Sprawdziłem. Ustawienia realizmu na niskie (najniższe możliwe), grafika na średnio (jest jeszcze wysoko i bardzo wysoko). Szybkie misje - pierwsza z brzegu, czyli mietek w okolicach wybrzeża i dość dużego miasta, następnie atak na heńki splitem i lot nad Londonem (czyli sprawdziłem 3 różne szybkie misje).
Antyaliasing x4.
1 misja, odczekanie na doczytanie*, im bliżej brzegu tym skoczniej, nad miastem (dokami, rafineriami, etc.) padaczka. Lagi grafy po 2-3 sek.
2 misja nad wodą, jak już doczyta, to latać się da, troszkę gorzej z celowaniem, bo każde większe ukazanie się samolotu (nowe) to spazm dysku. Oczywiście, latamy tylko nad wodą!
3 misja - London - padaka, 1 klatka na 2-3 sek, zwiechy do 5 sekund.
Bez antyaliasingu -
1. Miasto tnie i to wyraźnie i wygląda jak sprzed 10 lat.
2. Da się przycelować, oczywiście grafa nijak się ma do dzisiejszych standardów...
3. NO WAY - nad Londynem nie da się normalnie latać - od razu moja rada, jak będziecie brać jakieś multi nad większym miastem, to wystarczy się nieco zniżyć i wlecieć w okolicę z domami. Osławaiony print screen przy tym to macanie piórkiem, wasz przeciwnik zginie w ataku apopleksji twardego dysku

Tako rzecze,
Zaratustra
*Dotyczy każdego z opisanych "testów".
ps. I żeby nie było. Nie rzeźbiłem w procesach, zwalaniu ramu, etc. Skoro inne WSZYSTKIE symulatory dają PRZYZWOICIE (ustawienia średnie+) radę na moim Q9550@3.7, 4 GB i HD 6850, to znaczy, że nie wina mojego win 7 64b, tylko ubikacja ma sraczkę.