Pewnie, niestety, będzie grał Szczęsny. Jest wyborem Smudy, stawiał na niego od dawna, odstawiając dobrych, i co ważne ogranych bramkarzy. Jest pyskaty i zarozumiały ale to byłoby akceptowalne gdyby był bramkarzem doskonałym. A takim nie jest, kto ogląda mecze Arsenalu ten wie. Przed polską publicznością popisał się w meczu z Grecją - przez swoją nadpobudliwość zawalił pierwszą bramkę. Z pewnością z tym młodym chłopakiem o wielkim talencie i chyba jeszcze większym ego powinien popracować psycholog.
Tytonia widziałem na żywo w TV zaledwie kilka razy (liga i puchary na sportowym Polsacie, w tym mecz, w którym dostał wstrząsu mózgu), powołanie mnie mocno zdziwiło. Swoją postawą wczoraj udowodnił, że jest bardzo dobrym, spokojnym, zrównoważonym graczem. I co ważne obrona gra tez jakby spokojniej z nim za plecami.
Generalnie - co szwankuje w naszej reprezentacji - lewa strona i pomoc. Chaos, to najlepsze słowo opisujące poczynania ofensywne większości naszych pomocników - vide przypis filmowy poniżej. Liczba strat i wybić na pałę w stronę rosyjskiej bramki w meczu z Rosją była zastraszająca.
Z lewej strony próbował grać Boenisch ale nic mu tym razem nie wychodziło. Wczoraj był najsłabszy na boisku. Jeżeli mieliśmy wczoraj lewego pomocnika to ja go w grze na tym skrzydle nie widziałem za często.
A mecz z Czechami, cóż nasi mają wygrać albo mają umrzeć na boisku próbując. Innej opcji nie widzę.
PS. Popatrzcie na prawie całą akcję (bez straty Arszawina) po której padła bramka dla Polski, co robili polscy pomocnicy - stali we trzech na środku boiska. Obraniak był chyba mocno zaskoczony, że dostał piłkę. Obraniak rusza, reszta stoi, po to by po chwili ruszyć spacerem do przodu. Komentarze odnośnie -"stojących trzech..." u mnie na meczu były takie same.
Uwaga na bluzgi.
http://www.youtube.com/watch?v=s12Xz_QrXUo