Pomijając kwestię specjalistycznych celowników optycznych do broni snajperskiej.
Który celownik jest lepszy z punktu widzenia żołnierza:
Standartowa muszka+szerbinka czy celownik przeziernikowy typu muszka+kółko czy zamontowany zwykły celwonik optyczny (Steyer AUG) czy własnie celownik któy zobaczyłem w TVN ?
No to należało by zacząć od stwierdzenia, że złoty środek nie istnieje. Każdy typ przyrządów celowniczych ma wady i zalety.
1. Kombinacja muszka + szczerbinka
Taki celownik jest konstrukcyjnie prosty, a więc tani. Stosunkowo łatwo jest nauczyć człowieka zasady jego działania, choć nie jest zbyt dokładny i istnieje sporo możliwości popełnienia błędów celowniczych.
Ponadto szczerbinka musi być umieszczona w pewnym oddaleniu od oka strzelca, aby można było osiągnąć w miarę jednakową ostrość trzech ważnych dla celowania elementów czyli szczerbiny, muszki i celu. Taki układ powoduje, że linia celowania celownika szczerbinkowego jest krótsza niż celownika przeziernikowego przy tej samej długości broni. ma to oczywiście negatywny wpływ na celność.
2. Kombinacja muszka i przeziernik
Przeziernik jest to niewielki otwór w górnej części ramienia celownika o średnicy około 3 mm. zapewnia on ostre widzenie celu przy umieszczeniu jego elementu stosunkowo (ok. 10 mm) blisko oka strzelca, co automatycznie pozwala na wydłużenie linii celowniczej w stosunku do celownika szczerbinkowego.
Ten fakt już sam w sobie zwiększa celność broni
Ponadto Jest mniej możliwości popełnienia błędów celowniczych ponieważ oko ma naturalną zdolność do odnajdywania środka koła w którym powinno się umieścić muszkę, a jednocześnie konstrukcja takiego celownika (kanał przez który obserwuje się muszkę) powoduje, że nie ma możliwości popełnienia dużych błędów celowniczych.
Układ taki ma jednak też wadę. Przeziernik jest dziurą w metalowej płytce celownika i ta obudowa przeziernika ogranicza pole widzenia strzelającego.
Generalnie porównując te dwa celowniki należy zauważyć, że celownik szczerbinkowy jest lepszy do strzelania szybkiego, sytuacyjnego - natomiast celownik przeziernikowy jest lepszy do strzelania precyzyjnego. Ponieważ nie da się przewidzieć wszystkich sytuacji bojowych to najlepszym rozwiązaniem jest kombinacja obu rodzajów celowników, tak jak to uczyniono np. broni niemieckiej rodem z HK. Tam popularnym rozwiązaniem jest celownik obrotowy z kombinacją przezierników do strzelania na większe odległości i szczerbiny do strzelania na bezpośrednim dystansie.

Osobiście wolę strzelać z broni wojskowej ze szczerbiny (w tej sytuacji jednak szybkość nad celnością), choć to zapewne kwestia przyzwyczajenia bo jednak mam większe doświadczenie z AK (szczerbina) niż z M-16 (przeziernik). Druga kwestia to fakt, że obecnie w broni strzeleckiej raczej góruje ogień powierzchniowy, a nie celowany - co wyraźnie jest argumentem za szczerbiną. Choć oczywiście jeżeli mówimy o strzelaniu tarczowym lub strzelaniu na odległości większe niż 200m to na pewno dużo lepszy jest przeziernik.
O bardziej skomplikowanych celownikach po kawie
