Polatałem ostatnio trochę FRB. Ponieważ mam dobry plainset tylko po stronie niemieckiej, latanie USA v JPN (przez kilka dni tylko to było) było dla mnie mało interesujące ponieważ w obydwu nacjach mam tylko stockowe samoloty. Jest jakieś światełko w tunelu bo czasami pojawia się plansza wyboru stronu po jakiej chciałbyś latać w misji. Kolega na czacie wyjaśnił że taka mozliwość jest gdy serwerów jest więcej niż 17. Dziś jest mozliwość latania USA v GER i mogę wybrać szkopów. Może coś z tego będzie. Mimo tych problemów udało mi się w jednej misji spuścić Peashooterem Betty. I tyle mego, bo sam ległem na ziemi razem z nią.
Same bitwy są prawie jak VFR. Prawie, bo np. sam start jest mało emocjonujący, bo nie można się zderzyć ze swoimi, po prostu się przez nich przelatuje, mimo to, ludzie się rozbijają przy starcie

. Ile było emocji przy starcie 10 ludzi i więcej po jednej stronie w FB na frontach ten wie tylko, kto brał w tym udział

. Ludzi jest coraz wiecej, brałem już udział w kilku bitwach po kilkunastu ludzi po każdej ze stron, bez AI. Samo latanie jest jak w FB. Dla wiekszego realizmu powinny być wył. ikony (friendly) które są ustawione na jakieś 500 m. Psuje to element napięcia gdy idziesz z kimś na czołówkę i po chwili wiesz że to swój

, a ileż to razy człowiek na VFR nie strzelał bo bał się że to swój a potem żałował gdy obok przemknął Ła czy inny Spit, który mając widocznie ten sam dylemat też odpuścił. W WT tego nie ma, a szkoda. Zostawienie wyboru samolotów ludziom też nie jest dobre, ponieważ misje zawsze wymagają niszczenia celów naziemnych, brak srodków do ich niszczenia powowduje że misje kończą się zawsze wystrzelaniem tylko wszystkiego co lata którejś ze stron. Ponieważ mozna wracać na swoje lotnisko i dokonywać naprawy, uzuepłnienia paliwa i amunicji powoduje to że ktoś może się ostać na lotnisku i wystartowac gdy juz nic w powietrzu mu nie będzie przeszkadzało. Na szczęście artyleria jest bardzo skuteczna. Artyleria to jedna z lepiej odwzorowanych rzeczy w tej grze, naprawdę cudo. Co do braku bombowców i szturmowców w misji to jest to nagminne, innym brakiem jest że nie ma elementu historyczności, tj. jedni mają tylko Falco i nim lecą a inni mają D-13 i nim śmigają. Powoduje to duże nierówności w siłach po obydwu stronach. Dobór graczy przez grę nic tu nie da, bo jeżeli mam 5 samolotów danej nacji to gra nigdy nie będzie wiedziała który wybiorę. Sztywna lista samolotów byłaby wskazana, choć to oczywiście ograniczy znacznie liczbę graczy mogących latać samolotami z roku np. '45. Danie ludziom by sami tworzyli fronty jak w FB dałoby tej grze niesamowitego kopa, wiem że to jednak niemożliwe, znowu szkoda bo Gaijin chyba nigdy tego tak nie zrobi.
Ogólnie mówiąc gra jakby drgneła w oczekiwanym przez mnie kierunku ale daleko jeszcze do tego co bym sobie życzył. Kto wie jak to sie skończy, trzymam kciuki bo nie mam nic innego dobrego w multi ala VFR.
Powodzenia Gaijin, róbcie tak dalej to może sięgnę do sakiewki.