Że klapy, to zrozumiałem

Ale nie musi być tak źle, jak wynika z tego obrazka. Dlaczego? Bo obrazki mógł (i pewnie robił) ktoś w pośpiechu, albo nawet nie koniecznie panujący nad rzeczą. Chodzi o to, że już dawno, dawno temu, wesoła kompania Olega wprowadziła sobie do kodu różne części kontrolne, dzięki którym mogła łatwo zapisywać tabelki z parametrami samolotów dla różnych ustawień. Były też tam różne pozycje klap, które nie wynikały z możliwości ich ustawienia, ale teoretyczne,j możliwej fizycznie (w sensie w zakresie ruchu) pozycji klap (choć chyba nigdzie nie było opisanego dokładnie kąta wychylenia powierzchni). Czyli działało to jakbyście napisali komputerowi: "policz mi dane dla wychylenia klap 50%", ale ten prosty algorytm nie sprawdzał, czy w kokpicie da się ustawić taką pozycję, czy nie. Jako, że na etapie produkowania takich urządzeń testowych nikt nie myślał o konkretnych maszynach (bo były to tylko wewnętrzne dane kontrolne), to po prostu istniały skrypty, które dla każdego samolotu generowały:
policz mi dane dla wychylenia klap 0%"
policz mi dane dla wychylenia klap 25%"
policz mi dane dla wychylenia klap 50%"
policz mi dane dla wychylenia klap 75%"
policz mi dane dla wychylenia klap 100%"...
Być może tu ktoś padł ofiarą takiego standardowego, skryptowego podejścia i narzędzia, które miało służyć tylko do wewnętrznych celów kontrolnych.