@as.karo w Dubaju były dwa Tejasy. W Twoim poście jest ten, który był na wystawie statycznej LA-5025 (nr ser. SP-29), a wypadkowi uległ inny egzemplarz tj. LA-5026 (nr ser. SP-30).
OK, faktycznie.
A tak na marginesie te "wycieki" to nie są przypadkiem standardowe wycieki płynów eksploatacyjnych?
Rafi, uważam że nie ma czegoś takiego jak "standardowe wycieki eksploatacyjne". Wyciek płynu to zawsze patologia/usterka świadcząca o rozszczelnieniu jakiejś instalacji (np. hydraulicznej) - przynajmniej ta było u mnie w areoklubie (i z tego co pamiętam, to zawsze było to weryfikowane przez mechanika). Nie wiem, jak jest w wojsku. Myślę, że podobnie. Co prawda, zawsze może się zdarzyć, że przy wymianie jakiegoś mechanizmu coś pocieknie, ale to się zazwyczaj czyści, aby nie wyglądało jak w tym Tejasie. Zresztą to zależy od "kultury pracy" obsługi technicznej.
Jedynym "standardowym wyciekiem", jaki mógłby się przytrafić w takiej maszynie, to wyciek skroplonej wody z instalacji klimy, ale to chyba nie ten przypadek. Pod cieknącą wodę nikt nie podkładałby toreb, aby ją łapać (nawet w tak suchym i gorącym kraju jak ZEA

), tylko zwyczajnie pozwolił jej odparować.