Ciekawy film może z tego wyjść. Mam tylko nadzieję że reżyser słownictwo dobierze prawidłowo, nie mówię tu o kurach i innych ptokach, bo to byłoby nie do pomyślenia ale o słownictwie z epoki którego raczej nikt nie już nie używa. Co do efektów specjalnych i scen walk to naprawdę trzeba by zatrudnić totalnych lamerów żeby to skopać w stylu Pearl Harbor. Przy obecnym postępie technologii i informatyki, niedługo na domowych blaszakach będzie można podobne efekty wyczarować, jak te co w kinie były na początku stulecia.
Ważne żeby nie schrzanili klimatu, bo tego większość z forumowiczów by nie darowała i suchej nitki na produkcji by nie zostało

Jak będzie, czas pokaże. Pozostaje mieć nadzieję że wyjdzie dobrze.
Pamiętacie tą scenę z filmu "Battle of Britain" z udziałem Polaków, klimat w niej jest niesamowity i jakie słownictwo. Ja bym właśnie tak to widział.