Słuchaj no. Nie wrzucaj mi tu tekstów domorosłych OSINTowców, bo to co jest napisane w necie to ja sam sobie mogę przeczytać i to robię. W necie jest to, co Chińczycy chcą by było, a co jest grane na prawdę to możemy się tylko zastanawiać i to robię i będę robił bo swój rozum mam bo żyje już dość długo na tym świecie by nauczyć się czytać między wierszami bo umiejętność te wyniosłem jeszcze z czasów komuny. I dlatego ponieważ w warstwie politycznej Chiny są dalej komuną co widziałem również na własne oczy kilkukrotnie to wiem co się spodziewać po takich ludziach i jak odbierać to co komunikują lub czego nie.
Słuchaj no. W przeciwieństwie do ciebie żyłem zarówno w PRL, jak i "American Dream" i na tej podstawie stwierdzam, że oba systemy są do dupy.

Twoim problemem jest to, że patrzysz na sprawy techniczne przez pryzmat emocjonalny, czego świadectwem jest powyższy post. Tymczasem, mnie to ani grzeje, ani ziębi. Jak już wielokrotnie tu pisałem, nie interesuje mnie chiński komunizm i nie mam zamiaru go bronić, bo nie chciałbym żyć jak oni. Niemniej, samym Chińczykom to najwyraźniej służy. Wystarczy tylko popatrzeć jak rozwijają się ich miasta, czy też infrastruktura.
Kto z Was słyszał choćby o takim chińskim mieście, jak
Chongqing? Wygląda ono tak:
Trochę inaczej niż polskie miasta za komuny, czy choćby Warszawa obecnie. A to dopiero 10 miasto w Chinach pod względem ludności.
Co do hipokryzji władzy w USA, to najlepiej przytoczyć słowa samego "pomarańczowego cysorza", który jeszcze za prezydentury Obamy wyrażał się tak:
Jak widać, jego posty fatalnie się zestarzały.

Ale OK, jak ktoś jest zachwycony USA i amerykańskimi elitami składającymi się w dużej mierze z pedofili i kanibali (ciekawe rzeczy wypływają z akt Epstein'a

) to spoko, jego sprawa. Chciałbym tylko zaznaczyć, że zwykli ludzie w zachodniej Europie mają już etap "fascynacji USA" dawno za sobą...
Ps. Ostatnio głośno w USA o sytuacji, w której trumpowski zespół ICE chciał deportować z USA kilku złapanych Indian z plemienia Sioux, twierdząc że przebywają w Ameryce nielegalnie. Kabaret!