Poczytałem sobie żółte forum dziś. Wnioski są takie (to tylko moja interpretacja opinii i newsów): Ubisoft prawdopodobnie dogadał się z Olem, że zostanie wydawcą, ale pocisnął, żeby wydać jak najszybciej. Wydanie Szturmowego Dorsza (COD) miało zostać ogłoszone przez Ubi next week, ale był przeciek z tą edycją kolekcjonerską, w każdym razie podobno ktoś od nich potwierdził.
Wcześniej była mowa o Steamie i podejrzewam, że chodziło o to, że jeśli developer ma problem ze znalezieniem wydawcy, to Steam jest łatwym wyjściem z sytuacji (w końcu wszystkie indie i mody, które poszły jako standalone poszły przez parówę).
Niemieckiej kampanii nie będzie w grze, bo nie została jeszcze dokończona i myślę, że to kwestia kompromisu, żeby wyrobić się w terminie Ubikacji. Większość ludzi uważa, że zostanie ona dodana w darmowym patchu, ale patrząc jak wyglądała polityka Ubi przy WoPie, raczej wątpię, żebyśmy cokolwiek dostali za darmo. Sporo jest obaw, że skończy się jak Silent Hunterem 5 i otrzymamy produkt niedokończony i z błędami, który wydawca szybko oleje, kiedy tylko okaże się, że nie wyciśnie już z niego takiej kasy jak z kolejnego Assassins Creeda.
Powiem tak, mam nadzieję, że te moje obawy są totalnie błędne i będę wdzięczny każdemu, kto zaraz wyjedzie z pretensjonalnym tonem i serią linków, żeby udowodnić jak bardzo się mylę. Ale póki co można się spodziewać, że dawna idea Storm of War jako uniwersalnej platformy symulacyjnej, do której będzie można później wydawać dodatki o każdym okresie historycznym, robić tank-simy i inne takie (obiecywali, że po BoBie będzie Korea, pamiętacie?) jest mocno wątpliwa. Ubisoft dołączył jakiś czas temu do grona zachłannych wydawców, którzy chcą maksymalizować zyski poprzez drakońskie DRMy, monopol na patche (teraz zwane DLC i płatne) i inne krzywe patenty jak na przykład wyłączanie serwerów, kiedy przestają na grze zarabiać. Nie zdziwiłbym się, gdyby nie było edytora misji i serwerów dedykowanych...