Do wszystkich, którzy uważają, że posty za bardzo puchną – macie rację! Wątpię, czy ktoś kto zobaczy 100+ stron tematu, z zapałem weźmie się do lektury. Już wcześniej miałem zaproponować założenie tematu z dodanym „podsumowania” w nazwie, gdzie wędrowałyby wszystkie gotowe regułki z tego tematu.
Z drugiej strony! Myślicie, że roztrząsałbym temat, gdybym na wstępie dostał taką ramkę?
** Druga sprawa – moja „dociekanie prawdy”, jak ktoś napisał, to chęć zamknięcia pewnego problemu, a nie grzebania w szczegółach. Kolejna sprawa – dla niektórych przestrzeganie nazewnictwa to fanaberia i powód do kpin. Widocznie nie przeszkadza im, że ktoś, kogo dany symulator jest głównym źródłem wiedzy o lotnictwie, będzie gadał od rzeczy. Wtedy oni bardziej błyszczą (?).
Jeszcze raz powtarzam, że nie byłoby rozpisywania się, gdyby była spójność i pewność w poradach dawanych w tym wątku. Do tego dochodzi doświadczenie z forów, gdzie jest kilkunastostronicowy wątek na dany temat i po lekturze tych wszystkich stron dalej nie wiadomo, o co chodzi! Nie wiem jak Wy, ale ja piszę z myślą o następnych – notuję te proste, wartościowe regułki, które przeczytałem na forum albo do których sam doszedłem. Wrzucę też porady, które dostałem na PM.
Skoro już wiadomo, skąd się wzięła opuchlizna i dlaczego „dociekam”...
@CF23-BoozerEX, diobeł:
Nie obraźcie się, ale... latacie cały czas z odrąbanym skrzydłem i umiecie robić tylko jedną rzecz naraz?

Boozer, ale czy ja mówię takim językiem do kogokolwiek oprócz Leszka? Zaczął od podśmiech...k i „dyplomu” zamiast od wyjaśnienia – czyli odwrotnie. Jak sprawa się wyjaśni i okaże się, że nijak nie da się wykorzystać śmigła do „hamowania”, to, stary, ja to sobie rozrysuję, zrobię notatkę i zamieszczę w trzech linijkach z rysunkiem dla potomnych, bo betonem nie jestem, ale nie spodziewaj się, że na „uśmieszki” wybuchnę poszanowaniem.
@Leszek957:
Dział jest odpowiedni moim zdaniem. Chociaż gra ma swoje przypadłości, to nadal prawdopodobieństwo, że zachowanie z reala pomoże w grze jest wyższe, niż prawd. tego, że zaszkodzi. Wychodzi też na to, że póki co nie masz na ten temat do powiedzenia więcej niż ja (z Twojego doświadczenia konstruktorskiego nadal nie wypłynęło coś, co ucięłoby dyskusje), a robisz sobie podśmiech...i. Myślę, że nie tylko ja tu jestem zaskoczony, że chcesz zasięgnąć informacji od kogoś innego (tak jak ja napisałem wcześniej). Znak dobry, tylko jak to się ma do Twojego nastawienia na początku? I co Ci przyszło do głowy, że mam licencję?! Nie mam, co nie oznacza, że z automatu nie mam racji, tak samo jak Ty nie masz racji z automatu, bo jesteś inżynierem. Doświadczenie piszącego, to dodatek, a nie argument!
@piotru:
Jasne, że nie powiedziałeś, że śmigło nie stawia żadnego oporu, ale nieprzydawałoby się przy wytracaniu prędkości tylko wtedy właśnie albo w przypadku, kiedy regulator wpływa nie tylko na kąt nastawienia śmigła, ale i na obroty silnika, czyli w przypadku, o którym nie słyszałem i w razie jego istnienia – jeszcze nie kumam.
Dalej napisałeś coś, ale przydałoby się podsumowanie i to nie tylko dla początkujących. Nie ruszać skoku śmigła w walce – zgadzam się, ale nie z powodu tego, co napisałeś tylko dlatego, że cholera wie, jak gra reaguje na obroty silnika w zestawieniu z różnym kątem nastawienia łopat. Oczywiste jest, że nie napisałeś tego w odniesieniu do wytracania prędkości, ale jednocześnie powinieneś sam zauważyć, że – niskie obroty silnika, minimalny kąt nastawienienia łopat (rzeczywisty) => oderwanie na łopatach i to na ujemnym kącie natarcia! Jak dla mnie ewidentny dowód na to, że śmigło tak nastawione, to w nurkowaniu sztacheta i do wytracania się przyda. Do tego moim zdaniem nie trzeba było nawet tykać kątów natarcia itp. pojęć. Dzisiaj może to sprawdzę w końcu w grze.
@bluesbrat:
Wiedza inżynierska – patrz **.
Dobre przedstawienie sytuacji i żadne zaśmiecanie.
@ Rammjager:
Zgadzam się. Z mojego biadolenia takie coś wyszło
Póki co nikt regułek nie zakwestionował, ale warto by było dodać tam Twoją, czyli na początku „skok” na 100% i tak zostawić. A twoje regułki od 1-5 wytłuścić i w ramkę! Punkt 4 to moja przypadłość.