Jeżeli chodzi o twoje zapytanie kiedy wlewamy gorzałę.. tfuu używamy krytycznej , to dobrze jest to uczynić gdy stopień zaciągnięcia przepustnicy nie przekracza 85% mamy wtedy o wiele większe prawdopodobieństwo, że wał się nam nie przekręci, a resurs silnika radykalnie nie skróci ze skutkiem nagłym. Natomiast po tej krytycznej czynności, jeżeli nic nieprzyjemnego\nieprzewidzianego się nie dzieje oczywiście pełna moc w granicach zdrowego rozsądku.
To ja może dwa słowa od ojca prowadzącego , tytułem historycznego offtopicu
Po cholere lało się wode i spiryt do daimlera. Po to by poszedł na wyższym ciśnieniu ładowania, niź to które określa nam liczba oktanowa paliwa. Czemu bez mw50 nie można było dac wyższego ciśnienia? Bo następowało spalanie stukowe, a to z kolei oznacza problemy. Śmiertelnie poważne problemy rzekłbym.
Jak to w realu działało - ano MW było podawane do gardzieli sprężarki, gdy tylko pilot wjechał z ciśnieniem ładowania w zakres wartości w których następowało spalanie stukowe. Można było to oczywiście wyłączyć. Ergo - niemożliwe w realu było włączenie mw50 przy zerowej mocy lol
W olegtrixie to procedura standardowa lol.
Niemożliwe było w realu przekręcenie silnika w mietku bo śmigło posiadało zakres regulacji skoku od bodajże 27 do 90 stopni, i gdy automatyka uznała że może być bida , to nawet ustawiała śmigło w chorągiewkę.
Pozatym nikt nigdy w realu nie latał mietkiem na manualnym skoku, czy manualnej mieszance. Tej ostatniej zresztą nie dało się ustawiać,