Nie przesadzaj Red, jest ogólnie przyjętym że żony i kochanki pojawiaja się na meczach i to nawet na końcu Świata na koszt krajowej federacji. Mówił nawet o tym Boniek gdy chodziło o Meksyk. Jeżeli ma to zapewnić spokój w grze kopacza to mi to nie przeszkadza. Anglicy co dwa lata rozstrząsaja zasadność pobytu bab w okolicy kwaterowania reprezentacji.
Teraz PZPN próbuje obrócic wszystko na kasę, ale Błaszczykowski pokreslał że chodziło o odpowiedź czy dostana bilety czy nie? Nie dostali chyba bo wszystkie poszły na alledrogo po 1500 za sztukę
Tu mała analiza za portalem weszlo.pl, bez zagłebiania sie mówi wszystko o naszych grajkach i trenerach:
Średnio w całym turnieju drużyna Smudy przebiegała 100 kilometrów i 900 metrów w czasie meczu, podczas gdy średnia turnieju to 110 kilometrów (dotychczasowy rekord 118 kilometrów). 10 kilometrów poniżej średniej! Fatalna była druga połowa z Czechami, gdy PZPN-owcy przebiegli zaledwie 30 kilometrów. To kompromitujący wynik, świadczący tylko o jednym – po przerwie drużyna stała. Oto kilka innych liczb…
Liczba podań: 456,67, średnia turnieju 573,33.
Liczba celnych podań: 311,67, średnia turnieju 410,03.
Procentowa celność podań: 68 procent, średnia turnieju 72 procent.
Procentowa celność długich podań: 49 procent, średnia turnieju 56 procent.
Procentowa celność średnich podań: 72 procent, średnia turnieju 74 procent.
Procentowa celność krótkich podań: 65 procent, średnia turnieju 73 procent.
Akcje indywidualne: 37, średnia turnieju 50,36.
Akcje indywidualne w pole karne: 6,33, średnia turnieju 9,18.
A tak se dodam jeszcze, bo widzę że dyskusja zmierza ku rozpatrywaniu zasadności sportu i jego potrzeby w zyciu człowieka:
IGRZYSK I CHLEBA!