Pograłem trochę i oto moja opinia (porównania głównie do il-2)
Pierwsze wrażenia wizualne są całkiem pozytywne, duże zalesienie obszarów i duży zasięg widzenia dają większe poczucie realizmu, w "iłku" to trochę kuleję, gdy latamy na dużych wysokościach. W War Thunder kokpity prezentują się ciekawie (dynamiczne cienie, refleksy świetlne itp). Modele samolotów są również dobrze wykonane, tekstury ziemi są chyba nieco gorszej jakości niż w il-2. Przelot przez chmury w "WT" w ogóle mi się nie podoba, przelot nad miastem wygląda co najmniej dobrze a i woda jest spoko można się popluskać. Engine gry jest co dobry, postarali się nad optymalizacją, więc niema spadków wydajności.
Tak, więc poziom graficzny prezentuję się w pewnych aspektach lepiej niż il-2, mimo wszystko jakoś bardziej przyzwyczajony jestem do starego poczciwego staruszka, z którym jestem od samego początku, to przecież na, nim się wychowałem latając latami na klawiaturze.
Udźwiękowienie gry, jest w porządku, niektóre silniki brzmią ciekawie, działka wypadają średnio, nie czuję tego "pier*olniecia". No i wiadomo brak jakiegoś dźwięku odpalania silnika, tylko "pyk" i już warczy. Dobrze brzmią eksplozję od działek przeciwlotniczych (jest moc).
Teraz czas na chłostę, ponieważ model lotu i model zniszczeń mi nie podchodzi, ten z "iłka" wydaję się o wiele bardziej zaawansowany. Co do modelu lotu niema co się rozpisywać, przecież nie siedziałem nigdy za sterami samolotu i nie wpadałem w korkociągi, ale generalne odczucia mam takie, że lata się tak sztywno.
Model zniszczeń jest tragiczny, nie urwiemy podwozia, nie uszkodzimy chłodnicy i innych dupereli, są dziury w poszyciu, ale nie uświadczyłem wielu poziomów wizualnego uszkodzenia elementu, ktoś nam odstrzeli skrzydło, to od razu kamera się oddala i nawet nie mogę popatrzeć na spadający wrak. Niema możliwości zarwania jakiegoś krytycznego obrażenia i próby manewrowania samolotem, zarywamy, to spadamy. Zdarza się zarwać od działa przeciwlotniczego i nawet nie wiadomo czy ubiło pilota, czy coś innego się stało, po prostu kamera leci w kosmos i auf wiedersehen.
Na koniec powiem, że bardzo zastanawia mnie zainteresowaniem tą grą na tym forum. Ok rozumiem każdy ma ochotę się oderwać od klikania w kokpicie i pograć w "arcadówki" sam przecież zagrywałem się w Ace Combat 3 na starym psx i nadal uważam go za świetną grę. Ale War Thunder nie jest jakoś zabójczo piękne i niema podejścia do IŁ-2, czy Rise of Flight i szczerze wątpię, żeby kiedykolwiek miało, ponieważ targetem jest "Casual players" rozgrywka ma być szybka i dynamiczna, maksymalnie uproszczona, a gracz ma czerpać maksymalne doznania w małym okresie czasu i co jakiś czas wracać z realną kasą.
Cóż taki rynek, więc ikona War Thunder nie zagości u mnie na pulpicie.