Polatałem trochę przez Hyper Lobby.
Tam, gdzie lata Pilotasso było nieciekawie - po ciemku latali zboczeńcy

Później wszedłem gdzieś, gdzie było widno i ostrzegłem, że jestem nowicjusz. Widocznie nie byli to kolesie na Waszym poziomie, bo po kilku starciach (BVR) koleś odpisał "Roookie, my ass"

Później wpadłem na inny serwer, gdzie leciało się w tą samą stronę, co ostatnio u funny_mana. Łoili mnie cały czas. Przyczepiłem się do jakiegoś kolesia jako skrzydłowy, ale jeden jego zwrot, jedna moja salwa i najpierw gubiłem jego, później swój cel, a później zmieniałem stan skupienia na bardziej lotny

Ale po kilkunastu razach wbiłem się w góry i skorzystałem z tego, że widzę u siebie w NAV ich lotnisko. Przeleciałem ze 200km przełęczami w górach i wypadłem im nad głowami, jak startowali od siebie

Pierwszego zdjąłem, ale jakiś cwaniak był już w powietrzu w pobliżu i się mną zaopiekował... Latałem tak długo, że i na tym serwerze zaczynało się robić ciemno

Raz udało mi się wrócić na macierzyste lotnisko uszkodzonym Su-27. Wyłączyłem silniki, ale się nie naprawił. Nie wiem, dlaczego.