Co mieliśmy w drugim odcinku ?? Uwolnienie więźnia, kablowanie, upadek z konia, spotkanie starych przyjaciół po latach, wyrok śmierci, podróż do kawiarni, próbę zabicia Jorga, odsiecz - koniec.
Nudy

Na prawdę szkoda, że nie ma czegoś takiego jak poprzednicy już pisali czyli "obozu przygotowawczego" w przypadku naszych "żołnierzy" - W "Band of Brothers" właśnie takie coś Hanks&Spielberg zlecił i wyszło coś wspaniałego !! Cytat który chyba mówi całą prawdę:
"Są dwa typy autentyczności. To co było względnie łatwo osiągnąć to wierne kopie guzików w mundurach, amunicji i miejsc wzorowanych na starych zdjęciach." Trudniejszą rzeczą była motywacja i istota relacji pomiędzy postaciami." - słowa Hanksa. Dla mnie był to najlepszy serial wojenny - wątpię, aby inne produkcję o IIWŚ mogły się z Kompanią Braci równać.