Autor Wątek: Utopiony w swoim awatarze  (Przeczytany 6074 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Schmeisser

  • Gość
Utopiony w swoim awatarze
« dnia: Maja 11, 2012, 18:45:07 »
Oglądnąłem link podany przez Yoyka w temacie o produkcji J. Bławuta, a zasygnalizowany przez Don Ptaka.
Oglądałem to i chciałem żeby się już skończyło, czułem mieszankę niezdrowego wstydu za tego człowieka, zażenowania i współczucia, oraz złości na Drzyzgę że z czyjegoś problemu robi show.
Co tak bardzo złego zdarzyło się w życiu człowieka że spędza obecnie 16 godzin dziennie przed FSX'em? Bo powiedzmy sobie od razu, to że pijak pije, narkoman ćpie, a koleś spędza po 16 godzin przed kompem to nie do końca jest takie proste że to ich wybór.
A może w tym wypadku ktoś celowo zrobił z siebie świra. Bądz co bądź 1500 zł jakie inkasuje się za występ to spora kwota jak za 45 minut wysiłku.

Ale do rzeczy.  Mnie też zdarzało się zaliczyć 12 czy 15 godzin przed komputerem, ale nawet przez chwilę nie uważałem się za pilota luftwaffe ani za dobrego nazistę :D Nie spotkałem takiego człowieka w życiu, a sporo w wirtualnym świecie przeżyłem, bo przygodę z multiplayerem rozpocząłem w 1997 roku.
Spotkałem natomiast sporo przypadków gdzie odrobinę większe natężenie emocji czy zaangażowania ze strony 'przypadku' oznaczałoby wyjście poza odchylenie standardowe od stanu określanego mianem normalności.
Tak było z moim znajomym z Malty, z którym grałem w Delta Force. Koleś w pewnym momencie zaczął spędzać po 20 godzin przed kompem, a wiedziałem że ma żonę i dzieci. Uradziliśmy z resztą squadu że nie będziemy z nim grać oraz że nikt z nas nie odpowie mu na icq. To co potem nastąpiło to wybuch południowej furii, z oskarżeniami że chcemy przejąć dowództwo nad squadem, że jesteśmy zdrajcami , etc. Zniknął na tydzień a potem wszystko wróciło do normy. Kiedyś mi sie potem przyznał że stracił pracę  wcześniej i się podłamał. Ok powiedziałem.

Osobiście uważam iż w dojrzałym środowisku a za takie uważam nasze,osobnik który by odjechał zostałby w przedbiegach wykryty, a następnie udzielono by mu pomocy :D Ale Żarty na bok. Może to smutne ,ale myślę iż poza ignorowaniem niewiele osób by zdecydowało się pogadać z takim osobnikiem.
Niestety, wszelkiego rodzaju problemy z zaburzeniami emocjonalnymi są samo nakręcającą się spiralą. Im stają się większe i im bardziej potrzebna jest pomoc z zewnątrz, tym większa izolacja takiej osoby.

Proszę o konstruktywne wypowiedzi bo temat jest ciekawy moim zdaniem. Podziękowania za wypowiedzi niekonstruktywne będą wysyłane z prędkością 334 m/s w okolicę kolan odbiorcy :)

qrdl

  • Gość
Odp: Utopiony w swoim awatarze
« Odpowiedź #1 dnia: Maja 11, 2012, 19:26:53 »
Schmeiss.... hmmmm... towarzyszu, czy Wy nie wyczuwacie, że Drzyzga to rodzaj pasożyta bardzo często żerującego na osobach z zaburzeniami lub mających rozpoznane schorzenia psychiczne? Resztę ta pani redaktorka dopełnia lachociągami, które się chwalą ile lodów połykają tygodniowo.
Wracając do ludzi, którzy mają problemy psychiczne i są jej "gośćmi". Mnie bierze na wymioty jak widzę tę babę pytającą się np. anorektyczki jak to jest "Patrzysz w lustro i CO?! i CO?!". Ohyda, i nie ważne, że ci biedni ludzie się na to godzą. To tak jakby tłumaczyć księdza-co-lubi-ministrantów, że ministrant też chciał etc.
Osobiście uważam, że nie ma sensu dywagować o osobach z problemami psychicznymi, które pojawiają się w tym klasycznym szambie TVNu.

Tako rzecze,
Zaratustra

_michal

  • Gość
Odp: Utopiony w swoim awatarze
« Odpowiedź #2 dnia: Maja 11, 2012, 19:34:59 »
Wy naprawdę oglądacie telewizję? Serio?  :icon_eek:

qrdl

  • Gość
Odp: Utopiony w swoim awatarze
« Odpowiedź #3 dnia: Maja 11, 2012, 19:39:10 »
Oj _michal nie przesadzaj, są kanały jak np. Planete gdzie emituje się bardzo dużo ciekawych dokumentów, których nie sposób zobaczyć gdzie indziej. Dal mnie Planete jest już samo w sobie uzasadnieniem oglądania tv. Oczywiście nie oglądam żadnych "pasji" typu "Wysypka po wakacjach", "Trudne oddawanie moczu" (tak, tak Głosie) czy inne tego typu szmiry dla gawiedzi.

Tako rzecze,
Zaratustra

Offline Rammjager

  • ZB
  • *
  • ex-JG300 pilot.
Odp: Utopiony w swoim awatarze
« Odpowiedź #4 dnia: Maja 11, 2012, 20:20:01 »
Wy naprawdę oglądacie telewizję? Serio?  :icon_eek:

Nie nazwałbym tego co w tej chwili jest obecne w telewizorach telewizją.
Na TVN 24 "Katastrofa" - bo tak nazywam tą i jej podobne stacje - próbują zrobić dramat nawet z prognozy pogody.
"Na północy wiatr będzie wiał w porywach nawet do 2 m/s, prosimy zachować ostrożność przy przechodzeniu przez jezdnię w odsłoniętych miejscach"
"... koło Pcimia Dolnego zderzyła się hulajnoga i rower marki ukraina. Policja wyznaczyła objazdy. Są znaczne utrudnnienia na drodze do Pcimia Górnego"
I takie tam bzdety.
Ale czasami zdarza mi się wyłowić w telewizji publicznej jakiś ciekawy film czy dokument. Z reguły około północy.
A programy typu "Rozmowy w tłoku", "Gwiazdy robią po lodzie", "Jak oni gwizdają" i takie tam zostawiam bez komentarza, bo jest najzupełniej zbędny.
I nie sugerował bym się czymkolwiek co zostało w takich programach powiedziane lub zaprezentowane, bo jest wyreżyserowane i zapłacone. A dla "piniędzy" ludzie potrafią robić większe głupstwa niż w programie p. Drzyzgi.

Ramm.
" only mad men fly there where angels afraid to step... "

Odp: Utopiony w swoim awatarze
« Odpowiedź #5 dnia: Maja 11, 2012, 20:22:02 »
Z jednej strony to racja.. pasożyt. Z drugiej paradoksalnie może to mieć korzyść dla reszty społeczeństwa. Sądzicie, że w szkole ktoś próbuje rzeczowo przemówić do dzieciaków w kwestii anoreksji, lachociągnictwa, ciąży itd. Nawet jeśli, to jest to przekaz niezbyt precyzyjny, na odwal się bo ktoś kazał pracownikowi placówki edukacyjnej, który i tak z założenia nie będzie żadnym autorytetem dla młodzieży. W internecie jest wszystko,... niestety na wierzchu są rzeczy podawane w sposób bardzo wulgarny i nie koniecznie prawdziwe. Może podchwytliwa rozmowa z lachociągiem w TVNie nie będzie szczególnie elokwentna, ale zrobienie pośmiewiska z takiego okazu to także pośmiewisko z danej postawy. W pewnym sensie przestroga, mówiąca, że coś takiego jest i należy na to uważać. Może trafić i na symulotnika, tylko jak wiemy koleś był fake. A nawet jakby nie był to umówmy się... świątek piątek 16h w FSX'a to jednak nie jest zdrowo. W RoFie chociażby łapę poćwiczył.

Oczywiście zasadnicza część tych programów, podobnie jak i np. przyjęty poziom w... WIADOMOŚCIACH jest pod większość publiki. Niestety, ale porządek świata jest taki, że zdolnych do myślenia jest z założenia mniej. Obecnie niestety spada zużywalność tych drugich, już nie wymierają na wojnach i w kopalniach :020:

qrdl

  • Gość
Odp: Utopiony w swoim awatarze
« Odpowiedź #6 dnia: Maja 11, 2012, 20:33:31 »
Ja myślę, że to działa raczej tak: daj drużynie gości i gospodarzy, a potem opitol kiełbachę kolegom kolegów i trafisz do TVN. Myślę, że potem takie zera się noszą po szkołach jakby co najmniej dostały Oskara. To może imponować i dawać przykład - zeszmać się, to będą o tobie mówić, nie ważne jak, ale będą!

Offline Ger0nim0

  • Administrator
  • *****
  • Ojciec Założyciel
    • Wszystko
Odp: Utopiony w swoim awatarze
« Odpowiedź #7 dnia: Maja 11, 2012, 20:34:58 »
Pasożyt czy nie, gorsze jest to że TV nadaje to na co jest zapotrzebowanie. Skoro program ten jest tyle czasu na antenie, to odpowiedzcie sobie sami jakie mamy społeczeństwo.
Zresztą czego się spodziewać, skoro do sejmu dostaje się koleś co jajka poświęcił nie na Wielkanoc i tylko z tego jest znany, inny znany jest tylko z tego, że lubi chłopców, a koleś na motorze popier.. niby 115 km/h (co i tak jest za dużo), a potem żąda 100K za to, że jakiś szmundak nie zjechał mu z drogi.
Zatem czemu się dziwicie, po prostu ludziki to oglądają

qrdl

  • Gość
Odp: Utopiony w swoim awatarze
« Odpowiedź #8 dnia: Maja 11, 2012, 21:04:01 »
Ja tam jednak myślę, że to nie widzowie kształtują gusta, ale tv. Puść 100x program o tańczeniu i nagle wszyscy tego pragną. Tak więc tvnowska hiena kształtuje gusta.

Odp: Utopiony w swoim awatarze
« Odpowiedź #9 dnia: Maja 11, 2012, 21:28:22 »
Tematem tego wątku chyba nie jest pani Drzyzga i jakość telewizji.
Zaraz czerezwyczajka będzie strzelała w kolana z Nagana. :)

Moim zdaniem wszelkie uzależnienia picie, ćpanie, czy takie destrukcyjne granie wynika z nieradzenia sobie z otoczeniem. Będąc w innym świecie taki człowiek czuje się lepszy, ważny, bo sobie ze wszystkim radzi - wygrywa, zwycięża. Każda chwila w naszym świecie go dołuje, bo myśli sobie, że jest nikim. Może nie może znaleźć pracy, może został zwolniony. W wirtualnym świecie jest dowódcą, lub zdobył taki level, że się go boją. Tam staje się takim jakim chciałby być.
To tłumaczenie nie obejmuje papierosów, bo chyba za słabe palę - jeszcze nie odleciałem. :D

Zastanawiam się jak bym rozmawiał z tym "pilotem". Też bym chciał zarabiać 18000 euro/ miesiąc. Ciekawe czy on wierzył w to co mówił. Psycholog, który będzie z nim kiedyś rozmawiał (to raczej pewne) powinien go zapytać kiedy ostatni robił badania lekarskie dopuszczające do lotów, albo kiedy ostatnio miał trening na symulatorze z sytuacji awaryjnych. Po czym powinien mu powiedzieć, że jest zwolniony z powodu niewypełniania przepisów o bezpieczeństwie lotów. :D To tak na początek. Twierdził, że jego loty trwają 1-3 godzin, czyli na międzykontynentalne się nie załapał - cienki jest. :D Chyba też trzeba mu to powiedzieć :D . Poza tym, pilot nie może latać bez przerwy. Po iluś godzinach (nie znam tych przepisów) lotów, należy się odpoczynek. Jeżeli gość wierzy, że jest pilotem, to tych zaleceń też powinien przestrzegać. :D
Można go załatwić własną bronią. :D

Offline traun

  • *
  • CM, RoF, CoD
Odp: Utopiony w swoim awatarze
« Odpowiedź #10 dnia: Maja 11, 2012, 21:45:23 »
To ja chyba jestem jakiś stuknięty..
Telewizora nie mam a z filmów to oglądam tylko wojenne i historyczne i dużo ............. czytam jak mam co.
Pozdrawiam chłopaków z EKG
GG 4834952

Odp: Utopiony w swoim awatarze
« Odpowiedź #11 dnia: Maja 11, 2012, 22:10:44 »
Dlaczego stawiasz się w pozycji, że jesteś stuknięty? Nie masz telewizora i już, inni mają i też... i już.

Odp: Utopiony w swoim awatarze
« Odpowiedź #12 dnia: Maja 11, 2012, 22:34:44 »
Też straciłem prace przez symulatory 8) (no i problemy z kobietą), jestem uzależniony od gier gdzieś tak od 16 roku życia (z roczną przerwą na wojsko:)) i dobrze mi z tym. Również nie mam telewizora.

Dobrze mieć znowu dostęp do netu i Forum :). Miesiąc w Polsce (niby wakacje;)) a narobiłem się więcej niż przez rok tutaj. Moi rodzice uważają że internet im nie potrzebny:|

Odp: Utopiony w swoim awatarze
« Odpowiedź #13 dnia: Maja 11, 2012, 22:43:14 »
Hm. Primo i za razem ostatni punkt.
Pomóc można tylko komuś, kto chce tej pomocy.
Jeśli widzisz, że ktoś... nazwijmy to, cierpi, chcesz mu pomóc, a on ci rzuci w twarz, wal się - co zrobisz? Zmusisz go? Póki nie sięgniesz swego dna i tego nie odczujesz i nie uświadomisz sobie - całe zastępy terapeutów ci nie pomogą, bo tego sobie nie życzysz.
Ten opisywany znajomy z Malty, zdaje się, nie chciał tej pomocy, bo nie wiedział, gdzie jest. Tak ja uważam.

Edycja szybka:
Ci co oglądają TV - Planete, właśnie teraz nadają dobry dokument, na pewno będzie powtarzany, bo widzę go już drugi raz na tym kanale - sorry za off top, ale uważam że warto.

Offline uziel101

  • 16th VTFS
  • *
  • samoloty, czołgi, pociągi
Odp: Utopiony w swoim awatarze
« Odpowiedź #14 dnia: Maja 11, 2012, 22:54:29 »
col_Kurtz w zasadzie napisał to co chciałem i ja. Taki filmik mi się przy okazji przypomniał: http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=jrKjNwejhfg
That's Vietnam music... can't we get our own music?