rekrutów przeszło przez twoje ręce :P
Z ponad 20 lat służby - ok. 14 lat bezpośrednio w szkoleniu - średnio 120 osób (4 pobory x 30 sztuk) rocznie czyli jakieś 1700* - to tylko ci szkoleni kompleksowo od poboru. Trudno policzyć ludzi szkolonych dodatkowo w ramach tylko jednego czy paru przedmiotów szkolenia, w ramach kursów dla "młodej kadry" itd.
Co do statystów masz rację, kolega robił za statyste, a nigdy w wojsku nie był.
Tu nie chodzi o pobyt w wojsku, a o pewne, krótkie przeszkolenie powodujące to, że człowiek podczas udawania żołnierza (podczas działań wojennych) zachowuje się odpowiednio do sytuacji bojowej lub "garnizonowej". Po prostu zbytnio widać sztuczność zachowania się aktorów i statystów.
No i jeszcze jeden błąd/niedopatrzenie - mundury i sprzęt wyglądają (podobnie jak w "Demonach Wojny") - jakby przed godziną zostały wydane z magazynu! Każdy kto był w wojsku (harcerstwie, bawił się w survival lub jest zapalonym turystą pieszym) wie o co mi chodzi i jak wygląda "noszone" umundurowanie i używany sprzęt w "realu".
_______________________
Hehehe - to daje w zasadzie dwa przyzwoite bataliony :karpik
-
A możecie napisać Krzol jakim cudem?
W moim internecie :002: każą płacić 5 PLN za kod dostępu i to chyba tylko za obejrzenie - bez download.
Ach faktycznie... :005:
Ściągnąłem, spróbowałem odpalić, wyraziłem zgodę na aktualizację DRM i wyświetlił mi sie monit z płatnościami.
Zgadza się to, że można ściągnąć, ale nic za darmo (tfu telewizja publiczna).
-
No i jeszcze jeden błąd/niedopatrzenie - mundury i sprzęt wyglądają (podobnie jak w "Demonach Wojny") - jakby przed godziną zostały wydane z magazynu! Każdy kto był w wojsku (harcerstwie, bawił się w survival lub jest zapalonym turystą pieszym) wie o co mi chodzi i jak wygląda "noszone" umundurowanie i używany sprzęt w "realu".
Spoko, to dopiero pierwszy odcinek, zdążą się ubrudzić jeszcze :004:
-
Nie dane mi było obejrzeć, ale moja matka, która lubi serial "M jak miłość" uznała to za rzecz marniusieńką... i nie ze względu na tematykę, ale na tradycyjny dla polskich seriali kompletny brak naturalności i drętwy scenariusz. Sam jeszcze może sobie obejrzę by wyrobić sobie zdanie, ale szczerze powiem, że mnie to średnio zachęca.
Pozdrawiam
-
Już myślałem, że tylko mnie raziło to dziwne zachowanie kolesi przynoszących meldunki, a to profesjonalista się wypowiedział.
Koleś taki to powinien zapierd.. jak pershing na wysokości lamperii, a w serialu zachowywał sie jak kelner.
Druga sprawa kupa szkopów strzela do kolesia w biegającego po lesie, potem zaś w kamieniołomie i ... dupa,
Trzy, Razorblade jak to jest z pistoletami, czy aby zawsze trzeba przeładowywać go po strzale ?
Cztery "Dłużyzna proszę pana, nic się nie dzieje"
-
Trzy, Razorblade jak to jest z pistoletami, czy aby zawsze trzeba przeładowywać go po strzale ?
Tak zawsze ... jeżeli używasz ślepych naboi :021:
Oczywiście jest proste wyjście z sytuacji. W pistoletach gdzie lufa jest wymienna np. w P-38 należy nabyć dodatkową lufę (nie kosztuje to wiele - pomimo upływu lat to bardzo popularna broń, przecież P-1* był używany do niedawna w Bundeswhrze) i zmniejszyć wewnętrzną średnicę przewodu lufy, podobnie jak to jest w pistoletach gazowych. To spowoduje zwiększenie ciśnienia i zapewni zadziałanie automatyki broni. W broni z niedemontowalną lufą (np. PPK) trzeba w zasadzie "zepsuć" broń na stałe.
Zresztą przecież na potrzeby filmu, który ma stosunkowo duży budżet można na stałe przerobić trochę broni do strzelania ślepą amunicją, szczególnie, że ta bron może dla niejednego filmu służyć.
Druga sprawa kupa szkopów strzela do kolesia w biegającego po lesie, potem zaś w kamieniołomie i ... dupa,
Bo tutaj czerpano najlepsze wzorce z kina amerykańskiego ... szkoda tylko, że z tzw. produkcji klasy B. Dużo huku, strzałów i bezładnej bieganiny. Idiotycznego jeżdżenia samochodami i motocyklami z dużą prędkością oraz walenia w ruchu ze wszystkich luf - całe te sceny z pościgiem to porażka. Reżyser w młodości się chyba "Rambo 2" naoglądał?
________________________
Walther P-1 to modyfikacja Walthera P-38 używana m.in w RFN, Chile, Norwegii i Portugalii. Od typowego P-38 różniła sie tylko zastosowaniem szkieletu z lekkiego stopu, przez to była nieco lżejsza.
-
Mi tam się podobał pierwszy odcinek ale dziwne że tymi mauserami z takiej odległości zwłaszcza że cel był nie ruchomy powinni go ubić jak kaczkę w tych kamieniołomach .
"Dłużyzna proszę pana, nic się nie dzieje"
Czytałem książkę i fabuła jest ciekawa więc nie osądzajmy po jednym odcinku.
-
Czytałem książkę i fabuła jest ciekawa więc nie osądzajmy po jednym odcinku.
Czytałem kilka książek na podstawie których nakręcono spartolone filmy!
No tak, ale to był pierwszy odcinek - czyli ten, który powinien być najlepszym zwiastunem serialu. Jak się nie podoba pierwszy odcinek - to się nie ma ochoty oglądać drugiego. Takie jest "prawo seriali".
-
Razor może i były spartolone bo sam nie raz taki film widziałem i się rozczarowałem. Książka zawsze pobudza wyobraznie a film narzuca obraz przedstawiony poprzez reżysera. Zresztą rzadko kiedy film dorównuje książce . Ale jak dla mnie w porównaniu z nią a raczej z jej początkiem jest ok dopiero pózniej akcja nabiera dynamiki. Co do filmu to raczej nie jest to produkcja amerykańska gdzie liczą się efekty i pierdoły czyli przysłowiowe otwieranie drzwi z buta , bo przyznam w moim odczuciu mamy bardzo dobrych aktorów fakt może zbytnio nam się kojarzą z serialami ale tak to niestety jest wyobrażacie sobie np.: Jaśa Fasole w melodramacie albo w horrorze bo ja nie .Niestety aktorzy którzy grają w serialach będą mają łatkę przyklejoną na plecy .I jest to dla nich poniekąd wyzwanie ciekaw jestem jak Cezary Żak którego lubię i cenię jako aktora wypadnie w roli obsesyjnego SS-mana. :D
-
... w moim odczuciu mamy bardzo dobrych aktorów ...
Natomiast w moim odczuciu dobry aktor to taki, który "przygotowuje się do roli" i tutaj niestety dobrym przykładem jest wielu aktorów amerykańskich - pamiętam jak któryś jeździł przez 2-3 miesiące "na akcje" obserwując pracę strażaków by potem grać strażaka w filmie itd - takich przykładów jest wiele. Przygotowanie do roli polega na obserwacji zachowań (czasem nawet osobistym udziale w pracy) pierwowzorów postaci (w sensie zawodu) jeżeli to możliwe, a jeżeli nie (film historyczny) to najbardziej zbliżonych odpowiedników. Stąd o tym czy aktor jest dobry świadczy jak się przygotuje do grania np. (w tym przypadku) żołnierza. W polskiej kinematografii niestety nie mamy takich tradycji i jedynym ukłonem w stronę realizmu jest zatrudnienie konsultanta. Jeżeli chodzi o sprawy wojskowe to zwykle są to ludzie "z tytułami", a nie z doświadczeniem praktycznym. Efekt jest widoczny żołnierze zachowują się jak kelnerzy (jako stały bywalec knajp nie mam oczywiście nic kelnerów) w odprasowanych uniformach, a broń trzymają jak miotły.
Moim osobistym zdaniem gra aktorów pierwszego i drugiego planu to po prostu "dramat". Z tego, co się zorientowałem po rozmowach ze znajomymi z innych profesji, w innych produkcjach w stosunku do innych zawodów jest tak samo. Tego nie da się wytłumaczyć brakiem środków finansowych, bo ile w końcu kosztuje zrobienie czegoś takiego co zrobił Spielberg przed "Ryanem", ile kosztuje zrobienie np. dwutygodniowego "obozu wojskowego" dla grupy 30-40 osób? - w skali kosztów produkcji filmu - ostatnie grosze.
Serial "Tajemnica ..." mnie osobiście razi sztucznością i "teatralnością" zachowań grających. O ile w programach dokumentalnych pana Wołoszańskiego taka "teatralność" nie raziła (inaczej odbiera się taki "teatrzyk" z narratorem w tle), to w serialu fabularnym i to mającym być jakąś ważną produkcją TVP wygląda to koszmarnie.
W moim rozumieniu "dobry aktor" to taki, który potrafi dobrze i wiarygodnie zagrać przedstawianą postać - w takim rozumieniu ja tam "dobrych aktorów" nie widzę.
Moim zdaniem "realizm filmowy" to nie tylko wierne odwzorowanie sprzętu i ubiorów (choć to oczywiście b.ważne), ale przede wszystkim stworzenie wrażenia "realizmu postaci". W tej produkcji tego nie widzę - stąd moim zdaniem to "chała".
... fakt może zbytnio nam się kojarzą z serialami ale tak to niestety jest ...
Kolejny atrybut dobrego aktora/ki to to aby "był różny" w różnych produkcjach. W jednym serialu może grać ciecia, menela, sprzątaczkę czy pomoc domową - a winnym policjanta, gangstera, biznesmena lub prostytutkę i nie powinno to razić. Niestety jakich aktorów jest u nas jak "na lekarstwo".
Najważniejszą kwestią jednak jest to, że każdy ma prawo do własnej oceny "dzieła" filmowego. To bardzo subiektywne odczucie - czy film/serial się podoba czy nie. Stąd to co twierdzę to tylko moje osobiste i subiektywne wrażenia z odbioru tego serialu i nie dziwię się jeżeli komuś on się podoba. Po prostu ludzie mają różne gusta i dobrze, bo ...byłoby strasznie nudno, jakby każdy myślał na takie tematy tak samo. Mnie się po prostu ta produkcja wybitnie nie spodobała i tyle.
-
Moim osobistym zdaniem gra aktorów pierwszego i drugiego planu to po prostu "dramat". Z tego, co się zorientowałem po rozmowach ze znajomymi z innych profesji, w innych produkcjach w stosunku do innych zawodów jest tak samo. Tego nie da się wytłumaczyć brakiem środków finansowych, bo ile w końcu kosztuje zrobienie czegoś takiego co zrobił Spielberg przed "Ryanem", ile kosztuje zrobienie np. dwutygodniowego "obozu wojskowego" dla grupy 30-40 osób? - w skali kosztów produkcji filmu - ostatnie grosze.
Dwu-trzydniowe szkolenie wojskowe prowadzone przez byłego majora US Army w Polsce, to około 400zł od osoby. Dwutygodniowe prawdopodobnie koło 2500zł/sztuka.
Dostaję (na czas obozu) się replikę ASG, w 99,9% odpowiadającej wadze i wyglądowi oryginału, oraz mundur i szpej i ochronę na oczy.
-
Moje 3 grosze.
Film od strony technicznej bardzo mi się podobał .
Ale był według mnie mało wciągający.Rozumiem że w tym pierwszym odcinku chciano pokazać tło wydarzeń ,ale wyszło to bardzo chaotycznie.Rozumiem że są różne gusta , ale mnie w tym filmie brakuje tajemniczości i sensacji.
Może to nie najlepszy przykład ale wszyscy którzy oglądali LOST wiedzą o co chodzi.
-
Tak nota bene podobne szkolenie mieli tez aktorzy grajacy w Blackhawk Down... i z tego co pamietam na edycji DVD jest nawet obszerny reportaz z tego szkolenia w dodatkach. Trenowali bardzo duzo, lacznie z tym, ze walczyli
z instruktorami w miescie :)
-
Tak nota bene podobne szkolenie mieli tez aktorzy grajacy w Blackhawk Down...
To chyba taki standard lepszych produkcji amerykańskich (chyba nie tylko amerykańskich), nie tylko zresztą wojennych.
Bardzo często można wyczytać lub usłyszeć w różnych programach dotyczących produkcji filmowych o przygotowywaniu aktorów do roli pod względem zawodowym itd. Daje to potem bardzo pozytywny efekt na ekranie, nawet jeżeli sam film ma głupkowatą fabułę to nie ma efektu totalnej sztuczności widocznego np. właśnie w omawianym przez nas serialu. Niestety przy naszych produkcjach nie ma takich tradycji solidnego przygotowania aktora do roli, a z kina amerykańskiego raczej czerpiemy nieco inne wzorce. :005:
-
No muszę przyznać, że wrażenia mam ogólnie pozytywne. Głównie dlatego, że fajne mundurki, wyposażenie etc. (choć zaznaczam, że nie jestem ekspertem) no i klimat też jest jednak. Tylko mi jeden uniform Małaszyńskiego (co w nim skakał do wody ze skarpy) jakoś dziwnie dres z targu przypominał, ale co tam.
Zack to najlepiej ujął - klimat Wolfensteina. :020: Ciemno, głucho, SSmani skąpani w mroku kręcą się na podwórku u Mazaka. Ehhh miodzio... :)
Samoloty były wykonane badziewnie raczej... ale nie mam zastrzeżeń w sumie. Nie irytowały przynajmniej jak gumowe smoki w Wiedźminie. :D
Mam nadzieję, że akcja nie pójdzie w kierunku jakiegoś romansu, bo już mi tu dziwnie tym pachnie. :006:
No chyba, że w ramach programu "Lebensborn" - to może być. :118:
@ Razor
Uwagi celne, ale zapomniałeś chyba, że to polskie kino, polski budżet, polski widz ;). Porównanie do Spielberga jest dość... mocne. :)
pozdrawiam
-
@ Razor
Uwagi celne, ale zapomniałeś chyba, że to polskie kino, polski budżet, polski widz ;). Porównanie do Spielberga jest dość... mocne. :)
Polskie kino - owszem, ale czy nasze kino ma być zawsze "dziadowskie"?
Polski budżet - to co zarzucam tej produkcji to nie kwestia budżetu, a podejście do przygotowania scen i do odgrywania ról itd. Moim zdaniem nie pieniądze, a podejście do swojej pracy i szacunek dla widza. Powiem tak: są Aktorzy, którzy odtwarzają postacie itd. oraz aktorzy, którzy klepią teksty zawarte w scenariuszu. W tej produkcji mamy do czynienia z tymi drugimi. Nie trzeba wielkiego budżetu, żeby zrobić coś dobrze.
Polski widz - no cóż ... nie komentuje.
Porównanie do Spielberga jest dość... mocne. :)
No cóż Spielberg to ekstraklasa, ale zawsze należy dążyć do dorównania najlepszym, nawet jeżeli nie ma szans im dorównać to sama próba daje wiele pozytywów! :001:
-
Polskie kino - owszem, ale czy nasze kino ma być zawsze "dziadowskie"?
W Polskim kinie aktorzy grają samych siebie, czyli polskich aktorów. Ja jeszcze nie widziałem żadnego polskiego filmu sensacyjnego lub wojennego powstałego po 1990, w którym byłaby normalna mimika i intonacja głosu aktora. U nas to nawet aktor nie potrafi normalnie palić fajki, tzn. tak żeby nie starać się sprawić wrażenia największego kozaka w okolicy.
A przygotowanie to oni mają, kapitalnie im zawsze wychodzi granie pijaków :021:
pozdrawiam,
qrdl
-
Co do gry aktorskiej to mogło być gorzej vide W11 lub inne polskie schajsendetektiven .
Co do kostiumów w szczególności brudu to innym też zdarzała się gafy . Marynarze po 3 tygodniach rejsu świeżutcy ogoleni . Jeśli chcemy się doczepić do filmów historycznych to najlepiej jest zwracać uwagę na ząbki bielutkie i równiutkie w czasach w których o dentyście i szczoteczkach nigdy nie słyszano.
Twierdza jest takim diamentem który mógł się stać brylantem ale zabrakło fachowców .
-
Jeśli chcemy się doczepić do filmów historycznych to najlepiej jest zwracać uwagę na ząbki bielutkie i równiutkie w czasach w których o dentyście i szczoteczkach nigdy nie słyszano.
Myto wtedy drucianymi, dlatego lśniły jak cholera.
Opuściłeś widać kilka pierwszych minut gdy było przedstawione w skrócie jak Małaszyński dotarł do tajnego raportu Abwehry o tym jak Chińczycy szczoteczkę dentystyczną wynaleźli już w XV w. i jak na jego podstawie sam sobie taką skonstruował.
-
Co do gry aktorskiej to mogło być gorzej vide W11 lub inne polskie schajsendetektiven .
Co do kostiumów w szczególności brudu to innym też zdarzała się gafy . Marynarze po 3 tygodniach rejsu świeżutcy ogoleni . Jeśli chcemy się doczepić do filmów historycznych to najlepiej jest zwracać uwagę na ząbki bielutkie i równiutkie w czasach w których o dentyście i szczoteczkach nigdy nie słyszano.
No, ale oni wtedy nie jedli praktycznie cukru Muminku :roll:
Zęby naszych przodków były często zdrowsze niż nasze :)
Choć akurat marynarze raczej nie mieli... ale nie dlatego, że nie myli, ale ze względu na szkorbut.
Pozdrawiam
-
A co powiecie na przedstawiony atak ,,Sturmowików" na Kubelwagena w lesie ?
Moim zdaniem był niezły, tylko mało strzelaniny.
-
No i po ataku 2 sturmovików kubelvagen został nietknięty. :020:
-
No i po ataku 2 sturmovików kubelvagen został nietknięty.
Pewnie kierowcy Szturmowików byli "nalakierowani" jak Messerszmity... :021:
Ale ogólnie to całkiem fajnie ta scena wyszła, nie jestem tylko pewny czy był sens taką popierdółkę bombami okładać. A poza tym - gra aktorów to dramat w Andach. Czy my się doczekamy nowego pokolenia Gajosów, Fronczewskich itd (cholera, nawet psa Lindę bym wolał) czy ja już tetryczeję i czepiam się? Ale może to wina scenariusza bo nawet Frycz był jakiś taki mglysty...
No ale czymś trzeba też przyciągnąć nastki do ekranu - Delągi, dziwolągi, Maciągi i naciągi. Brakuje jeno puciata Żebrowskiego posiwiałego od trosk z kataną na plecach...
-
Ale ogólnie to całkiem fajnie ta scena wyszła, nie jestem tylko pewny czy był sens taką popierdółkę bombami okładać.
quote]
Dlaczego nie? W tym czasie to w ciągu dnia nic co nie musiało na drogę nie wyjeżdżało a pozatym taki wozik to mógł wieść kogoś ważnego :) Z tego względu na wolnym polowaniu mogli go, że tak powiem w przelocie machnąć z braku innych celów.
-
Ja ale go jakoś nie uszkodzili nawet się nie porysował i odpalił od kopa .
-
Nie ma jak Niemiecka solidność i dokładność :002:
-
Bo to byli piloci z przymusowego poboru ochotniczego na Szturmowiki z jakiegoś tam okręgu syberyjskiego. :002:
-
Nadal nudy...
-
Może jak go "skondensują" do wersji kinowej, to akcja trochę ruszy. Artystyczne ujęcie jedzenia kiszonego ogórka przez Żaka trochę przydługie. Zobaczymy, oby się nie rozkręcał do 11-go odcinka.
-
Co mieliśmy w drugim odcinku ?? Uwolnienie więźnia, kablowanie, upadek z konia, spotkanie starych przyjaciół po latach, wyrok śmierci, podróż do kawiarni, próbę zabicia Jorga, odsiecz - koniec.
Nudy :D
Na prawdę szkoda, że nie ma czegoś takiego jak poprzednicy już pisali czyli "obozu przygotowawczego" w przypadku naszych "żołnierzy" - W "Band of Brothers" właśnie takie coś Hanks&Spielberg zlecił i wyszło coś wspaniałego !! Cytat który chyba mówi całą prawdę:
"Są dwa typy autentyczności. To co było względnie łatwo osiągnąć to wierne kopie guzików w mundurach, amunicji i miejsc wzorowanych na starych zdjęciach." Trudniejszą rzeczą była motywacja i istota relacji pomiędzy postaciami." - słowa Hanksa. Dla mnie był to najlepszy serial wojenny - wątpię, aby inne produkcję o IIWŚ mogły się z Kompanią Braci równać.
-
Bo nie należy TTS porównywać z KB- to zupełnie różne gatunki kina!
Na prawdę szkoda, że nie ma czegoś takiego jak poprzednicy już pisali czyli "obozu przygotowawczego" w przypadku naszych "żołnierzy" - W "Band of Brothers" właśnie takie coś Hanks&Spielberg zlecił i wyszło coś wspaniałego !!
Tylko, że tam połowa filmu to sceny walk, a tutaj? Tu raczej chodzi o badziewnie napisany scenariusz (na pewno nie na tyle odcinków!) i grę gwiazd polskiego kina.
-
To prawda - TTS ma być serialem szpiegowskim(?), pełnym intryg(Rome), niewyjaśnionych spraw(Lost), zapierających dech akcji(Band of Brothers), wciągającym klimatem(Wróg u Bram) coś tego nie widać :karpik
-
To prawda - TTS ma być serialem szpiegowskim(?), pełnym intryg(Rome), niewyjaśnionych spraw(Lost), zapierających dech akcji(Band of Brothers), wciągającym klimatem(Wróg u Bram) coś tego nie widać :karpik
Taa najlepiej wszystko wje..ć do jednego wora i wymieszać, dopiero by gniot wyszedł.
Co mieliśmy w drugim odcinku ?? Uwolnienie więźnia, kablowanie, upadek z konia, spotkanie starych przyjaciół po latach, wyrok śmierci, podróż do kawiarni, próbę zabicia Jorga, odsiecz - koniec.
Nudy :D
Na prawdę szkoda, że nie ma czegoś takiego jak poprzednicy już pisali czyli "obozu przygotowawczego" w przypadku naszych "żołnierzy" - W "Band of Brothers" właśnie takie coś Hanks&Spielberg zlecił i wyszło coś wspaniałego !! Cytat który chyba mówi całą prawdę:
"Są dwa typy autentyczności. To co było względnie łatwo osiągnąć to wierne kopie guzików w mundurach, amunicji i miejsc wzorowanych na starych zdjęciach." Trudniejszą rzeczą była motywacja i istota relacji pomiędzy postaciami." - słowa Hanksa. Dla mnie był to najlepszy serial wojenny - wątpię, aby inne produkcję o IIWŚ mogły się z Kompanią Braci równać.
Bo to nie ten film i dobrze bo mi się już powolutku dźwiga od tych Ryanow, kompani braci .itd
Zresztą trochę kojarzą mi się te filmy z grami Call of Duty i Medal of honor. Zresztą czy kino o tematyce wojennej zawsze musi iść w tą stronę ?
-
Bez przesady. Medal of Honor nie jest znowu taki zły. Grałem w to ale tylko pierwszą misję . Gierka mi się spodobała.
-
Ja nie twierdze że MOH czy COD jest zły.
To jest tak jak z czekoladkami jedną zjesz ze smakiem a całą ciężarówkę załadowaną słodyczami ?
;)
-
Jahwol ! Macie rację Herr Pogo.
-
Cytat: zack Wrzesień 07, 2007, 21:57:33
A możecie napisać Krzol jakim cudem?
W moim internecie każą płacić 5 PLN za kod dostępu i to chyba tylko za obejrzenie - bez download.
Ach faktycznie... :005:
Ściągnąłem, spróbowałem odpalić, wyraziłem zgodę na aktualizację DRM i wyświetlił mi sie monit z płatnościami.
Zgadza się to, że można ściągnąć, ale nic za darmo (tfu telewizja publiczna).
Kod dostępu jest ważny chyba do końca 2008r a dcinki archiwalne, dostępne po emisji w TVP i iTVP to koszt 3 PLN netto (3,66 PLN brutto). Płatność SMS o treści ITVP na nr 7398. Odcinek można oglądać wielokrotnie przez 14 dni od pierwszego odtworzenia.
To tyle ze strony WWW ale nie rozumiem czy ten film zapisuje się nam na dysku automatycznie czy trzeba użyć jakiegoś programu ?
Zastanawiam się by w wolnej chwili obejrzeć ale myślałem, że za każdym razem będę się łączył z ich serwerem.
-
Film bez problemu da się zapisać na dysku, jak każdy inny plik. Jednakże przy próbie odtworzenia (zapewne każdorazowej) Windows Media Player łączy się z serwerem w celu uzyskania praw do jego odtworzenia.
-
Nie próbowałem ale może takim programem jak do ściągania filmików z google czy Youtube się da „Vdownloader”
-
.... Jeśli chcemy się doczepić do filmów historycznych to najlepiej jest zwracać uwagę na ząbki bielutkie i równiutkie w czasach w których o dentyście i szczoteczkach nigdy nie słyszano.
Twierdza jest takim diamentem który mógł się stać brylantem ale zabrakło fachowców .
Dostępnością pasty do zębów kolego możemy się cieszyć gdzieś od roku 1900 a szczoteczką jeszcze wcześniej nie wspominając o tym, że ludzie od wieków czyścili kły.
Do dziś na pobojowiskach frontu wschodniego wykopuje się standardowe tubki używane przez Wehrmacht - obowiązkowo razem ze szczoteczką. Pasta nazywała się bodajże ”Blendax” – dzisiejsza Blend-a-med.
Do higieny zębów ludzie od zarania dziejów przywiązywali dużą wagę - np. stan zdrowia/kondycję niewolników a tym samym cenę sprawdzano po zębach – analogicznie jak u koni z tym że koń był zawsze droższy :karpik
Obejrzałem pierwszy odcinek …….. i początkowa scena, w której siedmiu żołnierzy nie może ustrzelić jednego faceta to ponad moje nerwy. Po co w ogóle odstawiać takie numery, dalej jest już bez wygłupów i ujdzie.
….. a i jeszcze dwa Iły nie rozwaliły zwykłego jeepa na środku drogi …. litości, choć szybe mogło wytrzaskać od tych boomb.
Krzol twierdzicie powyżej, że zapisaliście plik z tym filmem na waszym PC - możecie po prostu wyjaśnić jak to zrobić ?
Rzekło się ”a” …. idę na teil zwei.
-
Krzol twierdzicie powyżej, że zapisaliście plik z tym filmem na waszym PC - możecie po prostu wyjaśnić jak to zrobić ?
Panowie... Powoli zaczynam się zastanawiać czy abym to nie miał jakiejś lepsiejszej wersji internetu. :004:
Z tej strony wybierasz odcinek: http://www.itvp.pl/event/twierdzaszyfrow/?tab=7
Uruchomi się nowe okienko, w którym na dole, małymi literkami napisane jest: "Wybierz jakość: strumień 700kbps; do pobrania 1500 kbps (0kB)"
Należy kliknąć "do pobrania 1500 kbps (0kB)" i najnormalniej w świecie zapisać na dysk.
-
Faktycznie działa nie da się tylko ściągnąć odcinka który nie leciał jeszcze w TV i tyle .
-
Faktycznie działa nie da się tylko ściągnąć odcinka który nie leciał jeszcze w TV i tyle .
Ekhm... da się bez problemu. :003:
-
Zapisać może i się da ale jak chce się odtworzyć film w najnowszej wersji Windows Media Player to i tak wyskakuje okno z płatnością więc za darmo się nie da. A i aby uaktualnić WMP trzeba mieć oryginalnego windowsa ;)
-
...Należy kliknąć "do pobrania 1500 kbps (0kB)" i najnormalniej w świecie zapisać na dysk.
No cóż nie od dziś wiadomo, że pod latarnią najciemniej. Dzięki za wyjaśnienie.
Po ściągnięciu na dysk mamy materiał w większej rozdzielczości.
Jestem po seansie czwartego odcinka. Nie sądzę bym pozbawił kogokolwiek emocji oglądania jak powiem, że …….. J-23 znów nadaje.
Gdybym miał typować to stawiam na Globcke.
Teraz słowo o ekonomii. Cena 6,10 PLN za odcinek przedpremierowy w zestawieniu z kosztem biletu kinowego i świadomością ogromu kosztów jakie musi ponieść inwestor byśmy usiedli przed ekranem to przegięcie. Taki produkt powinien moim zdaniem iść 1,22/3,05 PLN z VAT maksymalnie. Praca zmusza mnie do ściągania ich z Internetu ale przedpremierowego odcinka już więcej nie kupię.
-
Chcą po prostu kaski nachapać (pewno mają straty na reklamach bo mają na nie dumpingowe ceny).
Przypomniał mi siew jeszcze jakiś film o papieżu na całym świecie puścili go w TV a u nas w kinach.
Polska to taki dziwny kraj.
Twierdza zapowiadała się ciekawie hm nawet myślałem że pójdzie na eksport . Po kilku odcinkach nie wiem czy miała by szanse się przebić.
-
Na eksport hmm no tak zgadzam się ale chyba wiem na czym polega błąd jeżeli chodzi o TTS. Jak wiadomo film jest zawsze krótszy i nie przedstawi pewnych rzeczy tak jak to opisuje książka w tym przypadku mam wrażenie że film jest po prostu naciągany pod ileś odcinków i mam wrażenie że można by go skrócić do 3h. Przykład jak Jorg w pierwszym odcinku szuka w pokoju podsłuchu jak dla mnie stracony czas (nuda) można by w inny sposób opisać to tak by widz się o tym dowiedział a film skupił by się na głównym wątku .
Ale i tak chyba w tematyce DWS nic nowego nie mamy więc wolę sobie na to popatrzyć niż na „Helę w opałach” , „Złotopolskich” czy „Sektę” (Plebanię) lub inne pierdoły w stylu Moda na sukces.
-
Żenujący serial - trudno jest napisać cokolwiek więcej. Nie zmęczyłem nawet jednego odcinka.
Pozdrawiam
-
Żenujący serial - trudno jest napisać cokolwiek więcej. Nie zmęczyłem nawet jednego odcinka.
Pozdrawiam
Więc jak nie zmęczyłeś to sorry ale nie pisz że żenujący i się nie wypowiadaj na temat filmu .
Ja może i staję w obronię tego serialu książkę przeczytałem i była naprawdę ciekawa i to co wcześniej pisałem może faktycznie nie ma takiego napięcia jakie by było mile widziane przez przeciętnego odbiorcę ale nie jest to żenada bez przesady.
-
Żenadą w ostatnim odcinku było pomylenie Gapy pilota z orłem WPD. Co dziwne, w poprzednich odcinkach był właściwy orzeł - WPD. Co na to Toyo i Arkadivs ? :004:
-
Przepraszam, czy coś się wydarzyło we wczorajszym odcinku, bo nie oglądałem?
-
Niestety żenada sie działa..... :005:. Okazało się ,że Niemcy trzymają uran w beczkach za starymi zardzewiałymi drzwiami i nikt go nie pilnuje. A po odkryciu, że w supertajnym kompleksie jest sabotażysta wysyła się za nim jednego człowieka bez broni..... Po czym następuje scena walki jak z czeskiego filmu (brakowało tylko żeby za włosy się zaczęli szarpać...).
Rosyjski dowódca dwa razy zakłada onucę na tę samą nogę, tyle że raz malowniczo na stole, a chwilę później "kulturnie" na krzesełku.
Aktorsko osiągnięto w tym odcinku dno.
Cały czas miałem wrażenie jakby zaraz miał się pojawić Graham Chapman w stroju angielskiego oficera i powiedzieć "To głupie, skończcie ten skecz!"
Tym bardziej ,że był też akcent absurdalnego humoru ,gdy Szyc z jakimś innym Niemcem rechotali z nazwiska "Eweline Pająk". I to była najlepsza scena...
Zarzucam oglądanie.
-
Rosyjski dowódca dwa razy zakłada onucę na tę samą nogę, tyle że raz malowniczo na stole, a chwilę później "kulturnie" na krzesełku.
A tu się nie zgodzę, na stole Jędrula zakładał onucę na lewą stopę, a na krzesełku na prawą :118: Oglądania nie zarzucam, trzeba być w kursie dzieła.
PS. Ja się zastanawiam co wyjdzie z tych zdjęć robionych w półmroku z ręki !?
-
Ja się tylko zastanawiam kiedy u nas wypuszczą dobry serial z przedziału czasowego DWŚ.Czesi mają pełno jakiś niskobudżetowych produkcji które są niestety lepsze od Twierdzy...Wczorajszych odcinków nie oglądałem ponieważ w pracy byłem aczkolwiek wcale nie żałuję.Moim zdaniem mogło być pięknie,wyszło typowo,nudno i często nielogicznie z niezbyt dobrą grą aktorską.Oczywiście Kompani Braci się nie spodziewałem,ale liczyłem na coś z troszkę większym polotem.Książkę kolega mi pożyczy jak przeczyta.
-
Teraz słowo o ekonomii. Cena 6,10 PLN za odcinek przedpremierowy w zestawieniu z kosztem biletu kinowego i świadomością ogromu kosztów jakie musi ponieść inwestor byśmy usiedli przed ekranem to przegięcie. Taki produkt powinien moim zdaniem iść 1,22/3,05 PLN z VAT maksymalnie. Praca zmusza mnie do ściągania ich z Internetu ale przedpremierowego odcinka już więcej nie kupię.
A o starym magnetowidzie w szafie, zapomnieliście Silesian? :118:
Ja w połowie trzeciego odcinka usnąłem, ale zrobię drugie podejście.
-
Kolejny odcinek, bodajże czwarty, sowiecki generał dostaje UBERTAJNĄ wiadomość i odczytuje ją na miejscu, głośno, zwracając się chyba do niczego nie spodziewającego się szeregowego sowieckiego posłańca.
A mówi m.in. o bombie atomowej. Jest wiosna 1945. Słowo bomba atomowa nie budzi żadnych zastrzeżeń, jest oczywiście oczywiste i tak samo przejrzyste i zrozumiałe jak pędzenie bimbru. Żadnych dodatkowych pytań, żadnego udawanego zdziwienia, nic.
Żenada po prostu.
Scena kolejna, rozmowa Jorga z profesorem, już po 5 minutach rozmawiają o bombie atomowej. Ta scena mogła być porażająca i powalająca na kolana, mogli rozegrać to bardzo dramatycznie, że oto jest wreszcie cudowna broń która może uratować Niemcy, że jest uber i oni mogą ją mieć.
Niestety zamiast tego, mamy rozmowę jak o pietruszce, z e r o dramatyzmu. Nie rozumiem skąd oni wszyscy mają taką wiedzę o bombie atomowej. Znowu żadnych wyjaśnień, czy choćby udawania zdziwienia. Zamiast tego oglądamy przydługie sceny jedzenia ogórków.
Żenada po raz kolejny.
I tak w 100 następnych przypadkach.
Plenery, kostiumy, sprzęt OK. Część aktorów, np: Peszke jako profesor OK. Reżyseria i scenariusz Dziadostwo.
-
W piątek 5.10.2007 tak się nieszczęśliwie złożyło że musiałem nocować w hotelu z dala od domu, na dodatek piorun sprawił że odbierał tylko 1 program .. zmuszony tymi faktami obejrzałem TTS.
(+3 browary)
Boże ..... ratunku. Pogo ja cię bardzo szanuję ale nie broń czegoś czego się obronić nie da. To jest głupsze niż głupie i nudniejsze niż nudne. Np. Atak ruskich komandosów na zamek (cha cha wiedzą ilu jest obrońców zamku, a nie wiedzą że podejścia są zaminowane) przydługie sceny nic nie wnoszące do akcji. Cha cha tylko Szyc (stary dobry SSman) mi się podobał...
Porównać to coś do Kompanii Braci to jak porównać "Titanica" do pornusa bo to i to o "miłości". :021:
-
..... Po czym następuje scena walki jak z czeskiego filmu (brakowało tylko żeby za włosy się zaczęli szarpać...).
Wprawdzie tego serialu nie oglądam ( wolę własnoręcznie krzewić pożogę wśród redsów na froncie ) , ale znam relację z pierwszej ręki uczestnika walk pod Lenino, w której opowiadał mi , że jak dochodziło do walki w ręcz to nawet zębami gryźli tętnice szyjne, gryźli w uszy, w ręce a nawet w du.ę. Nie masz bladego pojęcia do czego jest zdolny człowiek kiedy walczy o życie.
-
Drogi Redspider. Jestem Ci niepomiernie, szalenie wręcz wdzięczny za uświadomienie mi jak to pod Lenino wojowano.
A teraz przeczytaj jeszcze raz mojego posta, postaraj się wgłębić w jego treść i ironiczną wymowę.
Następnie powiedz mi, czy moją intencją było pochwalenie szalenie naturalistycznej choreografii walki Jorga z "psem", czy może wyszydzenie jej nieporadności i amatorszczyzny?
Abstrahując już od tego czy pod Lenino gryźli się w dupy, czy nie, to jednak w filmie wolałbym zobaczyć coś innego. Najwyraźniej w życiu nie widziałeś czeskiego filmu (najlepiej serialu...), w którym odgrywano scenę bójki. Napiszę Ci to wyraźnie, tak byś nie miał wątpliwości - "bójka jak w czeskim filmie" = żenująca amatorszczyzna choreograficzno-operatorsko-aktorska.
Poniał?
W jednym tylko przyznam Ci rację - bladego pojęcia nie mam jak to jest walczyć o życie i mam nadzieję że tak pozostanie.
-
@ Traun
Ja tylko chciałem aby dać szansę rozkręcić się temu serialowi a nie oceniać od razu.
Ale powiem szczerze że już można po paru odcinkach coś napisać i myślę że faktycznie zpie… sprawę . Nie wiem nie znam się nie jestem reżyserem ale nie ma czegoś tego w sobie ten serial jest taki hmm prosty zero dynamiki . Każda akcja jest jakoś tak odklepana że głowa boli.
Przykład Jak Jorg ratował kobitę przed rozstrzelaniem w książce jest bardzo wyraźnie podkreślona dramaturgia całej sytuacji i fajnie się czyta zaś w filmie wygląda to drętwo zero napięcia . To nawet w Modzie na Sukces jest więcej napięcia jak Ricz czy jak mu tam wypija kawę zaparzoną 3 odcinki wcześniej .
-
Apeluje o spokój bo kolejne nerwowe posty polecą w kosz.
-
Najwyraźniej w życiu nie widziałeś czeskiego filmu (najlepiej serialu...)
Ja widziałem kiedyś jeden , ale tam coś mówili o gołębiach i głupocie.... :karpik
Przykład Jak Jorg ratował kobitę przed rozstrzelaniem w książce jest bardzo wyraźnie podkreślona dramaturgia całej sytuacji i fajnie się czyta zaś w filmie wygląda to drętwo zero napięcia . To nawet w Modzie na Sukces jest więcej napięcia jak Ricz czy jak mu tam wypija kawę zaparzoną 3 odcinki wcześniej .
:584:
Wyższość literatury nad Hollywood. Jak żyję, nie zdarzyło mi się obejrzeć filmu , który byłby lepszy od książki. Może mam taką wyobraźnię , na którą nie stać Naszych Mistrzów i Nienaszych Mistrzów. Prawdopodobnie Ty też taką masz i każdy kogo znasz. Podejrzewam, że to jest norma. Nie da się opowiedzieć w 3 godz. (nawet) ksiażki , którą czytasz 3 dni :121:
P.S.
Ogólnie kicha Panowie , kicha....
nawet nie chce mi się oglądać 5 odcinka na "Wideło" :118:
-
:D Streszczenie pierwszego odcinka , ciekawe kiedy następne .
http://www.joemonster.org/art/8641/Tajemnica-twierdzy-szyfrow-streszczenie-odc.-1.
.... O. Maszynie.
Która. Potrafi. Mówić. Sieeeedeeeem. Maszyna jest tajna, ważna i
dzięki niej Niemcy wiedzą wszystko od Rosjan, którzy szpiegowsko
wiedzą wszystko od Amerykanów. Gdyby więc Amerykanie mieli tę maszynę,
to wiedzieliby to, co wiedzą Niemcy, którzy wiedzą to, co wiedzą
Rosjanie, którzy wiedzą to, co wiedzą Amerykanie. W skrócie: gdyby
Amerykanie mieli Maszynę, wiedzieliby, co wiedzą obecnie...
-
Nie bardzo wiem czy krytyka jest zasadna, bo z pierwszego odcinka oglądałem ostatnie pięć minut (późno przyjechałem z roboty a jechałem i jechałem długo :001:), na drugim usnąłem w piątej minucie a reszty odcinków nie oglądałem. :020:
-
Krytyka jest bardzo zasadna –wiem co mówię bo obejrzałem wszystkie nagrane na DVD.
Ten opis to majstersztyk i zapewne zawiera zdecydowanie więcej tekstu niż scenariusz całego serialu.
Kwintesencją jest stwierdzenie ” …. to jest polski film czyli świat według Kononowicza: nie ma bandyctwa, nie ma łachmactwa, ….. nie ma sensu, nie ma niczego, jest tylko Dbałość o Szczegóły i Osadzenie w Realiach.”
Dlaczego w takim razie obejrzałem ”fszystko” ? –Chyba jakieś zboczenie historyczne.
-
Uśmiałem się z tej recenzji. Jest masakryczna ale i trafna :D
-
Uśmiałem się z tej recenzji. Jest masakryczna ale i trafna :D
:002: Ta recenzja jest lepsza niż film, czyta się ją z wypiekami na twarzy, a nie jak na filmie - śpi.... :118:
-
Ha, ha. Akcji w całej "Twierdzy szyfrów", to by nie wystarczyło na pół odcinka "Mody na sukces".
No i ta dbałość o szczegóły... fiu, fiu. Gapa lotnicza jako gapa za skoki. I inne perły, których już nie pamiętam. :002:
-
Odcinek drugi
http://www.joemonster.org/art/8677/Tajemnica-twierdzy-szyfrow-streszczenie-odc.-2.
-
Na początku tego "streszczenia" pada porównanie do "Wiedźmina". I jest o tyle trafne, że w trakcie ukazywania się kolejnych odcinków tamtego serialu również powstawało w sieci streszczenie, dość podobne w charakterze do tego powyżej. I właśnie dla tego streszczenia warto było obejrzeć serial - wyłapanie wszystkich żartów z tekstu dawało ogromną radość :002:
-
Następnym razem powinni poprosić o takie streszczenie wcześniej i wyświetlać je jako napisy u dołu ekranu podczas premierowej emisji kolejnego rewelacyjnego serialu. :002:
-
Czapki z głów Panowie :D
http://film.onet.pl/seriale/0,1709686,wiadomosc.html
-
Heh a już myślałem ze będzie squel :D
To osadzona w realiach II wojny światowej, wyśmienicie zrealizowana bajka dla dorosłych.
W całym zdaniu tylko jedno słowo prawdziwe;tyle że jest niezgodne z definicją.
E Japończykom się nie dziwię maj a dziwne poczucie estetyki.