Autor Wątek: Ślicznotka z Memphis  (Przeczytany 15742 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Schmeisser

  • Gość
Odp: Ślicznotka z Memphis
« Odpowiedź #30 dnia: Stycznia 15, 2006, 01:05:09 »
Cytuj
Pytanie jest tylko jedno - skąd alianci zaczerpnęli wzorce do takich a nie innych nalotów.

Z międzywojennych doktryn o wygrywaniu wojen bombowcami, rzecz jasna. Nieznacznie tylko zmienili pewne założenia leżące u ich podstaw lol

Offline Ranwers

  • *
  • Wizzard
Odp: Ślicznotka z Memphis
« Odpowiedź #31 dnia: Stycznia 15, 2006, 01:08:30 »
Heh - nie myślałem tu akurat o Douhecie (czy jak się tam go pisze) - to fakt. Bardziej miałem na myśli prekursorów bomardowań całych miast, ostrzeliwania ludności czy zrzucania bomb na prawidłowo oznaczone cele czerwonym krzyżem. Kto mieczem wojuje....
.       __!__
.____o(''''')o____.
          " " "
Forum to miejsce spotkań ludzi, którzy mają "zryty palnik" w pewnych kwestiach i do tego dobrze im z tym

Schmeisser

  • Gość
Odp: Ślicznotka z Memphis
« Odpowiedź #32 dnia: Stycznia 15, 2006, 01:19:27 »
Myślę że to dosyc pobieżne i zwalniające od całej reszty niewygodnych i uciążliwych dociekiwań wytłumaczenie.

A jako ciekawostkę , tytułem offtopicu - czytam własnie książkę M. Łozińskiego "Przechodniu , powiedz Polsce...' o dziejach Karpackiej. Pisze tam iz niemcy mieli jedną zasadę której nigdy nie łamali, przynajmniej na włoskim froncie - wycofując się równali miasteczka na szlakach komunikacyjnych z ziemią, pozostawiając ZAWSZE okazały budynek oznaczony farbą z napisem po angielsku - 'To dla waszych rannych'.
Daje do myślenia , względem uogólnień prawda? Szczególnie w kontekście słynnego zdjęcia z lądowania w normadii, na którym widać jak amerykanin strzela w głowę niemieckiemu sanitariuszowi udzielającego pomocy leżącemu niemcowi.

Takie porównania czy też próba skierowania dyskusji takimi torami jest bardzo , bardzo niebezpieczna i.. niemerytoryczna. Tak mi się wydaje.

Micho

  • Gość
Odp: Ślicznotka z Memphis
« Odpowiedź #33 dnia: Stycznia 15, 2006, 10:22:34 »
A jako ciekawostkę , tytułem offtopicu - czytam własnie książkę M. Łozińskiego "Przechodniu , powiedz Polsce...' o dziejach Karpackiej. Pisze tam iz niemcy mieli jedną zasadę której nigdy nie łamali, przynajmniej na włoskim froncie - wycofując się równali miasteczka na szlakach komunikacyjnych z ziemią, pozostawiając ZAWSZE okazały budynek oznaczony farbą z napisem po angielsku - 'To dla waszych rannych'.
Daje do myślenia , względem uogólnień prawda? Szczególnie w kontekście słynnego zdjęcia z lądowania w normadii, na którym widać jak amerykanin strzela w głowę niemieckiemu sanitariuszowi udzielającego pomocy leżącemu niemcowi.

1. widziałem wywiad ( discovery ) z jakimś tam niemcem, który opisywał jak cała (prawie ) załoge jego ubota anglicy mimo groźby ataku ze strony innych ubotów wzieli na pokład i udzielili pomocy - i co z tego ? mam to konfrontować z postawą  chłopców Peipera z 1DP SS "Leibstandarte Adolf Hitler" w czasie walk w Aredenach, gdzie rozwalali jeńców ( w tym rannych ) - nie tedy droga

2. co do zdjęcia - to ja znam "lepsze" żolnierz niemiecki strzela do matki trzymającej niemowlaka ( notabena wielokrotnie piewcy oręża niemieckiego udowadniali, ze to to fałszywka... bo żolonierz ma nieregulaminową pozę.. )


oczywiscie, że taki sposób dyskusji sprowadzi ja do białej goraczki i co najmniej niemerytorycznego poziomu

już nie raz raz na tym forum była mowa -

zbrodnie popełnianio po obu stronach a wojna wyzwala najgorsze zwierzece instynkty u ludzi nie ważne czy to niemiec, polak amerykanin 

Offline Ranwers

  • *
  • Wizzard
Odp: Ślicznotka z Memphis
« Odpowiedź #34 dnia: Stycznia 15, 2006, 11:47:06 »
Owszem, kanalie są wszędzie np. obecni orzecznicy ZUS cudem ozdrawiający chorych, a tak naprawdę skazujący niejednokrotnie na co najmniej okrutną biedę czy np. fala w naszym kochanym woju. To jedno. Druga strona to doktryna i rozkazy. A u fryców wiemy jak to wyglądało. Wpojono im tezę o ubernarodzie i (w zasadzie) reszcie świata więc dewiacja moralna stała się normą.
W poprzednich wojnach (do IIWW) ludność cywilna nie była celem ataku. To armie walczyły ze sobą.
Dochodzi jeszcze tzw czynnik ludzki, a więc związek przyczyn wywołujących takie a nie inne zachowanie żołnierza w danej chwili.  W armiach cywilizowanych za nieregulaminowe zachowanie groził sąd. Znam opowiadania o wojnie z pierwszej ręki.
« Ostatnia zmiana: Stycznia 15, 2006, 11:56:14 wysłana przez Ranwers »
.       __!__
.____o(''''')o____.
          " " "
Forum to miejsce spotkań ludzi, którzy mają "zryty palnik" w pewnych kwestiach i do tego dobrze im z tym

Schmeisser

  • Gość
Odp: Ślicznotka z Memphis
« Odpowiedź #35 dnia: Stycznia 15, 2006, 12:07:51 »
W każdej armii nieregulaminowe zachowania były karane z całą surowością, to podstawa koncepcji armii jako bardzo skomplikowanego urządzenia. Nawet w generalnie pomiatanej przy każdej okazji armii sowieckiej jak się gwałciło bez rozkazu to przychpodził pan z niebieskimi wyłogami i udzielał na miejscu NAGANy. Panowie cieszyli się taką estymą pośród sowieckich żołnierzy iz w berlinie po wyzwoleniu :D wystarczyło krzyknąć 'komisar' i większości bardzo skuecznie osłabiało to popęd. Naprawdę przerażające rzeczy , za całkowitym przyzwoleniem oficerów wyprawiali japończycy w szanghaju, i jak sądze służyło to czysto propagandowym celom.

Offline Ranwers

  • *
  • Wizzard
Odp: Ślicznotka z Memphis
« Odpowiedź #36 dnia: Stycznia 15, 2006, 12:28:13 »
Naprawdę przerażające rzeczy , za całkowitym przyzwoleniem oficerów wyprawiali japończycy w szanghaju
Tak, widziałem ten reportaż, jak uśmiechający się japs opowiadał co wyprawiali z kobietami. Dekadencja.
PS. Jak zacytować dwa oddzielne fragmenty w jednym poście ?
.       __!__
.____o(''''')o____.
          " " "
Forum to miejsce spotkań ludzi, którzy mają "zryty palnik" w pewnych kwestiach i do tego dobrze im z tym

Offline Ger0nim0

  • Administrator
  • *****
  • Ojciec Założyciel
    • Wszystko
Odp: Ślicznotka z Memphis
« Odpowiedź #37 dnia: Stycznia 15, 2006, 12:40:53 »
Co do zachowania Japonii i Armii Czerwonej (nie mylić z Rosjanami) należy wziąć pod uwagę inną mentaność tych nacji, oraz maszynę propagandową.
Japończycy nie uznawali czegoś takiego jak poddanie, smierć dla cesarza, i takie tam. Dla mnie wariactwo ale oni w to wierzyli.
Co do Armii Czerwonej to nie zapomnijmy, że w oddziałach które "wyzwalały" nasze tereny zdażały się sytuacje, że tylko oficer mówił po rosyjsku, reszta to zlepek nacji zza Uralu gdzie zwycięzca bierze wszystko, włącznie z kobietami. Dodatkowo propaganda napędzająca maszynę zemsty za to co Niemcy sami posiali, i oto jest efekt. To byłą wojna totalna, my po 50 latach nie jesteśmy sobie w stanie tego uświadomić.

Micho

  • Gość
Odp: Ślicznotka z Memphis
« Odpowiedź #38 dnia: Stycznia 15, 2006, 13:18:24 »
Druga strona to doktryna i rozkazy. A u fryców wiemy jak to wyglądało
W poprzednich wojnach (do IIWW) ludność cywilna nie była celem ataku. To armie walczyły ze sobą.

doktryna Harrisa nakazywała wojnę powietrzną wobec ludności cywilnej III Rzeszy

w I WŚ armie obu stron miały wiele zbrodni na ludności cywilnej na koncie,
wojna 1912 w Libii,
etiopia,
hiszpania,

nie mówiąc o czasach wcześniejszych .....

Offline Kusch

  • Global Moderator
  • *****
Odp: Ślicznotka z Memphis
« Odpowiedź #39 dnia: Stycznia 15, 2006, 13:27:00 »
Jak Armia Czerwona wyzwalała moją miejscowość to za nią szedł doktor,który przepisywał coś na syfilizm i usuwał ciąże wynikające z gwałtów.

Dobrze,że moja matka miała wtedy 4 lata,więc się nie martwię, że w moich żyłach płynie mongolska krew.
"Najlepszą metodą przewidywania przyszłości jest jej tworzenie"

http://img90.imageshack.us/img90/9643/klmd5.jpg

Offline Ranwers

  • *
  • Wizzard
Odp: Ślicznotka z Memphis
« Odpowiedź #40 dnia: Stycznia 15, 2006, 13:54:04 »
Oj Kuschu ! Nie ma to jak dobrze się bawić ze wszystkiego nie ? Ja akurat znam takiego człowieka. (chodzi o krew)
Micho - dzięki za potwierdzenie mojego wywodu  :001:
.       __!__
.____o(''''')o____.
          " " "
Forum to miejsce spotkań ludzi, którzy mają "zryty palnik" w pewnych kwestiach i do tego dobrze im z tym

Offline Kusch

  • Global Moderator
  • *****
Odp: Ślicznotka z Memphis
« Odpowiedź #41 dnia: Stycznia 15, 2006, 14:42:35 »
Pokaż w którym miejscu ja się bawię z tego? raczej pokazuję moją sympatię do "obrońców" jak bym dorwał tych wyzwolicieli to bym im włąsnoręcznie gorący pogrzebacz w du.. wsadził.
"Najlepszą metodą przewidywania przyszłości jest jej tworzenie"

http://img90.imageshack.us/img90/9643/klmd5.jpg

Offline Ranwers

  • *
  • Wizzard
Odp: Ślicznotka z Memphis
« Odpowiedź #42 dnia: Stycznia 15, 2006, 14:47:06 »
@ Kusch. Przepraszam opacznie zrozumiałem twój post.  :054:
.       __!__
.____o(''''')o____.
          " " "
Forum to miejsce spotkań ludzi, którzy mają "zryty palnik" w pewnych kwestiach i do tego dobrze im z tym

Schmeisser

  • Gość
Odp: Ślicznotka z Memphis
« Odpowiedź #43 dnia: Stycznia 15, 2006, 15:28:52 »
Cytuj
włąsnoręcznie gorący pogrzebacz w du.. wsadził.

zimną stroną !!!!! zimną stroną....żeby se wyciągnąc nie mogli

Micho

  • Gość
Odp: Ślicznotka z Memphis
« Odpowiedź #44 dnia: Stycznia 15, 2006, 16:22:10 »
z ust brata dziadka słyszałem jak opisywał wyzwolenie jego wioski przez krasoarmiejców - sołdaty tak sie nabuzowali na kobiety ( w tym żonę wspominającego ), że wydawało sie że nie ma rady  - ale polak przebiegły, cała wiocha wyszukała starannie ukrywane w czasie okupacji alkohole i spiła do nieprzytomności wszystkich ( było ich chyba 15 ) sowietów
rano obudził ich jakiś tam politruk,  który zastrzelił jednego za spóźnienie reszta wsiadła na pakę Zisa i na Berlin

pozdr