Jest to tylko gdybanie, ale to nie jest tak, że przez lata grupa Olega planowała zrobić coś od nowa, ale w końcu zmuszeni zostali do zmiany zdania i powrócili do Ił-2 1946, żeby na szybko wydać nowy produkt. Oni od początku bazowali na tym, co mieli do tej pory. Przy okazji pewnie wyrzucili sporo kodu na wejściu, żeby napisać od nowa, ale mnóstwo rzeczy pożyczyli od poprzednika. Także w sposobie myślenia i szablonach. To, co się zdarzyło przez ostatnie dwa lata (a może nawet mniej, kto wie?), to nie powrót do "1946", ale na szybko łatanie funkcji, z których postanowiono zrezygnować. Czyli na przykładzie: Nie zrobiliśmy silnika do dynamicznej pogody do końca i mamy tylko wstępnie działające testowe wersje, więc zamiast poświęcać dużo czasu na ich dopracowywanie, napiszmy coś w ciągu dwóch dni, co da nam jakieś konfiguracje zaspokajające podstawowe problemy, żeby nie było kompletnej dziury w tym zakresie. Sęk w tym, że gdy się dochodzi do takich rozwiązań, to na ogół nie ma już czasu na dopieszczanie wszystkiego i testowanie, ale wrzuca się coś, co działa jakkolwiek, byle działało z grubsza poprawnie w typowych okolicznościach.