Experten nie jestem, ale żeby mieć z nimi równe szanse wcale nie trzeba latać na jakimś Super-Uber-Ufo. Wystarczy tylko nauczyć się odpowiednich manewrów dla własnego Flugzeuga (np. Dora czy A6). Tylko, że trzeba uczyć się tego samemu (szkółki też są dobre, ale jednak samemu lepiej się nauczyć). Ja na przykład dopiero po pewnym czasie zrozumiałem, że FB nie można kręcić się z Laparchami, Szpitszajsami etc. latając na rodzinie Fawkulców. I to przychodzi do głowy w jednym momencie i zdajesz sobie sprawę z tego, co źle robisz i co robić powinieneś. Krótko mówiąc: ćwicz najlepsze manewry dla swojego Flugzeuga, albo wysil się trochę i wymyśl coś nowego
To tyle ode mnie.
Echh z takim spitem to jakie to są manewry dla takiego np.: BF109 F4 ba nawet G2 i dla foki które dają ci równe szanse np.: ze Spitem IX ?
Chcesz się z kimś tłuc jeden na jeden to chyba najlepiej każdy w tej samej maszynie i wtedy są równe szanse
Jak koleś wie co robi w takim spicie przypuśćmy spotkacie się na 3000 metrów (lecisz np. Bfka) to choć byś się zesr… ł to cię pojedzie no chyba że zrobi jakiś błąd ale to nie o tym mowa.
Nie raz tak bywało że u czerwonych latały prawie same spity IX i parę tempestów i mustangów a czasami tylko spity . Wtedy tylko w kupie siła .
Powiem ci z autopsji walczyliśmy z kumplem 1vs1 ja na BF109G-2 on spitem zebrałem baty. Ale jak zmienił na G2 to pojechałem go grubo ponad 20 do 0 . Wiec jak są jakieś sposoby na tego spita to jestem ciekaw jakie ?
Jak piszesz że zrozumiałeś że nie można się kręcić foką z ufolotami. To po jakimś czasie zrozumiesz o co mi chodzi …

Thx Oleg Madox