Autor Wątek: Serial - "Władcy przestworzy" ("Masters of the Air").  (Przeczytany 11455 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline =OPS=lipas

  • *
  • Very, very hakiem w plery.
Odp: Serial - "Władcy przestworzy" ("Masters of the Air").
« Odpowiedź #45 dnia: Lutego 15, 2024, 17:00:44 »
Widziałem cztery pierwsze. Mi się podoba. Jasne, że do wszystkiego można się przyczepić jak się ma wiedzę w temacie. Kilka rzeczy faktycznie nie wyszło (jakieś kruciutkie scenki z błędami merytorycznymi) ale ogólnie fajnie się ogląda. Porównując te dwa filmy, no cóż, tak samo jak porównując działania ciężkich bombowców nas Europą i Pacyfikiem. Totalnie inne natężenie walk i dynamika. Moje zastrzeżenie to przede wszystkim Me latające bez składu i ładu wokół bombowców jak rój os. Niemcy ataki przeprowadzali bardzo metodycznie i w sposób dość zorganizowany. W filmie to nieco inaczej wygląda.

Odp: Serial - "Władcy przestworzy" ("Masters of the Air").
« Odpowiedź #46 dnia: Lutego 17, 2024, 04:23:51 »
Porównując te dwa filmy, no cóż, tak samo jak porównując działania ciężkich bombowców nad Europą i Pacyfikiem. Totalnie inne natężenie walk i dynamika.
Myślę, że błędnie interpretujesz moje uwagi do serialu. Mi chodziło o to, że CGI w filmie sprzed 10 lat wygląda lepiej i bardziej realistycznie, niż w zeszłorocznej produkcji. To jest tak, jakby twórcom MotA brakowało kasy na nakręcenie odcinków i postanowili zaoszczędzić poprzez zatrudnienie jakiś tańszych, "trzecioligowych" grafików, informatyków oraz specjalistów od wszelkich komputerowych efektów. Nie czepiam się fabuły. Pewnie ciekawa, ale mnie ten serial wizualnie zniechęca. Kilka miesięcy temu liczyłem, że będzie on ucztą dla oczu, taką choćby, jaką kiedyś była "Ślicznotka z Memphis". Dziś wiem, że tak nie jest, pomimo że natężenie samolotów jest na ekranie (dzięki CGI) o wiele większe, niż w filmie sprzed 30 lat.
« Ostatnia zmiana: Lutego 17, 2024, 04:34:38 wysłana przez as.karo »
Lepsze jutro było wczoraj.

Odp: Serial - "Władcy przestworzy" ("Masters of the Air").
« Odpowiedź #47 dnia: Lutego 17, 2024, 17:30:49 »
Moje zastrzeżenie to przede wszystkim Me latające bez składu i ładu wokół bombowców jak rój os.

To jeszcze małe miki. Ciekaw byłem jak wygląda realizacja, więc obejrzałem parę fragmentów na YT. Rozczuliła mnie scena z "Babyfacem" w dolnej wieżyczce. Samolot pikuje przez kolejne warstwy chmur, obraca się, opór powietrza odrywa skrzydła! A goście w środku przez minutę walczą z włazem wieżyczki jakby nigdy nic :)

Odp: Serial - "Władcy przestworzy" ("Masters of the Air").
« Odpowiedź #48 dnia: Lutego 17, 2024, 18:57:40 »
Faktycznie dobre :) Mam wrażenie, że w nowych, zachodnich produkcjach o tematyce lotniczej, fizykę zaczyna traktować się po macoszemu. Jest obecna, kiedy jest potrzebna. W momencie, w którym mogłaby przeszkadzać, zwyczajnie się ją z CGI usuwa. Koronnym przykładem jest tu "Midway" z 2019r. 
Lepsze jutro było wczoraj.

Odp: Serial - "Władcy przestworzy" ("Masters of the Air").
« Odpowiedź #49 dnia: Lutego 17, 2024, 22:07:12 »
...zaczyna...

Zaczyna? :) Już od dobrych kilkunastu lat filmy tworzy się dla masowego widza z założeniem, że jest on co najmniej nierozeznany w świecie, albo wręcz głupi. Sceny z samolotami wyglądają tutaj właściwie jak w Red Tails z 2012 roku, a może nawet trochę "taniej" jeśli idzie o dopracowanie detali.

Offline Sobilak

  • *
  • Mały; 195cm/112kg reszta proporcjonalna:-)
Odp: Serial - "Władcy przestworzy" ("Masters of the Air").
« Odpowiedź #50 dnia: Lutego 18, 2024, 10:14:36 »
Nie no. W Red Tails  to było nawet bardziej niż ufo. Tutaj raz  jest OK, a raz słabo. Ze skrajności w skrajność. Porównując do "Red Tails" czy  "Midway" to jednak jakościowo poprawa jeżeli chodzi o sceny lotnicze. Przynajmniej trzymają się jakichś realiów historycznych  (w ataku na Munster z 10.10.1943 w osłonie lecą P-47D Razorback a atakuje Bf109G6).
Na niebie są dwa typy maszyn "myśliwce i ich ofiary"

Odp: Serial - "Władcy przestworzy" ("Masters of the Air").
« Odpowiedź #51 dnia: Lutego 18, 2024, 17:20:34 »
Nie mam na myśli poprawności historycznej, a poziom realizacji. Gdyby te filmy były grami, to powiedziałbym, że Red Tails ma "lepszą grafę". A ma już kilkanaście lat. Poniżej dwie stop klatki. Wiadomo, po stop klatce ciężko ocenić film akurat, ale porównanie tych scen oddaje to o czym mówię. P-51 moim zdaniem wyglądają całkiem nieźle. Samo rozbicie jednego z nich jak dla mnie było zrobione akurat jak na potrzeby filmu. Scena ze spadającym i wirującym B-17 wygląda jak z War Thundera z nałożonymi filtrami, w trakcie spadania samolotu pokazują się na nim znikąd nagle kolejne "efekty uszkodzeń", zupełnie jak w grze, gdzie wczytują się one wg. jakiegoś skryptu.


Offline YoYo

  • Administrator
  • *****
  • Wieczny symulant
    • YoYosims
Odp: Serial - "Władcy przestworzy" ("Masters of the Air").
« Odpowiedź #52 dnia: Marca 05, 2024, 17:31:34 »
Akurat idealny moment by sobie obejrzec odcinki za free plus nowe 3, ktore wyjda: https://www.gry-online.pl/newsroom/apple-tv-plus-znow-za-darmo-na-2-miesiace-sprawdz-promocje-dla-no/zc287b9.
webmaster,   YoYosims - jeśli lubisz symulatory lotnicze

www.yoyosims.pl

Odp: Serial - "Władcy przestworzy" ("Masters of the Air").
« Odpowiedź #53 dnia: Marca 17, 2024, 12:03:28 »
Są już dostępne wszystkie odcinki, jakby co.

Nie mam na myśli poprawności historycznej, a poziom realizacji. Gdyby te filmy były grami, to powiedziałbym, że Red Tails ma "lepszą grafę". A ma już kilkanaście lat.

Ja też mam takie dziwne wrażenie, że poziom realizacji CGI w filmach odstaje od dzisiejszych możliwości. Jak się porówna grafikę w grach komputerowych sprzed 10 lat a dziś, to różnica jest kolosalna. W przypadku CGI w filmach tak nie jest, a czasem nawet ma się wrażenie, że tendencja jest spadkowa. Nie wiem czy to wynika z lepszego sprzętu, na którym oglądamy te produkcje. Może kiedyś w niższych rozdzielczościach to się tak nie rzucało w oczy jak na 65 calach w 4K. Ale na pewno moim największym zarzutem dla dzisiejszego stanu CGI (także w tym serialu) jest to, że wszystko jest jakieś takie rozmazane i nieostre. Przez to od razu ta sztuczność rzuca się w oczy. Nie wiem skąd to zamiłowanie grafików do przesadnego korzystania z blur czy abberacji chromatycznej. W grach komputerowych jest to samo. Ja najczęściej te cholerstwa wyłączam, bo nie po to wywaliłem masę kasy na kompa, by oglądać jakąś rozmazaną papkę.

Obejrzałem pierwszy odcinek MoA i CGI według mnie jest bardzo nierówne. Są ujęcia gdy samoloty wyglądają strasznie sztucznie i takie gdzie wyglądają rewelacyjnie. Te drugie miały miejsce w przypadku scen kołowania i statycznych ujęć na ziemi. Choć w sumie nie mam pewności czy nie korzystali do tego z prawdziwego egzemplarza albo z jakiejś makiety.

Dla porównaniu jeszcze serial Paragraf 22 (ze znacznie mniejszym budżetem, choć scen lotniczych jest oczywiście znacznie mniej):

CATCH-22 | VFX Breakdown | DNEG
https://www.youtube.com/watch?v=Nx6rKmdeWK8

Moim zdaniem CGI prezentuje się lepiej niż w MoA.

Ale i tak żadne CGI nie pobije tego:

Catch-22 (1970) - B-25 Mitchell take-offs - HD
https://www.youtube.com/watch?v=At88Fcdgv0g

To oczywiście z filmu z 1970 roku.
« Ostatnia zmiana: Marca 17, 2024, 12:12:00 wysłana przez Jascha »

Odp: Serial - "Władcy przestworzy" ("Masters of the Air").
« Odpowiedź #54 dnia: Marca 17, 2024, 13:33:28 »

CATCH-22 | VFX Breakdown | DNEG
https://www.youtube.com/watch?v=Nx6rKmdeWK8

Moim zdaniem CGI prezentuje się lepiej niż w MoA.


Na koniec pierwszego odcinka, kiedy Yossarian wyciera zabrudzenie, to brak jest pędu powietrza (?).

Sceny ataku 332 FG nie podobały mi się w "Masters of the Air". Powrót do scen z bombowcami sprawiał wrażenie, jakby były one robione przez inną ekipę. <wzruszenie ramionami>

Co do historii, to nie jestem pewien czy nie zaszkodził by nadmiar ekspozycji. Z drugiej strony, to dziwnie by to wyglądało, gdyby bohaterowie wypowiadali się z perspektywy znajomości faktów powojennych. Wprowadzenie narratora o zmianie taktyki Luftwaffe, na celowanie w konkretną grupę bombową, żeby złamać morale, nie utrwala się przy kilku wątkach. Bardziej zrozumiałe było wystawianie B-17 jako przynęty do osłabienia Luftwaffe przez P-51.

Wyszedł jeszcze suplement "Krwawa Setka". Godzinny film dokumentalny w temacie serialu z wypowiedziami weteranów.

Odp: Serial - "Władcy przestworzy" ("Masters of the Air").
« Odpowiedź #55 dnia: Marca 17, 2024, 16:12:03 »
Odnośnie stricte CGI - ciekawy wywiad ze Stephenem Rosenbaumem, menago odpowiedzialnym za pracę grafików komputerowych przy tym serialu, wraz z prezentacją jak część ujęć była obrabiana w postprodukcji.

https://www.youtube.com/watch?v=hl2EYqcFXsE

Facet nie jest totalnym laikiem w zakresie lotnictwa i jest świadom nierównego poziomu wizualnego i niedociągnięć historyczno - merytorycznych. Jednakowoż tak jak można było przypuszczać są one głównie wypadkową ograniczeń czasowo-budżetowych (mała dostępność makiet i samolotów, napięte deadline'y producentów), organizacyjnych (robili to głównie w 21'szym i z powodu lockdownów nie mogli jechać ekipą wszędzie gdzie planowali i kręcić wszystkiego co planowali), świadomości że większość "normalnych" widzów i tak problematycznych aspektów nie zauważy, mnogości grafików o różnych "skillach", którzy równolegle klepali na szybko odcinki, a także owszem pewnej "licentia poetica", która miała na celu zwrócenie uwagi widza na jakiś szczegół na ekranie kosztem dokładności historycznej. W ostatecznym rozrachunku, mieli za zadanie bardziej ukazać doświadczenia i doznania lotników niż dążyć do perfekcji w odwzorowaniu tematu.

Odp: Serial - "Władcy przestworzy" ("Masters of the Air").
« Odpowiedź #56 dnia: Marca 17, 2024, 17:39:22 »
Odnośnie stricte CGI - ciekawy wywiad ze Stephenem Rosenbaumem, menago odpowiedzialnym za pracę grafików komputerowych przy tym serialu, wraz z prezentacją jak część ujęć była obrabiana w postprodukcji.

https://www.youtube.com/watch?v=hl2EYqcFXsE

Mega źródło! Przy takim zaangażowaniu twórców serialu, to czuję się jak głupiec z czepianiem się tych szczegółów.

Odp: Serial - "Władcy przestworzy" ("Masters of the Air").
« Odpowiedź #57 dnia: Marca 17, 2024, 19:49:09 »
Catch-22 (1970) - B-25 Mitchell take-offs - HD
https://www.youtube.com/watch?v=At88Fcdgv0g
To oczywiście z filmu z 1970 roku.

Oj, to chyba moja ulubiona, a na pewno jest z najbardziej ulubionych, scen stricte samolotowych w historii kina. Wszystkie wówczas lotne B-25 zebrane do tej sceny. Każdy trochę inaczej odchodzi, jeden łapie większego trawersa, inny mniejszego, widać, że był wiatr. Coś pięknego. Więcej już tego chyba nie zobaczymy.

Cytuj
Ja też mam takie dziwne wrażenie, że poziom realizacji CGI w filmach odstaje od dzisiejszych możliwości.

Poziom realizacji CGI to jedno. Ale drugie to sama "historia". Po prostu na ekranie jest wiele głupot. "Bo widz nie wie jak to wyglądało, nie zna się, to się nie domyśli, a ma być efektownie". Niestety dziś twórcy zakładają, że widz nie wie na co patrzy i ważne żeby wywołać wrażenie "wow" u mas, a masowy widz to jako punkt odniesienia ma chyba Awengersów.

Prosty przykład. Jeden B-17 przelatuje obok resztek drugiego rozwalonego. Te resztki dryfują jakby wszystko pływało w wodzie, a nie spadało w powietrzu. Dryfują z resztą bardzo blisko siebie jak na taką eksplozję. Mają minimalne opadanie i minimalnie się oddalają, tak jakby dalej leciały z prędkością i kierunkiem tego B-17, z perspektywy którego obserwujemy sceny. Jakby wydarzyło się to szybciej i kawałki "spadły zgodnie z fizyką" to widz, w przekonaniu twórców, pewnie by się nie domyślił co się wydarzyło i o co chodzi. Dodatkowo wśród tych kawałków jest cała wybudowana gondola silnika wraz z śmigłem  :-* Tę samą gondolę widać kolejno z różnych miejsc. Nie mówiąc o tym, że szansa na wybudowanie równo takiej gondoli razem z śmigłem jest mniej niż zerowa. Wygląda raczej jak element modelu tuż przed doklejeniem, a nie rozerwana metalowa konstrukcja. Zupełnie jakby ktoś po najmniejszej linii oporu uciął kawałek modelu 3D albo posłużył się modelem zniszczeń z gry sprzed 20 lat.


Offline KosiMazaki

  • Administrator
  • *****
    • http://www.kg200.il2forum.pl
Odp: Serial - "Władcy przestworzy" ("Masters of the Air").
« Odpowiedź #58 dnia: Marca 18, 2024, 08:08:38 »
Sami malkontenci, koneserzy i experten od kina QRA. Dosłownie przez to całe biadolenie i dopinanie się do pierdół skutecznie mi obrzydziliście oglądanie tego serialu. Rozumiem krytykę, ale to już pastwienie się. Chciałem poczekać spokojnie do końca i wciągnąć za jednym zamachem, ale straciłem jakiekolwiek chęci... serdecznie dziękuję. Więcej się nie odważę zakładania wątku o jakimkolwiek filmie, bo to nie ma sensu. Nie spełni wysokich standardów tego forum. Natomiast przypominam, że większość TV ma taki czerwony guziczek z znaczkiem "off" i jak ktoś ma takie problemy z takimi serialami to zawsze może iść do kina na reinkarnację samych swoich.
« Ostatnia zmiana: Marca 18, 2024, 08:38:12 wysłana przez KosiMazaki »
I/KG200_Doktor  1972-†2006

"Herr Rittmeister wylądował, klasnął w dłonie mówiąc: Donnerwetter! Osiemdziesiąt jest godną szacunku liczbą"

Offline Sorbifer

  • *
  • OstBlock. Tu i Teraz.
Odp: Serial - "Władcy przestworzy" ("Masters of the Air").
« Odpowiedź #59 dnia: Marca 18, 2024, 09:41:49 »
E tam, bez przesady. Przeczytałem wątek, ale serial mam zamiar łyknąć błyskawicą, szczególnie, że już jest cały. Będę zadowolony, i pan będziesz zadowolony. :)
Sorbifer.
OstBlock.
Kiepsky.