Przechodząc przez poszczególne etapy kariery na HL'u dochodzimy do punktu, w którym już nie denerwują nas tak bardzo paździochy siekające LA7, 25lbs po maszynach kołujących na lotnisku gdyż automatycznie w głowie pojawia się obraz demontowania na części składowe przez nasze działka delikwenta odważającego się dopuści takiego nietaktu

~Skies of Valor~ się zdziwiłem na początku, że dopuszczalna jest każda forma wulczingu (wliczając ukochaną przez wszystkich formę z MK108

) jednak po czasie uświadomiłem sobie, że to niczego nie zmienia... Ci co spadają, to i tak spadną, a Ci co wulczują z pokładowej i tak nie nabiją dziesiątek tysięcy punktów, jak lotnisko jest chronione przez konkretnych kolesi (mogła by powstać nawet taka profesja, gdzie koleszka na 3k tylko czeka, aż ktoś zapragnie kreatywnie poszaleć przy pasie ) Sam nieśmiało przyznam, że na jednej z map nie robię nic innego, jak kursowanie Ju88a4 mit 4 tonen bomben w tę i spowrotem

- zabawa jest przednia, szczególnie ze strzelców pokładowych ( rekorden: 6zaliczeń w jednym locie w tym dwa na ziemi i dwusamolotowa kraksa napastników spowodowane experten maneuvering

)