On krytykują PRZED pierwszym odcinkiem, a Ty odtrąbiłeś sukces PRZED pierwszym odcinkiem. Jeden warty drugiego...
O rany, porównałeś mnie do jakiegoś YouTubera - czuję się zaszczycony

I nie, nie odtrąbiłem sukcesu, po prostu tak działa ta branża - Wiedźmin mi się nie podobał (książki mogę czytać na okrągło), drugiego sezonu nawet nie chciało mi się ruszać. Czy to mu przeszkodziło mieć wysoką oglądalność, bardzo dobre recenzje większości krytyków i ocenę 8,2 na takim IMDB? Oczywiście, że nie a wszelkie kontrowersje tylko w tym pomogły. I wszystko wskazuje na to, że tak samo będzie z "Pierścieniami Władzy". Mamy świat, w którym fani dostają szału jak przez godzinę (sic!) nie mogą obejrzeć finałowego odcinka serialu (Stranger Things). Czy nam się to podoba czy też nie.
Po prostu irytują mnie goście, którzy nagrywają takie materiały, ponieważ robią to tylko po to, żeby wypromować siebie i swój kanał. Jakoś nie widziałem, żeby Chris Stuckman (jeden z najciekawszych krytyków filmowych na YouTube) robił np. recenzje jakiegoś filmu na podstawie jego zapowiedzi.
No i tyle ode mnie, generalnie spoko loko, luz i sponton - pewnie nawet obejrzę tego pana, chociażby po to żeby wyrobić sobie swoją opinię
