Wczoraj włączyłem WT, czekałem na to cały tydzień - w końcu przyszedł piątek, będzie można poszaleć. W ciągu tygodnia sprawdzałem czy nie ma nowych patchy, żeby nie było jakiejś głupiej sytuacji. Włączam i patrze... A tu aktualizacja, szacowany czas 2 dni....
Jest taki mem, ludzie biorą fragment filmu "Upadek" w scenie gdy Hitler krzyczy i podkładają pod niego tekst, to bardzo proste, bo wystarczy wkomponować w tekst słowo "Stalin", które jako jedyne jest dla nas rozpoznawalne. Mój Hitlerek powinien krzyczeć:
"Czekałem tydzień, żeby zagrać a oni walą pacha na 2 dni! Po co?! Bombowce za słabą walczą w pionie i chcą to poprawić!? Człowiek walczy tutaj bombowcem jak Sokołem Milenium, walisz z wszystkich karabinów na raz, latasz w walce kołowej jak myśliwiec, i co za słabo? Może teraz będziemy rzucać bombami kasetowymi w myśliwce! Co oni tam poprawiają, przez dwa dni, kogo obchodzą nowe mapy w symulatorze walki powietrznej, wprowadzają nowy układ chmur!? Przecież miał dzisiaj grać Stalin! Chciałem polatać w trybie zręcznościowym, na dwupłatowcach, a oni coś ulepszają! CO?!! Nowy dym z rury wydechowej?! Ta gra to czysta umowność, nad czym oni pracują, przecież to i tak nie ma sensu, chciałem się tylko rozerwać, a oni coś mi ulepszyli! Co na Boga?! PO CO?!!!!!!"
No to taki wrzeszczący Hitlerek oddawałby mój stan ducha, jak tego ich patcha wczoraj zobaczyłem.
