Ja tam oczekiwałem tylko tego co mi obiecali te kilka lat temu.
*Około 100 samolotów na raz na ekranie.
*Dynamicznej pogody.
*Przełomów w dziedzinie grafiki (chociaż to jestem w stanie przeboleć).
*Porządnych dźwięków samolotów.
*Jeszcze bardziej zaawansowanego modelu lotu (przykład Rof'a, Dcs'a i Condora pokazuje, że się da) i zniszczeń.
Plus miałem kilka małych życzonek od siebie, które zaimplementowane odpowiednio pogłębiłyby wrażenie lotu, ale które nie są niezbędne.
Pierwsze dwa punkty już wylądowały w koszu. Trzeci jest taki jaki widać póki co, czyli na pewno nie 'przełomowy', dźwięki są jakie są, albo raczej jakie pokazali, czyli niewiele. Co do ostatniego punktu to się okaże jak się to przebada. Czy to naprawdę wielkie narzekanie i trolowanie, że rzeczy nam obiecane już na samym starcie projektu się nie pojawią?
Mam wrażenie, że trochę się przepracowali nad tym symulatorem. Nie lepiej było by wypuścić dwa samoloty super dopracowane, ze skończonym silnikiem i ileś tam samolotów AI. Potem stosunkowo wydawać kolejne samoloty i obiekty naziemne?
Przekładana ciągle data premiery i wycinanie rzeczy, które miały być zaimplementowane. Taki drugi STALKER, gdzie założenia wstępne przerosły moce przerobowe programistów.
Co do odejścia Olega. Zawsze boli utrata kolejnego fana symulatorów, ale w tej chwili nie możemy narzekać. Jest kilka rzeczy na horyzoncie, nawet jeśli nie związanych z IIWŚ. W zasadzie Oleg nie wprowadził nic naprawdę produktywnego na rynek od czasu FB. Kolejne średnio dopracowane samoloty i jeszcze mniej tereny walk (vide pacyfik) nie wniosły za wiele do tematu.
Do premiery niedaleko. Okaże się na ile czekanie było warte
