Dali d..y i tyle. Rok temu bardziej liczyliśmy na produkt zbliżony bardziej do ROFa niż do WT. Wyszło im coś co nie jest ani simem ani strzelanką. Nie jest, bo system grindowania to może i pasuje do LoLa ale nie do poważnej rzeczy jaką jest symulator walk lotniczych z czasów IIWŚ. Nazwałem to górnolotnie trochę ale to jest jak już zaznaczyłem poważna sprawa. Tymczasem otrzymaliśmy produkt który nie trafia do mnie modelem działania w żadnym razie. Chcieli kasy mogli wprowadzić dodatkowe opłaty za korzystanie z serwera online, czy serwera frontów online. Może i bym płacił, latać online mi się nie chce i nie mam czasu, na skinach mi nie zależy, może być mesiek w barwie koziego gówna. Latanie by "odblokować" lepsze uzbrojenie to już na prawdę skandal w grze która pretenduje do bycia symulatorem. Q...a jestem bardziej rozżalony tymi trybami rozgrywki niż gdyby sie okazało że parch zawraca w miejscu, nurkuje do 800 km/h i strzela w punkt bez rozrzutu. Oooo..., ale przecież to też jest w tym genialnym produkcie! Czyli dalej jestem w tym pieprzonym raju symulotniczym który zgotowali Ruscy wszystkim na Świecie.
ps. latało mi się świetnie, teraz po wczorajszej instalce jak usiadłem i popatrzyłem w ekran co mam robić - odechciało mi się. Zapewne się zmuszę, ale czy będę to robił z zadowoleniem? Chyba jednak na razie nie.
ps.2 na razie wolę pograć w czołgi w WT, tam też zbieram expa ale otoczka gry jest kolosalnie lepsza niż w chwili obecnej w BoS.