Skoro impreza trwa dwa dni, to nie od rzeczy byłoby zapytać, czy ktoś z ekipy radomskiej ma możliwość zorganizowania kimania (w ostateczności są wakacje i można nawet to zrobić w jakimś akademiku), grilla też by się zorganizowało, Meyer będzie kopcił i op%$&@ał Labovsky`ego, który jak sobie popije to znów zacznie mi udowadniać wyższość P-40 nad Bf-109F, Sun opowie nam coś o F-14, Kos załatwi nam lewe przeglądy rejestracyjne a Mazak skołuje świecące wentylki dla wszystkich. I będzie Kraków w Radomiu, jeśli znajdą się jacyś naśladowcy Macia79. Jeszcze jest czas, temat jest do omówienia myślę.
P.S. Maciuś, Ty przyjeżdżasz pociągiem. Nawet nie chcę słyszeć żadnych "ale", nie będę znowu się z ponurym wykłócał o Twoje dupsko !