Nie możemy sobie już teraz pozwolić na remis.
1. Sprawa psychologiczna - potrzebują wygranej - im wyżej, tym lepiej.
2. Sprawa punktów - nie mamy ich zbyt dużo - nasz przeciwnik ma komplet oraz 3 bramki - w razie jakichś wyrównań w punktach, bramki przechylą szalę.
3. Nie mamy drużyny z Niemiec, czy z Hiszpanii, by na chłodno kalkulować.
Nic nie pozostaje, jak wygrać każdy kolejny mecz. Nawet 1 bramką.
Akurat meczu z Czachami nie widziałem, ale jedno jest pewne. Grasz tak, jak przeciwnik pozwala. Rosjanie uderzyli z impetem w Czechów, myśląc pewnie, że będzie trudny mecz... co się okazało? Że im nastukali 4 bramki. Z nami jak będzie? Może się będą oszczędzać, ponoć słabą obronę mają. Muszą nasi napierać, do końca, do samego końca, tak, czy siak, a nie jak z Grekami. Mamy gol, więc czas szampana otwierać. Gra się do końca, nie do pierwszej bramki

Też uważam, że Grecy wkopią Czechom. Z Rosjanami? Mają większe szanse niż my. Większe doświadczenie graczy, nawet to teatralne
