Otóż stanął mi linuks u bram kompa. Namówiliście mnie, pomyślałem że spróbuję. Ściągnąłem sobie we czwartek Fedora Core 5 DVD, wsiadłem na forum
www.forum.fedora.pl, newbie.linux.pl i kilka innych plus różne FAQ, Wiki itp. Jednym słowem mówiąc czytania w trzy d... no ale jak się chce coś wiedzieć to trza czytać. Poczytałem i w sobotę rano pierwsza instalka. Poszło ładnie, partycja ustanowiona, GRUB się instalnął, jest wszystko ok, aktualizacja Core też, KDE również śmiga. Potem montowanie dysków, też śmiga. No to jedziem z instalowaniem sterowników. Znowu czytamy. Mamy Nvidie GF 4 Ti. Są problemy. reszta chodzi, net działa, drukarka też, skanera na razie nie ruszam. Pierwszy problem to Opera, zainstalowała się ale nie wiem gdzie, nie mam jej ikonki na pulpicie, poprzez terminal mogę ją uruchomić ale chyba nie oto chodzi. Pierwsza porażka. I nagle zwis. Kurde co jest, fsck, restart i bierzemy się za grafę bo to chyba ona grabi sobie. No to yum potem yumex, repozytoria livna.org ładnie się ściągają dochodzę do momentu gdy mam restartnąć X-y, robię to i zwis. Potem jeszcze tak kilka razy, sterowniki śa zainstalowane ale nie mam 3D bo nie mogę restrtnąć tych "pip" Xów. No to jeszcze raz instal bo może coś poszło nie tak. Przechodzę na GNOME bo może na KDE coś nie gra. Ale dalej do dziś nie mogę uruchomić pełnej funkcjonalnośći grafy. Wiszę z tym jak mój linuks. Tyle restarów i zwiech to ja na windzie nie miałem przez 13 lat jej używania

. Ale mnie wciągneło, podoba mi się ten linuks

i będę dalej walczył. Teraz tak sobie myślę że to może swap którego jakoś nie utworzyłem na osobnej partycji? Jutro poczytam i jeszcze raz instal.
Ogólnie jestem za, a nawet przeciw. Nie jest łatwy linuks dla kogoś kto miał do czynienia tylko z windą gdzie sterowniki się ściąga i instaluje i w 95% one działają. Ale jak Mazak mi powiedział Linuks to system który nic nie robi za ciebie i trza go prowadzić jak dziecko za rączkę we wszystkich kwestiach. No to ja go poprowadzę .... jak mi życia starczy by to wszystko przejść

Myślę że przyda się temacik dla linuksowców których jak zauważyłe jest nie mało, wcale nie są tacy uprzejmi na forach (choć nie ma takiego zamordyzmu jak u nas

). Warto chyba znać l. bo jest coraz powszechniejszy.
ps. nie namawiać mnie na inne bo ten mi się podoba