Autor Wątek: Czołgi w drodze  (Przeczytany 57942 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Odp: Czołgi w drodze
« Odpowiedź #135 dnia: Czerwca 29, 2014, 12:19:36 »
Miałbym pytanie do Was na temat załogi w WT. Dorobiłem się tygrysa w WT (bardzo fajna maszynka) lecz mogę zgrać nim w bitwie tylko raz. Chodzi o bitwy zręcznościowe gdzie innymi pojazdami mogę wejść dwa razy, przy pojeździe mam napisanie 2/2, a przy tygrysie takiego napisu nie mam. Jak mnie zabiją to nie mogę pojechać nim ponownie. Czy jest jakiś sposób by dodać załogę do pojazdu?
Obecnie w garażu mam dwa wolne miejsca na dwa pojazdy, czyli można powiedzieć, że mam dwie wolne załogi i nie mogę dodać jednej z nich do tygrysa. Myślałem, że dotyczy to pojazdów od ery III w górę, lecz jak wybadałem Hetzera to przy nim też mam 2/2 i trochę zgłupiałem o co chodzi.
Pozdrawiam.
 

Odp: Czołgi w drodze
« Odpowiedź #136 dnia: Czerwca 29, 2014, 13:54:33 »
Z tego co mi się wydaje, to heavy tanki mają tylko 1 respawn. Nie wiem na ile to prawda, bo póki co nie grałem żadnym hevikiem.

Troghv

  • Gość
Odp: Czołgi w drodze
« Odpowiedź #137 dnia: Czerwca 29, 2014, 15:46:54 »
Wszystkie ciężkie czołgi po 1 respawnie, TD niemieckie od czwartej rangi też jeden resp( taka niesprawiedliwość rosyjska), reszta po 2 respy.

Odp: Czołgi w drodze
« Odpowiedź #138 dnia: Czerwca 29, 2014, 18:16:07 »
Dzięki za info. Czyli trzeba poczekać aż jakieś niemieckie studio wypuści taką grę, może wtedy będzie bardziej sprawiedliwie.

Słyszałem jeszcze jedną bardzo ciekawą nowinę. Podobno jak czołg ulegnie uszkodzeniu, że należy go naprawiać to w niemieckich pojazdach trwa to znacznie dłużej w porównaniu z radzieckimi. Podobno są to różnice rzędu 2 minut.
Pytam ponieważ nie gram radzieckimi, nie mam porównania. Kiedyś zirytowało mnie to, że jak mnie trafiło t34 to musiałem stać 6:20 i czekać w bezruchu na naprawę pojazdu (oczywiście skończyła się bitwa nim się ruszyłem). Inną kwestią jest to, że nawet jak mam uszkodzoną lufę to naprawiając ją muszę stać w miejscu i mieć nadzieję, że nic mi nie przyjedzie.
Pozdrawiam.
 

Troghv

  • Gość
Odp: Czołgi w drodze
« Odpowiedź #139 dnia: Czerwca 29, 2014, 20:12:55 »
Daj sobie spokój z tą grą. Ja sobie odpuściłem. To co zrobili z Niemcami od 4 ery w wzwyż woła o pomstę do nieba. Byle lolek zdejmuję na hita Henshl'a, a samoloty dopełniają swoje. Jak dla mnie w tym stadium ta gra jest niegrywalna.

Słyszałem jeszcze jedną bardzo ciekawą nowinę. Podobno jak czołg ulegnie uszkodzeniu, że należy go naprawiać to w niemieckich pojazdach trwa to znacznie dłużej w porównaniu z radzieckimi. Podobno są to różnice rzędu 2 minut.
Pytam ponieważ nie gram radzieckimi, nie mam porównania. Kiedyś zirytowało mnie to, że jak mnie trafiło t34 to musiałem stać 6:20 i czekać w bezruchu na naprawę pojazdu (oczywiście skończyła się bitwa nim się ruszyłem). Inną kwestią jest to, że nawet jak mam uszkodzoną lufę to naprawiając ją muszę stać w miejscu i mieć nadzieję, że nic mi nie przyjedzie.

Nie wiem jak jest u ruskich, choć widziałem testy czasu dla obu nacji i w nich było pokazane, że Rosjanie generalnie mają krótszy czas napraw, ale pomimo tego naprawa zajmująca więcej niż 2 minuty w moim odczuciu jest nie do przyjęcia przy obecnych tfu mapach.

Odp: Czołgi w drodze
« Odpowiedź #140 dnia: Czerwca 30, 2014, 08:35:08 »
No to mnie nie pocieszyłeś Troghv... Zacząłem grać Jagdpanzerem IV/70 i myślałem, że to wstęp do poprawy sytuacji - ten TD jest dokładnie taki, jakie powinny być niemieckie wozy IMHO: Na kursku wszystkie troll T-34 i KW odbijam aż miło, sam stojąc i robiąc "point&click" w procesie odparowywania kolejnych radzieckich pudeł, z kolei jak taki Duży Rudy podjechał do mnie na ~200m i mi przysadził, to mój wóz zrobił takie bum, że lufa działa zamieniła się w oszczep, czyli dokładnie tak jak to powinno być - na dystans jestem nie do ruszenia, a w zwarciu już się trzeba pilnować. Szczególną przyjemność sprawia mi kasowanie zasranych T-34/57 i zawsze są u mnie pierwsze do odstrzału, nawet jeśli przez to ryzykuję zniszczenie. Liczyłem, że dalej sytuacja pozostanie na tym zdrowym poziomie a tu zonk... Chyba trzeba wrócić do samolotów.

Apropo czekania na Niemieckie studio wypuszczające grę, to na chwilę obecną robi się Armored Warfare od Obsidian Entertainment więc możliwe, że w końcu będzie gra gdzie rusaczki cebulaczki dostaną po ogonie i będą się zachowywać jak należy.

Troghv

  • Gość
Odp: Czołgi w drodze
« Odpowiedź #141 dnia: Czerwca 30, 2014, 10:27:28 »
Zacząłem grać Jagdpanzerem IV/70

Pojazd bajka- na swej erze jest prawdziwym masakratorem, i szczerze powiem, nigdy w WoT nie lubiłem TD-ków, ale ten w WT mnie tak zachwycił, że jak przesiadłem się na Jagdpanther'e, a później na Ferdka to aż płakałem. Jagdpanzerem IV/70 raz mnie rzuciło do walki przeciwko IS-2 i wygrałem z nim bitwę na one-hit ;D. Na tym TD-ku zawsze biję rekordy zabić i praktycznie zawsze byłem TOP-1, no chyba, że coś mi nie poszło to minimum TOP-3.

Liczyłem, że dalej sytuacja pozostanie na tym zdrowym poziomie a tu zonk

No niestety na IV erze przyjdzie nam walczyć z IS-3, Su-100- który ma dwa respawny i w dodatku jak pierwszy do niego strzelisz to i tak był twój ostatni strzał. Na tej erze dużym nieporozumieniem stają się bitwy łączone, gdzie bitwy zazwyczaj odbywają się 5v5 i często-gęsto zanim wyjedziesz z bazy to dostaniesz bombkę i po zabawie.

Odp: Czołgi w drodze
« Odpowiedź #142 dnia: Czerwca 30, 2014, 10:39:20 »
Tak czytając co piszecie to chyba nie będę badać nic więcej, zatrzymam się na tygrysie, dobadam PzV i JagPz IV/70 i tyle.
A czy jest jakiś sposób by pojazdem z ery drugiej grać z pojazdami z ery pierwszej i drugiej? Trochę mnie to irytuje, że jak wybadałem poziom wyżej to tylko jeżdżę z pojazdami z tej ery.
Fajnie byłoby pograć sobie jeszcze raz stuggiem przeciwko t-50 ;) .
Pozdrawiam.
 

Troghv

  • Gość
Odp: Czołgi w drodze
« Odpowiedź #143 dnia: Czerwca 30, 2014, 10:45:40 »
A czy jest jakiś sposób by pojazdem z ery drugiej grać z pojazdami z ery pierwszej i drugiej? Trochę mnie to irytuje, że jak wybadałem poziom wyżej to tylko jeżdżę z pojazdami z tej ery.
Fajnie byłoby pograć sobie jeszcze raz stuggiem przeciwko t-50 ;) .


Generalnie nie, bo nie po to się jest erę wyżej by tłuc słabszych. To tak jakbym chciał Tigerem walczyć przeciwko T-26. Ale na to są dwa sposoby. Pierwszy losowy- za mało graczy na obecnie granej erze, to MM dobiera, a drugi to "zaniżenie" własnego BR, czyli zajmujemy dwa sloty, gdzie w pierwszym czołg drugiej ery, a w drugim slocie, powiedzmy samolot jakiś z rezerwy. Szansa na powodzenie 50/50, choć wiem, że niektórzy tak robią.

Odp: Czołgi w drodze
« Odpowiedź #144 dnia: Czerwca 30, 2014, 11:32:31 »
Da się chyba zrobić to tak, że po prostu jak wybadamy drugą erę, to jej nie kupujemy. Ja jeszcze próbowałem zajmować wszystkie sloty tymi samymi erami, w jakie chcemy trafić zostawiając wóz z wyższej ery bez załogi i to też skutkowało w większości przypadków.

Offline rutkov

  • KG200
  • *
  • Versuchskommando
    • KG200
Odp: Czołgi w drodze
« Odpowiedź #145 dnia: Czerwca 30, 2014, 14:24:15 »
Mam zbadanego JPz IV/70 ale nie kupionego ze względu na brak kasy. nastawiałem się na niego mocno ale ze względu na to że tłukę go niemiłosiernie ZISem 30 nie śpieszno mi do niego. ZiS-30 to moja najlepsza maszyna obok PzII. Gdyby nie to że ma tylko 20 pestek byłby super, ilość ammo go niestety ogranicza bardzo. Ja nie mogę tej gry pojąć, podpalają mnie raz za razem i to dużych odległości. Zacząłem się nawet zastanawiać czy jakiś czitów na celowanie nie mają bo ja rzadko za pierwszym razem na ponad 1000 m trafiam, zwłaszcza gdy cel w ruchu. Macie jakiś patent na celowanie? Bo ten celownik to bieda. Oczywiście wiem jak użyć podziałki ;-P
miłośnik 110-tki    •    I/KG200_Doktor  ♥1972-†2006   •   Czekamy Ciebie czerwona zarazo, byś wybawiła nas od czarnej śmierci. Byś nam, kraj przed tym rozdarłszy na ćwierci, była zbawieniem, witanym z odrazą.    •   Han Pasado!    •    GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM

Odp: Czołgi w drodze
« Odpowiedź #146 dnia: Czerwca 30, 2014, 16:40:38 »
Jak dla mnie gra jest również niegrywalna na ten moment.

Żeby SU-152 wybuchał na strzała z T-34/57 w pancerz czołowy, to już chyba nie jest normalne.. O innych pancernych absurdach już nie wspomnę.
Jak to mówił bohater pewnego popularnego serialu "Pałka się przegła". Chyba trzeba wrócić do WoTa.

Odp: Czołgi w drodze
« Odpowiedź #147 dnia: Czerwca 30, 2014, 18:29:50 »
Colt przestań grać w trybie Arcade.

Odp: Czołgi w drodze
« Odpowiedź #148 dnia: Czerwca 30, 2014, 18:32:15 »
Ale T 34/57 premium ma możliwość zamontowania pocisków które na 100 metrów przebija 186 mm pancerza pod kątem prostym. Jest to masakra!!! Natomiast zwykły T34/57 przebija 116mm pancerza na 100 metrów jest różnica? To SU-85M ma mniejsze przebicie na najlepszej amunicji a jest na równi z IS-1.

Odp: Czołgi w drodze
« Odpowiedź #149 dnia: Lipca 01, 2014, 01:59:52 »
Bo ( płakusiając) ta gra nie jest zbawcą ludzi uciekających  z WoTa. Tu jest jeszcze gorzej. Tu jest jedna nacja - rusaczki cebulaczki. ta nacja ma wygrywać i ***uj.  Smutno to stwierdzić, ale tak jest. Nic nie masz nic do gadania a niewygodne posty są równie szybko usuwane jak u Whore Gaming.