Autor Wątek: Terminator - Salvation.  (Przeczytany 7193 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline zack

  • *
  • Moonhunter.
Terminator - Salvation.
« dnia: Maja 31, 2009, 20:35:11 »
Ladies and Gentlemen,
W W - wie jeszcze nie grają. Od 5 czerwca bodajże. Być może w innych cywilizowanych miejscach - już jest. "Jedynka" i "Dwójka" - klasyki, "Trójka" - żenująca.
Co prawda bez Arnolda, ale z trailera wychodzi, że dosyć...smakowo może być.  :001:
Obejrzeliście - proszę o recenzje, opinie etc...

Bis zum bitteren Ende.

Pogo

  • Gość
Odp: Terminator - Salvation.
« Odpowiedź #1 dnia: Maja 31, 2009, 23:18:21 »
Czemu twoim zdaniem trzecia cześć była żenująca ?
Rozumiem że nie była tak innowacyjna jak pierwsza czy druga cześć która w sumie najbardziej mi się podobała i zawsze ją oglądam jak leci w TV tak jakoś .

A na nowego terminatora na pewno pójdę do kina takie filmy moim zdanie najlepiej oglądać na wielkim ekranie . A gatunki filmowe które w sumie nie są naszpikowane efektami specjalnymi wolę oglądać w zaciszu domowym w kapciach na nogach  i przy piwku :)

Offline krmichal

  • *
  • gg: 3008541
Odp: Terminator - Salvation.
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwca 01, 2009, 08:10:08 »
Czemu twoim zdaniem trzecia cześć była żenująca ?

Nie każdemu musiał się podobać styl autoparodii ;)
"Każdy głupi umie latać z silnikiem."

Offline Sundowner

  • *
  • Chasing the sunset
Odp: Terminator - Salvation.
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwca 01, 2009, 09:13:59 »
Problem w tym, że według niezależnych recenzji, trójka mimo, że najsłabsza z trylogii, jest lepsza od Salvation  :121:

Offline rutkov

  • KG200
  • *
  • Versuchskommando
    • KG200
Odp: Terminator - Salvation.
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwca 01, 2009, 10:06:59 »
Ale w końcu Sun, filmy oglądamy dla grafy :) a ta sądząc po trailerach jest niezła, nawet uberwoda w scenie na moście jest  :banan
miłośnik 110-tki    •    I/KG200_Doktor  ♥1972-†2006   •   Czekamy Ciebie czerwona zarazo, byś wybawiła nas od czarnej śmierci. Byś nam, kraj przed tym rozdarłszy na ćwierci, była zbawieniem, witanym z odrazą.    •   Han Pasado!    •    GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM

Odp: Terminator - Salvation.
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwca 01, 2009, 10:14:54 »
To będzie dobry film jeżeli fabuła dotrzyma kroku efektom które widać na zwiastunach.


Trójka prezentowała typowe dla kina amerykańskiego podejście do filmu czyli trochę "hihihi troche hahaha" i tym samym  klimat  filmu został zabity. Jeżeli "Ocalenie" będzie takie same to będzie następny film z efektami , -nic poza tym.

Mam jednak nadzieje że warto będzie iść do kina.

Offline zack

  • *
  • Moonhunter.
Odp: Terminator - Salvation.
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwca 12, 2009, 18:38:27 »
Byłem, widziałem.
Wrażenia ogólne - jak najbardziej pozytywne.
Bale radzi sobie elegancko jako John Connor (w przeciwieństwie do tego lalusia z 3 części).
Moc nawiązań do porzednich obrazów, jest np. "You Could Be Mine" by Gn'R.
Acha - w żadniej recenzji nikt o tym nie wspominał - występuje Arnold! Co prawda tylko przez jakieś 2 minuty (później dostaje z granatnika i zostaje sam metalowy szkielet), ale wygląda identyczne jak w pierwszym "Terminatorze"(komputery robią cuda).
Mają nakręcić jeszcze 2 części trylogii, w następnych ma pojawić się Linda Hamilton i Robert Partrick, jak również w roli austriackiego naukowca, konstruktora terminatorów.... Arnold S!  :021:

Moim zdaniem - filmidło daje radę, nie nudziłem się i nie żałuję wydanych 25 PLN+10 na popcorn.  :004:

Bis zum bitteren Ende.

Offline Labienus

  • *
  • Corsaires Fanaticus
Odp: Terminator - Salvation.
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwca 12, 2009, 21:38:56 »
Rzadka ku... zupa, chciałem powiedzieć.

Ktoś wziął temat i nakręcił film, który nie wiem czemu, ale pomimo takiego potencjału kompletnie spartaczył. Za mało terminatora w tym filmie było, jak dla mnie. Sam Whorthington i Anton Yelchin to jedyni aktorzy, którzy mi się podobali. Reszta gra cienko, żeby nie powiedzieć, że byli cieniutcy jak barszczyk. A to dziwne, bo akurat lubie Bale'a... i bardzo podobały mi się jego dotychczasowe role (w większości). Ale tu nie mogłem znieść jego wciąż zachrypniętego, niezmiennego tonu rodem z reklamy Strepsils.

Muzyka słaba, klimat to nie żaden terminator tylko luźna wariacja o przyszłości. Z T1 i T2 wyniosłem obraz przygnieconej przez Dzień Sądu i przez całkowitą dominację maszyn ludzkości. A tu mamy armię i wojskowość, której niejeden kraj by się nie powstydził sprzed wtopy ze SkyNetem. O marnych dialogach i permanentnych umoralniających gadkach nie wspominam nawet. Kwintesencją żałosności scenariusza była dyskusja SkyNetu z Marcusem. SI przekonuje drugie SI oczywiście ustnie, żeby się przyłączyło. Po czym następuje wyrwanie płytki (szkoda, że nie przejechali magnesem po dyskietce albo nie pocięli płyty CD) i przeszli do okolicznego browaru, w którym akurat składano najnowocześniejsze roboty.

Sorry Winetou, ale to kompletna pomyła. Nie będę poruszał kwestii poszczególnych, bezsensownie skonstruowanych scen, bo w gruncie rzeczy akurat te mi najmniej przeszkadzały. Gdyby był klimat albo jakiś pomysł na całość chociaż... ale nie było, więc raziło wszystko.

Ale na szczęście były terminatory, mikroterminatory, mototerminatory, śmiecioterminatory, babcioterminatory i wiele innych, więc z niecierpliwością wyczekują już kolejnych odmian z następnego Matrixa Rewo... pardon, Terminatora Przyczajenie.

Pozdrawiam

P.S. Nie przeczę, było kilka fajnych "akcji", które rajcowały oko - choćby wspomniany Szwarcu sprzed lat :) Ale to jednak były tylko fajne akcje. Nie film.
P.P.S. I choć Stahl jako Connor w T3 był również minięciem się z jakimś podstawowym zamysłem na postać, to ten film mi się nawet podobał. Wiadomo, nie jak T1 i T2, ale był to film z pomysłem i z klimatem.

_Predator_

  • Gość
Odp: Terminator - Salvation.
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwca 13, 2009, 20:04:36 »
Oglądałem go 2 dni temu w kinie. Mi się podobał, z wielu względów, m.in. wspomnianych wcześniej nawiązań do poprzednich części. Klimatu takiego jak T1 czy 2 nie ma, ale według mnie warto wydać te 18 zł, żeby pooglądać trochę efektów i A-10 w akcji :021:

Edit.

Labienus, armię i wojskowość możemy jeszcze oglądać, bo akcja T:S rozgrywa się przed walkami z maszynami pokazanymi w poprzednich częściach. Jeszcze nie ma karabinów laserowych, T-800 dopiero wchodzi do służby. Pewnie po jakimś czasie armia Skynetu zniszczyła ludzkie środki bojowe. Ja tak to rozumiem.
« Ostatnia zmiana: Czerwca 13, 2009, 20:10:09 wysłana przez _Predator_ »

Offline Sundowner

  • *
  • Chasing the sunset
Odp: Terminator - Salvation.
« Odpowiedź #9 dnia: Czerwca 13, 2009, 20:46:03 »
Jeszcze nie ma karabinów laserowych...
raczej 40-watt karabinów plazmowych  :118:
a miało być tak pięknie  :icon_sad:
http://www.youtube.com/watch?v=P7nq-r7QWW0

Schmeisser

  • Gość
Odp: Terminator - Salvation.
« Odpowiedź #10 dnia: Czerwca 13, 2009, 23:19:08 »
Firmy Westinghouse , pozwole sobie dodać.

Oglądnąłem sobie powyższy set, dalej robi na mnie wrażenie rzecz jasna, zupełnie tak samo jak 20 lat temu, tyle że nasunęło mi sie kilka uwag.

Układ jezdny tej skynetowej machiny jest rodem z pierwszej wojny światowej, albo jakiegos amerykańskiego czołgu z okresu drugiej wojny :D Nie nadaje sie do niczego poza koparką :D

Tylko kretyn albo radziecki dowódca puszcza czołgi samopas do walki w mieście, robiąc prezent tym samym panom z bombami rurowymi, panzerfaustami rpg-7 , albo po prostu kanistrem z benzyna , po tym jak unieruchomi sie już czołg kawałkiem cegły albo pręta połozonego w poprzek gąsienicy. Wiem że brzmi łatwo, ale ponoc właśnie tak wygladał popisowy numer chłopaków z Groznego.

Tylko kretyn uzywa helikoptera w zawisie do ostrzeliwania aktywnie broniącego sie celu.

Ergo, dwie dywizje panzerne elektryków, ze cztery panzergrenadierów, też od elektryków, i spakowali by skyneta z całym jego elektronicznym złomem w dwa dni. Licząc z deportacja przezyłych terminatorów do robót w rzeszy rzecz jasna lol

Odp: Terminator - Salvation.
« Odpowiedź #11 dnia: Czerwca 14, 2009, 09:47:56 »
Byłem, widziałem... Do połowy film jest dobry. Później zaczyna się fabuła, jakiś bohatejro itd...
Sceny z A-10 całkiem miłe. Świetnie zrobili efekty zużycia samolotów - zdarta farba.

Efekty... w sumie nie zobaczyłem w tym filmie nic czego nie widziałbym wcześniej. Ot, taka mała dygresyjka.

Za pojawienie się Arnolda w ostatnich scenach filmu wywalało falę śmiechu i aplauzu na sali kinowej  :118:

Offline zack

  • *
  • Moonhunter.
Odp: Terminator - Salvation.
« Odpowiedź #12 dnia: Czerwca 14, 2009, 11:31:15 »
Labienus, armię i wojskowość możemy jeszcze oglądać, bo akcja T:S rozgrywa się przed walkami z maszynami pokazanymi w poprzednich częściach. Jeszcze nie ma karabinów laserowych, T-800 dopiero wchodzi do służby. Pewnie po jakimś czasie armia Skynetu zniszczyła ludzkie środki bojowe. Ja tak to rozumiem.

Dokładnie. W T:Salvation mamy rok 2018, podczas gdy wydarzenia "z przyszłości" pokazane w T1 i T2, toczyły się w roku 2029.
Póki co, w 2018 dominującym modelem terminatora jest T-600, dosyć toporny i niezdarny. T-800 to nowość, a jego zaletą jest przede wszytkim posiadanie cech ludzkich - skóry etc. T-600 występował tylko w wersji metalowo - szkieletowej.

Ergo, dwie dywizje panzerne elektryków, ze cztery panzergrenadierów, też od elektryków, i spakowali by skyneta z całym jego elektronicznym złomem w dwa dni. Licząc z deportacja przezyłych terminatorów do robót w rzeszy rzecz jasna lol

Schmeiss - Mistrz jak zwykle. :002:

Bis zum bitteren Ende.

Offline Sundowner

  • *
  • Chasing the sunset
Odp: Terminator - Salvation.
« Odpowiedź #13 dnia: Czerwca 14, 2009, 11:45:18 »
Dokładnie. W T:Salvation mamy rok 2018, podczas gdy wydarzenia "z przyszłości" pokazane w T1 i T2, toczyły się w roku 2029.
Póki co, w 2018 dominującym modelem terminatora jest T-600, dosyć toporny i niezdarny. T-800 to nowość, a jego zaletą jest przede wszytkim posiadanie cech ludzkich - skóry etc. T-600 występował tylko w wersji metalowo - szkieletowej.
Tylko, że oryginalnie T-800 nie pojawił sie w linii przed 2026  :121:

Firmy Westinghouse , pozwole sobie dodać.
Tylko ikonowy M-27, RBS-80 był już od General Dynamics  :118:


Gaaaah, gdzie ja posiałem płytkę z Terminator: SkyNET... pograłbym sobie teraz.

Offline Meehau

  • *
  • CyC
Odp: Terminator - Salvation.
« Odpowiedź #14 dnia: Czerwca 14, 2009, 12:02:59 »
Cytuj
Ergo, dwie dywizje panzerne elektryków, ze cztery panzergrenadierów, też od elektryków, i spakowali by skyneta z całym jego elektronicznym złomem w dwa dni. Licząc z deportacja przezyłych terminatorów do robót w rzeszy rzecz jasna lol

Mein Gott, tyle metali kolorowych... Wszystko by poszło na produkcję Amerikabombera.
« Ostatnia zmiana: Czerwca 14, 2009, 12:35:26 wysłana przez Sundowner »
Meehau
"The milk of aircrew kindness comes in very small containers and has a quick expiration date"