Wersje gry różnią się rozmiarem stasha (miejsce, gzie przechowujesz wszystkie swoje graty), rozmiarem secure containera (tzw. "dupy" bo ludzie lubią sobie tam wsadzać różne drogocenne przedmioty

), standingiem z traderami (potrzebny jest do ich levelowania) oraz dodatkowymi przedmiotami, które dostajesz na starcie (medykamenty, kamizelki, ammo itp - wszystkie różnice są opisane przy konkretnej wersji gry w sklepie). Wszystkie te rzeczy można kupić lub rozbudować in-game ale trzeba podkreślić, że wymaga to poświecenia dużej ilości czasu. Czy warto? Zależy czego od gry oczekujesz - ja dokupowałem sobie lepsze wersje gry z czasem (założyłem, że jak spędzam tam taką ilość czasu to warto wspomóc devów) i teraz jestem na wersji Prepare to Escape. Na ten wipe chciałem dokupić Edge of Darkness (najwyższa wersja) ale zrezygnowałem z dwóch powodów:
1. Streets of Tarkov - piękna mapa, ale serwery ciągle nie wytrzymują obciążenia i pojawia się niesamowity rubber banding (idziesz postacią do przodu 5 kroków i po 2 sekundach cofasz się do pozycji startowej). Dla sprzętu high endowego mapa jest bardzo wymagająca, więc jeśli nie ma się porządnego PCta to o płynnej grze można zapomnieć.
2. Silnik audio - dźwięki w tej grze są super, natomiast jest to gra, która bazuje bardziej na słuchaniu pola bitwy niż jego obserwowaniu. W nowym wipie zmienili audio system ze średnio działającego Steam Audio na Oculus Audio, natomiast jego implementacja jest niedorzeczna. Nie jesteś w stanie stwierdzić czy przeciwnik jest pod Tobą, nad Tobą, 10 metrów obok Ciebie czy 100 metrów obok.
Czy Tarkov jest niegrywalny? Oczywiście, że jest grywalny - nadal uważam to za najlepszego realistycznego FPSa ostatnich lat. Natomiast progres technologiczny gry jest bardzo frustrujący i rzeczy, które powinny być już dopieszczone nadal są robione od początku (to jest juz 3 silnik audio z kolei) i z każdą nową wersją tej pozycji coraz mniej wierzę na wyjście Tarkova z bety do v1.0.